Noty i cenzurki za mecz z Sandecją Nowy Sącz. Mocny kontrast dwóch połówek

Pionek  -  30 października 2017 17:07
3462

Ostatni tak duży kontrast między pierwszą, a drugą połową był w meczu ze Stomilem w Olsztynie, gdzie ostatecznie wygraliśmy 4:2. Tutaj w Niecieczy, gdzie swoje domowe spotkania rozgrywa Sandecja również udało się wywieźć 3 pkt. odrabiając straty z pierwszej połowy. Pogoda nie zachęcała do biegania, było piekielnie zimno i bardzo wiało, więc nasi zawodnicy w pierwszej połowie grali jak zmarzluchy, jednak w drugiej połowie to był znowu ten słoneczny, dynamiczny i ognisty Górnik jakiego oglądamy w tym sezonie.

Tomasz Loska: 6 – Przy pierwszej bramce był bez szans, został na linii dlatego, że obrońcy byli odpowiedzialni za piłkę zagrywaną w pole karne, Tomek świetnie parował strzały zarówno Trochima jak i Brzyskiego, bardzo stabilny występ. Po za tymi strzałami mało groźnych sytuacji. Sandecja oddała 6 celnych strzałów i 5 Tomek bronił.
Ocena czytelników: 6

Adam Wolniewicz: 5 – Poprawnie. Więcej akcji gospodarze grali przez środek oraz na stronie Michała Koja, rzadko Adam podłączał się do przodu, więc też się niczym szczególnym nie wyróżniał. Jeśli mamy dyskutować nad tym czy był to występ dobry, to musimy zadać pytanie czego wymagamy? Bo jeśli gry bez większych błędów i wypełniania zadań taktycznych to Adam wypełnił je w pełni.
Ocena czytelników: 6

Dani Suarez: 5 – Do spółki z Wieteską obciąża go pierwsza bramka, ponadto często grał na pograniczu faulu do czego nas przyzwyczaił. Dani zagrał ręką, co wielu ludzi podzieliło, czy powinien opuścić boisko czy też nie. Słaby mecz Daniego, bez większego błysku.
Ocena czytelników: 6

Mateusz Wieteska: 4 – Podobnie do Daniego. Słaby występ Mateusza, popełnili błędy w defensywie z Danim. W pierwszej połowie nasi obrońcy mieli problem nawet z obliczeniem toru lotu piłki. Niestety współwinny straty bramki z Danim oraz dodatkowo fauluje w pierwszych minutach spotkania zawodnika Sandecji, gdzie powinien być rzut karny. Tym razem się Mateuszowi upiekło.
Ocena czytelników: 6

Michał Koj: 6 – Jeśli z Koroną Michał zagrał najsłabiej w defensywie, to w tym spotkaniu zagrał najlepiej! Pierwsza połowa podobnie jak i całej drużyny do zapomnienia. Natomiast w drugiej części spotkania już było widać ten błysk. Bardzo często podłączał się do akcji ofensywnych, co przyniosło nam efekt w postaci bramki. To po jego dośrodkowaniu Angulo uderza, broni Gliwa i piłkę dobija Szymon Matuszek. Oby tak dalej Michał!
Ocena czytelników: 6

Szymon Matuszek: 8 – Pamiętacie Probierza, gdy grał w Górniku na pozycji Szymona? Dla trochę młodszych kibiców, przypomnijcie sobie Przybylskiego za najlepszych lat gry na defensywnym pomocniku w Zabrzu. Chłopak od czarnej roboty, w tym meczu był kapitanem z krwi i kości. Nie wspominamy oczywiście o pierwszej połowie, ale o tej drugiej. Szymon dał masę spokoju z tyłu i trzeba przyznać, że wykonał kawał dobrej roboty w defensywie, a do tego strzelił bramkę.
Ocena czytelników: 7

Maciej Ambrosiewicz: 4 – Bardzo słabo pokazał się Maciek w tym meczu, nie wypełnił założeń gry do przodu. Dość mało widoczny na boisku. Liczba akcji w jakich uczestniczył i zakończył celnym podaniem można policzyć na palcach jednej ręki. Można powiedzieć, że słusznie zmieniony w przerwie przez Szymona Żurkowskiego.
Ocena czytelników: 5

Damian Kądzior: 5 – Również Damian nie pokazał się z dobrej strony w Niecieczy. Dość dużo niedokładności w jego grze, również w defensywie niewiele pomógł. Oddał kilka strzałów, niestety często zbyt lekkich by móc zaskoczyć Gliwę. Zmieniony dopiero pod sam koniec meczu przez Bartka Olszewskiego, na pewno tego występu nie może zaliczyć do udanych.
Ocena czytelników: 6

Rafał Kurzawa: 7 – Jak to Rafał robi? Ma ogromną łatwość w przechodzeniu kolejnych rywali dryblingiem, jego balans ciała i umiejętności pozwalają mu myśleć z powodzeniem o reprezentacji Polski. Nie ma lepiej ułożonej lewej stopy w Polsce od Rafała. Początek drugiej połowy i te przyśpieszenie gry Górnika i stwarzanie sytuacji zawdzięczamy Rafałowi i Łukaszowi Wolsztyńskiemu, to oni szarpali grę Górnika do przodu! Po raz kolejny zaliczył asystę przy bramce Angulo, więc wszystko jest w porządku ziemia nadal się kręci wokół słońca.
Ocena czytelników: 6

Łukasz Wolsztyński: 7 – Mimo, że bramki nie strzelił, był wyróżniającym się piłkarzem na boisku dlatego, że nie grał tylko jednej połowy dobrze. W pierwszej połowie to przede wszystkim Łukasz starał się szarpać i ciągnąć naszą grę do przodu, z różnym skutkiem, też nie można powiedzieć, że dostawał dobre piłki od partnerów, ale starał się wprowadzać zamieszanie w szykach obronnych Sandecji. Druga połowa wyglądała bardzo podobnie, z tym, że to Rafał był postacią bardziej wybijającą się na boisku. Jedyne co mogło irytować to trzykrotna próba zagrania zewnętrzną częścią stopy w stronę kolegów, które de facto lądowały po za linią boczną boiska.
Ocena czytelników: 6

Igor Angulo: 7 – Igor zagrał tak jak każdy od niego ostatnio oczekuje. Strzelił bramkę? Strzelił! Jego uderzenie obroni Gliwa, ale przy dobitce Matuszka nie miał nic do powiedzenia, więc również udział przy kolejnej bramce miał. Zdobyty gol była prawdziwym majstersztykiem w ataku. Wyprowadził w pole dwóch obrońców Sandecji, którzy jeszcze próbowali się ratować faulem, ale nic to nie dało, Igor pewnie umieścił piłkę w siatce. Mógł dołożyć jeszcze jedną bramkę, ale kolejny raz zmarnował 100000% okazję uderzając prosto w bramkarza.
Ocena czytelników: 6

Zmiany:
Szymon Żurkowski (w miejsce Ambrosiewicza w 45 minucie): 6 
– Jego wejście na całą drugą połowę ożywiło grę Górnika i choć to nie Szymon ciągnął naszą grę do przodu to wprowadził sporo spokoju w rozegraniu piłki, ponadto pokazywał się tam, gdzie powinien i koledzy zawsze mogli dograć mu piłkę. Pod koniec spotkania zachował najwięcej sił dwukrotnie wybierając się rajdem pod bramkę przeciwnika, raz faulowany co zakończyło się wyrzuceniem z boiska Piszczka, drugi raz miał świetną okazję, jednak podał do Igora, który ostatecznie zmarnował sytuację, a mógł Szymon próbować umieścić piłkę w siatce.
Ocena czytelników: 6

David Ledecky (w miejsce Wolsztyńskiego w 81 minucie): NS – Tak jak z Koroną, Marcin Brosz nie trafił ze zmianami, tak w Niecieczy było zupełnie odwrotnie. David zagrał idealnie to czego chciał trener. Nie dawał odebrać sobie piłki zastawiając się ciałem, zawodnicy gospodarzy musieli ratować się faulem, bo innego wyjścia nie było, a my zyskiwaliśmy cenny czas. Ponadto David świetnie wypuścił Żurkowskiego sam na sam z bramkarzem i nawet sam mógł potem finalizować akcję, gdyby nie fakt, że przed nim w polu karnym znalazł się jeszcze Igor, który koncertowo ją zmarnował. Oby kolejne występy Davida były tak samo udane.

Bartłomiej Olszewski (w miejsce Kądziora w 88 minucie): NS – Za krótko grał by poddać go ocenie. Mamy nadzieje, że Bartek dostanie więcej minut od Marcina Brosza choćby w rewanżu z Chojniczanką, bo również na taką szansę zasługuje.

Nasz komentarz: Najważniejsze są 3 pkt. Styl w jakim zostały zdobyte schodzi na drugi plan, a za jakiś czas nikt już nie będzie o tym pamiętał. Górnik zagrał co prawda słabo pierwszą połowę, gra wyglądała anemicznie, ale jest to to, o czym mówił trener na konferencji. Pierwsza połowa pokazuje ile jeszcze pracy przed chłopakami, natomiast druga pokazuje jaki jest w nich potencjał. Dajmy spokojnie im pracować, pokazywać się z jak najlepszej strony i zdobywać doświadczenie. Nie wywierajmy na nich żadnej presji, mimo naszych marzeń, wiemy i zdajemy sobie sprawę, że nic nie jest wieczne i takie połowy jak ta pierwsza z Sandecją będą się jeszcze w przyszłości zdarzać. Dla zawodników wielkie gratulacje i pochwały za świetną drugą połowę, niestety my oceniamy cały mecz a nie 45 minut, stąd oceny dość obniżone. Brawo drużyna, brawo kapitan!  

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl