Noty i cenzurki za mecz z Piastem: Wynik lepszy od gry

Torcidos  -  2 października 2017 18:50
3547

Były w tym sezonie mecze, w których Górnik grał ładnie, a nie wygrywał. Teraz dla odmiany zagrał słabo i zdobył trzy punkty w derbach z Piastem.

Loska: 6 – W zasadzie nie mamy za co ocenić Tomka. Jest gra w bramce ograniczyła się do piąstkowania piłki po rzucie wolnym i obronieniu niegroźnego strzału z dystansu. Skupiliśmy się więc na grze nogami naszego bramkarza i trzeba powiedzieć, że robi to także bardzo dobrze. Potrafił spokojnie rozegrać piłkę stoperami lub dokładnie zagrać na kilkadziesiąt metrów do partnera.
Ocena czytelników: 6

Wolniewicz: 6 – Adam był najbardziej zapracowany z obrońców Górnika, bo Piast przeprowadzał najwięcej ataków lewą stroną, gdzie bardzo aktywny był Valencia. Nasz boczny obrońca jednak dał radę i można napisać, że wygrał pojedynek ze swoim rywalem. Raz jeden górą był skrzydłowy Piasta, kiedy ładnie zakręcił Adama, ale skończyło się na niedokładnym dograniu. 24-latek starał się uczestniczyć w grze ofensywnej, ale z niej możemy wyróżnić jego dobry strzał z dystansu, który niewiele minął bramkę.
Ocena czytelników: 6

Wieteska: 6 – Mecz zaczął od dość prostego błędu przy wybiciu piłki, ale potem była już profesura. Przykrył czapką Papadopulosa, który wygrał z naszym stoperem może jeden pojedynek główkowy. Czyścił Mateusz wszystko, a i kilka jego dalekich zagrań było wysokiej klasy. Choćby wtedy, gdy zainicjował akcję, po której pierwszy celny strzał w meczu oddał Damian Kądzior.
Ocena czytelników: 6

Suarez: 5 – Dobry mecz Daniego, choć jemu zdarzało się więcej błędów, niż partnerowi ze środka obrony. Przede wszystkim nie popisał się, kiedy to niefortunnie podał głową we własnym polu karnym do Macieja Jankowskiego, który tak naprawdę stanął przed stuprocentową szansą na zdobycie gola. Niemniej jednak występ zdecydowanie na plus.
Ocena czytelników: 6

Koj: 6 – Bardzo dobrze sobie radził Michał z Aleksandrem Jagiełło, który niewiele miał do powiedzenia na prawym skrzydle. Tylko w jednej sytuacji nasz boczny obrońca uciekł się do faulu, ale odległość była znacząca od bramki, więc nie było w tym zasadzie nic złego. Michał miał kilka okazji na dorzut piłki z autu w pole karne rywala, ale nie przyniosły one zagrożenia dla gości. Ponadto raz dobrze wrzucał piłkę do Łukasza Wolsztyńskiego, któremu jednak zabrakło centymetrów, by dojść do piłki.
Ocena czytelników: 6

Matuszek: 5 – Szymon dobrze spisywał się w defensywie i umiejętnie boczne strefy boiska, zwłaszcza prawą flankę. Ale zdecydowanie za mało pokazał w rozegraniu piłki. Może takie były założenia trenera, ale w tym spotkaniu chyba nie widzieliśmy ani jednej sytuacji, kiedy nasz kapitan pokazałby się do gry stoperom i wziął na siebie ciężar rozegrania. Zazwyczaj był gdzieś schowany między napastnikami Piastami, a Mateusz i Dani grali bezpośrednio do zawodników ofensywnych. 
Ocena czytelników: 6

Żurkowski: 8 – Świetny występ Szymona. Bezapelacyjnie najlepszy piłkarz tego spotkania. Harował jak wół w środku pola i jako jedyny zawodnik na boisku potrafił zrobić różnicę. Bardzo mało błędów popełniał w rozegraniu piłki, ale najbardziej imponowały jego rajdy.  A tu ruletka na skrzydle, a tu dwóch rywali ogranych w środku pola. Super to się ogląda. I ponownie, kiedy większości zawodnikom kończyły się siły, on włączył swoje turbo i przeprowadził dwie kapitalne indywidualne akcje, z czego jedna dała Górnikowi rzut karny.
Ocena czytelników: 8

Kądzior: 4 – Nie za wiele pokazał nam w tym spotkaniu Damian. Brakowało jego przebojowości, a kiedy już za to miał miejsce i się rozpędzał, to rywale zatrzymywali go w nieprzepisowy sposób. Powinien mieć na swoim koncie bramkę, gdyby tylko Łukasz Wolsztyński lepiej zagrał do niego w pole karne. Damian oddał dwa strzały na poprawę statystyk i w pierwszej połowie nieźle zakręcił na lewym skrzydle obrońcą Piasta, po czym groźnie dośrodkowywał w szesnastkę.
Ocena czytelników: 5

Kurzawa: 4 – Rafał dostosował się poziomem do reszty kolegów. Brakowało jego przebłysków w rozegraniu, bo każda jego odważniejsza próba kończyła się niecelnym podaniem. Nawet stałe fragmenty gry, które są jego wizytówką, nie przyniosły żadnego zagrożenia pod bramką Piasta. Ale do zwycięstwa się przyłożył, bo po strzale Rafała bramkarz wypluł piłkę, przy której pierwszy znalazł się Igor Angulo.
Ocena czytelników: 4

Wolsztyński: 4 – W zasadzie moglibyśmy napisać to, co po meczu z Pogonią. Łukasz pokazywał się kolegom do gry, był aktywny, ale przy tym bardzo chaotyczny. Najlepiej wyglądał tyłem do bramki, kiedy potrafił utrzymać się przy piłce, ograć nawet rywala i odegrać do partnera. Ale też w kilku takich sytuacjach piłkę też tracił. Brakowało u niego spokoju w końcowej fazie akcji, czy to przy bardzo nieudanym podaniu w kierunku Damiana Kądziora czy choćby wtedy gdy sam uderzał kilka metrów nad bramką. Duże brawa należą się za to za sytuację bramkową, kiedy świetnie wypatrzył w polu karnym Rafała Kurzawę.
Ocena czytelników: 5

Angulo: 4 – Przez większość spotkania Igor był zupełnie niewidoczny. W pierwszej połowie dwa razy dobrze zszedł do środka pola i swoimi zagraniami przyśpieszył akcję, ale to by było na tyle. Na pierwszy plan wyszedł dopiero wtedy, gdy “przyaktorzył” w polu karnym i wywalczył jedenastkę dla Górnika, którą zamienił na gola. W doliczonym czasie gry ponownie stanął przed szansą na zdobycie bramki z rzutu karnego, ale tym razem górą był bramkarz. Mimo zwycięskiego gola występ naszego najlepszego piłkarza mocno przeciętny.
Ocena czytelników: 5

Zmiany:

Erik Grendel  (w miejsce Damiana Kądziora 70’): 6 – Świetną zmianę dał Erik. Jego doświadczenie bardzo dużo wniosło na boisko. Bezbłędnie rozgrywał akcje Górnika i zdążył w tym krótkim czasie wywalczyć kilka fauli. Już w doliczonym czasie gry popisał się świetnym prostopadłym zagraniem do Marcina Urynowicza, które powinno przynieść zabrzanom gola. Słowak tym meczem zapracował, by o wiele częściej pojawiać się na boisku, bo był to dopiero jego drugi występ w lidze.
Ocena czytelników:

Marcin Urynowicz (w miejsce Łukasza Wolsztyńskiego 85’): NS – Marcin musi zacząć wykorzystywać szanse, jakie otrzymuje od Marcina Brosza. Wszedł na boisko w idealnym momencie, gdy rywal przegrywał i grał w osłabieniu. Dzięki temu też został obsłużony dobrym podaniem od Erika Grendela, ale niestety zabrakło mu dokładności przy podaniu do Igora Angulo.


Kogut meczu: Szymon Żurkowski – Może jesteśmy mało obiektywni, ale w tej chwili nie ma w Ekstraklasie lepszego środkowego pomocnika, niż Szymon. A jeżeli porównamy go na przykład z forowanym Krzysztofem Mączyńskim, no to już w ogóle nie mamy wątpliwości, że nasz młody pomocnik zasłużył nawet na powołanie do reprezentacji. Jeśli Szymon dorzuci do swojej gry liczby (a tak z pewnością zaraz się stanie), no to kluby z zachodu już za chwilę będą tłumnie się po niego zgłaszać. 

Nasz komentarz: Po samych notach, jakie wystawiliśmy naszym ofensywnym piłkarzom, nie ma wątpliwości, że był to jeden z najsłabszych meczów Górnika w tym sezonie. Zabrzanie nie potrafili znaleźć sposobu na dobrze zorganizowanego rywala i nie wiele wskazywało na to, że trzy punkty zostaną w Zabrzu. Ale słabsze mecze zdarzają się każdemu zespołowi i właśnie po takich spotkaniach zwycięstwa smakują najbardziej.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl