Noty i cenzurki za mecz z Piastem. Im dalej od bramki, tym lepiej

Milo  -  7 marca 2015 18:07
0
714

Kosznik_Górnik_Wisła1415
W dwóch ostatnich meczach Górnik stracił aż pięć goli. To nie może być dobra recenzja dla naszej defensywy. Tym bardziej, że w Gliwicach praktycznie podarowaliśmy gola Piastowi. Na szczęście w ofensywie jest całkiem dobrze. Można trochę narzekać na skuteczność, ale gra „Trójkolorowych” może się podobać.

Steinbors: 6 – Dwa razy pod koniec pierwszej połowy ratował nam skórę wychodząc z bramki. Zabrzański Manuel Neuer pokazał klasę. Za trzecim razem już się nie udało i musiał uznać wyższość Badii. W drugiej odsłonie też nie miał nic do powiedzenia przy uderzeniu Szeligi. Poza tym, bezrobotny.

Danch: 5 – Po zejściu kontuzjowanego „Sobola” zajął jego pozycję. Nie zdążył dobiec do Badii, który precyzyjnym strzałem pokonał bramkarza Górnika, choć to nie on odpowiada za utratę gola.

Augustyn: 2 – Błażej dalej nie zachwyca formą. Jego fatalne podanie do rywala na własnej połowie tuż przed przerwą pozwoliło Piastowi strzelić wyrównującego gola i wrócić do gry. Dobre momenty przeplata z nieoczekiwanym rozluźnieniem i prostymi błędami. Tak nie może grać środkowy obrońca.

Magiera: 5 – Posyłał dobre piłki do kolegów z zespołu i miał kluczowe podania z rzutów rożnych. Przy drugiej bramce dla Piasta miał Szeligę za plecami, który choć przebywał parędziesiąt sekund na boisku, zdobył bramkę. Im bliżej końca meczu, tym Mariusz grał bardziej z przodu.

Grendel: 5 – Niby rozgrywał piłkę, niby rozprowadzał ją do kolegów, ale niczym specjalnym się nie wyróżnił. Raz zaryzykował w końcówce meczu, kiedy ładnym dryblingiem minął rywala i został sfaulowany.

Sobolewski: NS – Zszedł z boiska w 25′ meczu. Kontuzja mięśnia dwugłowego, ale pierwsze informacje są takie, że nie jest to nic poważnego.
(29′ Szeweluchin): 4 – Podobnie jak Augustyn gra momentami bardzo nerwowo, choć jednak wydawał się bardziej pewny w defensywie.

Gergel: 6 – Dośrodkowywał w pole karne, a Górnicy po jego akcjach szczególnie w pierwszej połowie mieli kilka okazji do zdobycia gola. Roman miał również kilka dobrych interwencji w defensywie. W końcówce meczu trochę „zgasł”.

Iwan: 6 – Piękny strzał Bartka z  pierwszej połowy meczu mógł zaskoczyć Rusowa. Piłka spadała golkiperowi Piasta „za kołnierz”, ale zdołał sparować ją na róg.  Chwilę później doskonale podał w pierwsze tempo do Łuczaka. Bartek był widoczny, ale zabrakło kropki nad „i”. Dobry mecz w jego wykonaniu.

(63′ Jeż): NS – Od razu po wejściu na boisko popisał się dośrodkowaniem, które okazało się groźnym strzałem. Dostosował się do gry kolegów i próbował bezskutecznie rozpracować defensywę Piasta.

Kosznik: 8 Rafał już jakiś czas temu wszedł na wyższy poziom i potwierdził to w derbach z Piastem. Były niezwykle aktywny w ofensywie, skuteczny, nie do przejścia w obronie, o czym przekonał się Podgórski, który odbijał się od niego jak od ściany. W 35′, kiedy był osamotniony w polu karnym, oddał precyzyjny strzał, który znalazł drogę do bramki. To po jego dośrodkowaniu padło wyrównanie, więc Rafał skończył mecz z golem i asystą.

Madej: 6 Dobrze wszedł w mecz, robił dużo „wiatru” w ataku Górnika, co przyniosło pozytywny skutek w 35′. Wrzutka w pole karne, zamieszanie i 1:0 dla „Trójkolorowych”. W drugiej połowie było równie dobrze, dwukrotnie był bliski pokonania golkipera gości. Kolejny udany występ Łukasza.

(78′ Skrzypczak): NS – Tym razem nie zanotował „wejścia smoka”.

Łuczak: 6 – Pierwszy groźny strzał na bramkę rywala należał do niego. Później było jeszcze lepiej, groźne akcje i nieprzyjemne dla bramkarza strzały, to była jego mocna strona. Słaba? Jak zawsze skuteczność. Wojtek był dziś na boisku bardzo aktywny i widoczny. Był to jeden z lepszych meczów Łuczaka w tym roku. Przypominał nam nawet Mateusza Zacharę, kiedy ten nie strzelał goli.


Kogut meczu: Rafał Kosznik w tym sezonie nie zawsze grał na miarę naszych, a przede wszystkim swoich oczekiwań. W tej rundzie jednak „złapał” wysoką dyspozycję i z każdym kolejnym spotkaniem daje sygnał selekcjonerowi Adamowi Nawałce, że warto się mu przyglądać. Trzeba przyznać, że jesteśmy pod dużym wrażeniem jego gry. Nie ma niefrasobliwości, ale pewność siebie i skuteczność. Jego liczba groźnych dośrodkowań w Gliwicach była chyba dwukrotnie większa niż wszystkich „wrzutek” Piasta. Co ważne, bardzo pewnie spisuje się również w defensywie. Nic tylko się cieszyć, bo wykreował nam się jeden z liderów zespołu.

Nasz komentarz: – Podobnie jak przed tygodniem mecz dostarczył bezstronnym widzom wielu emocji. Różnica była jednak taka, że dzisiaj zabrzanie dominowali nad rywalem, jakby ci grali przynajmniej jedną klasę rozrywkową niżej. Chyba nikt z nas nie przypuszczał, że Piast zagra tak słabo w najważniejszym spotkaniu sezonu. Niestety naszą zmorą pozostaje jednak fatalna postawa w defensywie, a dokładniej szkolne błędy. Przy pełnej kontroli, prowadzeniu i dominacji, nie można „podać na tacy” gola rywalom, jak zrobił to Błażej Augustyn. W drugiej odsłonie też jedna kontra rywali i gol. Aż trudno uwierzyć, że w dwóch meczach strzeliliśmy aż pięć goli, a zdobyliśmy tylko dwa punkty. Gra może cieszyć i chyba nie powinniśmy się martwić, ale same remisy awansu do pierwszej ósemki mogą nam nie dać. To już trzeci podział punktów tej wiosny i trzeci, w którym ratujemy remis w końcówce. Brawa dla chłopaków za wiarę i walkę do końca. Teraz dla świętego spokoju trzeba za wszelką cenę wygrać z Podbeskidziem.

Atrakcyjność meczu:  4 (skala szkolna)
Ocena pracy sędziego: 4

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments