Noty i cenzurki za mecz z Legią. Kac i nadzieja na lepsze jutro

kamres  -  18 maja 2014 21:20
736

IMG_7647
Górnicy, mimo porażki, zasłużyli na brawa. Oczywiście do ideału brakowało sporo, jednak taka walczącą drużynę kibice chcieliby oglądać w każdym spotkaniu. Do remisu zabrakło naprawdę niewiele, a drużyna prowadzona przez Roberta Warzychę otrzymała po ostatnim gwizdku arbitra od kibiców w pełni zasłużone brawa.

Steinbors: 6 – Legia ostrzeliwała bramkę Steinborsa. Przed większym wymiarem kary broniła nas kilka razy poprzeczka i słupek. Przy golach dla rywali nasz bramkarz nie miał wiele do powiedzenia. Kilka razy dobrze interweniował. Mimo utraty trzech bramek był to jego kolejny udany występ.

Olkowski: 8 – Paweł zdobył swoją pierwszą oraz drugą bramkę w tym sezonie dla Górnika. Piękne strzały zza pola karnego tuż przy słupku dały kibicom nadzieję na korzystny rezultat. Solidnie grał w defensywie i bardzo groźnie w ataku. Szkoda, że nie dołożył asysty, która dałaby remis, bo wtedy bramki smakowałyby znacznie lepiej.

Danch: 6 – Środkowi obrońcy nie popisali się w drugiej połowie, kiedy Legioniści wchodzili w nasze pole karne jak w masło, mając wiele okazji do zdobycia bramek. Gdyby nie Danch wybijający piłkę z pustej bramki, wynik byłby dziś inny.

Szeweluchin: 6 – Dostosował się swoją postawą do Dancha i również wybijał raz piłkę z linii bramkowej w pierwszej odsłonie spotkania.

Małkowski: 5 – Niezwykle słabo momentami w obronie, kilka razy odpuszczał krycie zawodnika zamiast iść do końca, z czego Legia zdobyła dwie bramki.
(Łukasiewicz 90’+): NS

Drewniak: 6 – Mecz zaczął dobrze, w jego grze było widać duży spokój, jednak później zgasł. Zanotował kilka bardzo dobrych podań. Trzeba docenić, że w ostatnim czasie gra coraz lepiej.
(Jeż 81′): NS – Miał dwie okazje w końcówce, ale strzały nie przyniosły powodzenia.

Nakoulma: 5 – To nie był ten sam “Prezes” co w poprzednich meczach, raz wypracował sobie dobrą pozycję do oddania strzału, jednak ten był bardzo niecelny. Być może to “błysku” z jego strony zabrakło dzisiaj do korzystnego wyniku.

Gwaze: 5 – Przy pierwszej bramce zaliczył asystę, starał się walczyć w powietrzu, jednak z rosłymi zawodnikami z Warszawy nie miał wielu atutów do wygrania tych pojedynków.

Iwan: 3 – Nie pokazał w meczu z Legią swoich atutów, zawodnicy “Wojskowych” dobrze kryli naszego zawodnika, czego efektem była zmiana i wejście na boisko świeżego Oziębały. Powinna być dokonana trochę wcześniej, to może uniknęlibyśmy utraty trzeciego gola. To po jego stracie poszła kolejna kontra przyjezdnych.
(Oziębała 60′): NS – Miał swoje szanse na gola. Raz doskonale urwał się rywalowi, ale oddał zbyt lekki strzał. Drugie uderzenie techniczne było bliższe powodzenia, jednak niecelne.

Madej: 5 – Łukasz w swoim stylu dużo biegał i dośrodkowywał. Solidny występ. Był bliski strzelenia gola na początku meczu, kiedy zabrakło centymetrów.

Zachara: 5 – Nie doszedł jeszcze do formy po kontuzji, choć parę zagrań mogło się podobać zabrzańskim kibicom. Doskonale zachował się w polu karnym w drugiej połowie, kiedy poradził sobie z jednym z rywali, ale przegrał pojedynek z Kuciakiem.

Nasz komentarz: – Po takich spotkaniach można być rozczarowanym, bo do remisu zabrakło naprawdę niewiele. Legia była oczywiście lepsza piłkarsko, ma znacznie lepszych zawodników – na papierze – oraz jest lata świetlne przed nami pod względem organizacyjnym. Za ten mecz można jednak pochwalić naszych piłkarzy. Choć czasem brakowało im umiejętności, to “jeździli na du…ie” od pierwszej do ostatniej sekundy. Trochę szwankował powrót do defensywy, co przełożyło się na wiele sytuacji dla rywali, jednak sami również stworzyliśmy ich sobie naprawdę sporo. Wreszcie widać radość z gry w naszej drużynie i to, jak bardzo zależało im na tym, aby zwyciężyć. Szkoda, że sędzia nie podyktował “11” za zagranie ręką Jodłowca w polu karnym, bo ciekawe, kto podszedłby do wykonania rzutu karnego. Spotkanie było kapitalne dla bezstronnego obserwatora, ale dla fanów z Roosevelta zabrakło szczęśliwego zakończenia, czyli bramki wyrównującej. Wniosek po ostatnich spotkaniach jest taki, że trener Robert Warzycha wie, co robi i progres w postawie zespołu jest bardzo widoczny. Jest kac po takiej porażce, ale również nadzieja na lepsze jutro.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Ewa Dolibóg/Roosevelta81.pl