Noty i cenzurki za mecz z Łęczną. Kto najlepszy obok Łukasza Madeja?

kamres  -  23 sierpnia 2014 20:53
0
707

drużyna_Łęczna_1415
Górnik  w spotkaniu przeciwko Łęcznej po raz kolejny udowodnił, że jego pozycja lidera w T-Mobile Ekstraklasie nie jest przypadkowa, a kibice ponownie obejrzeli więcej niż jedną zdobytą bramkę. Na listę strzelców dwukrotnie wpisał się Łukasz Madej, który opuszczając plac gry dostał „standing ovation”.
„Spójrzcie w tabelę, nasz Górnik znowu jest na czele” – śpiewała zabrzańska Torcida.

Steinbors: 7 – Za wiele pracy w tym meczu nie miał. Jedynie musiał interweniować po groźnych strzałach Grzegorza Bonina, byłego gracza zabrzan. W pierwszym przypadku piłka nieprzyjemnie zmierzała w stronę Pavelsa, który odbił ją na bok zażegnując niebezpieczeństwo. W samej końcówce świetnie zatrzymał „bombę” „Bońka” w ten sam sposób.

Sadzawicki: 6 – Od kilku meczów utrzymuje równy poziom, nie robiąc młodzieńczych błędów na boisku. Dominik czuje się coraz pewniej, a nasza defensywa jest jedną z dwóch najlepszych zespołów w lidze, jeśli chodzi o liczbę straconych bramek. Co ważne, „Sadza” coraz odważniej gra do przodu.

Danch: 7 – Jego powrót do linii obrony wskutek nieobecności Augustyna okazał się strzałem w dziesiątkę. Nasz kapitan pewnie „trzymał” obronę jak za dawnych lat. Poprawił swe walory szybkościowe, co udowodnił w kilku akcjach. Brawo!

Gancarczyk: 6 – Solidny występ Gancarczyka. Kilka dośrodkowań mogło być jednak lepszych w jego wykonaniu.

Gergel: 6 – Ambitny, szybki, waleczny to przymiotniki określające postawę Romana w spotkaniu z Łęczną. W pierwszej połowie zaliczył celny strzał na bramkę Rodića oraz groźne dośrodkowanie do Zachary. Podobać mogło się zwłaszcza te drugie zagranie, ale ostatecznie nie było asysty. Świetnie też zablokował strzał Cernycha we własnym polu karnym.

Sobolewski: 6 – Miał obok siebie innego partnera niż zwykle, ale i tak wyglądało to bardzo dobrze. Środek pola należał do nas, choć pewnie takiego zrozumienia z Gwaze jak z Danchem nie było.

Gwaze: 6 – Dobry występ naszego zawodnika. Celnie podawał piłkę, miał sporo przechwytów i wybić, doskonale wywiązał się z zadań defensywnego pomocnika. Pojedynki powietrzne nie należały do jego mocnych stron, bowiem przyszło mu walczyć o piłkę z wyższym Kaźmierczakiem. Mimo wszystko, spisał się naprawdę dobrze i może walczyć o stałe miejsce w składzie.

Kosznik: 6 – Nie błyszczał jak przed tygodniem, ale nie schodzi ostatnio poniżej solidnego poziomu. Trochę mniej aktywny w ofensywie, ale w defensywie niemal bez zarzutu.
(81′ Mańka): NS

Madej: 8Łukasz niedawno wspominał w wywiadzie, że ma nadzieję strzelić w końcu gola. Dziś udała mu się ta sztuka dwukrotnie! Piękne techniczne strzały przyniosły zawodnikowi upragnioną zdobycz. Przy pierwszym trafieniu miał trochę szczęścia. Przy drugim wykorzystał okazję z zimną krwią. Dodatkowo ładnie pracował na skrzydle, kilka razy dośrodkował piłkę w szesnastkę rywala. Patrząc na formę, jaką prezentuje zawodnik od początku sezonu, bramki należały mu się jak nikomu innemu.
(69′ Plizga): NS

Jeż: 6 – Mecz rozpoczął od zmarnowanego strzału głową z paru metrów. Robert zrobił wszystko jak powinien, uderzając w przeciwnym kierunku do ruchu bramkarza, lecz zabrakło nieco precyzji. Koleją akcją wartą odnotowania był mocny strzał zza pola karnego, tym razem piłka otarła się o poprzeczkę.
(89′ Łuczak): NS

Zachara: 7 – W pierwszej odsłonie spotkania zapisał jeden celny strzał na swoim koncie. Po przerwie zaliczył dwie asysty. Doskonale zachował się zwłaszcza przy drugim golu strzelonym przez nasz zespół, ściągając na siebie zawodników z Łęcznej i podał piłkę do Madeja w odpowiednim momencie. To Mateusz w pełni wypracował tego gola, bowiem najpierw na środku sprytnie oszukał jednego z rywali.

————————————————————–

Kogut meczu: Zasłużył na bramki jak mało który zawodnik. Jednak przy tak wysokiej formie i dobrej grze były one kwestią czasu. Przeciwko Łęcznej był nie tylko aktywny, ale przede wszystkim skuteczny. Owacje na stojąco były w pełni zasłużone, choć piłkarz mógł liczyć na hat-tricka. Niech strzelanie goli jednak zostawi sobie na kolejne spotkania. Sobotni mecz w Zabrzu oglądał na trybunach selekcjoner Adam Nawałka, który po tej kolejce wyśle powołania do kadry dla zawodników ligowych. Czy Madej ma szansę? My byśmy go sprawdzili.

Nasz komentarz: – Wiedzieliśmy, że to nie będzie łatwy mecz. Zespół z Łęcznej przyjechał głównie po to, aby gola nie stracić i mimo mocnych zasieków obronnych udało się naszej drużynie stworzyć trzy dobre sytuacje do zdobycia gola. Po przerwie zespół poprawił skuteczność i pewnie zainkasowaliśmy trzy punkty. Być może nie było tak wystrzałowo jak w poprzednich kolejkach, ale liczy się efekt końcowy. Drużyna ma swój styl i co najważniejsze regularnie punktuje. Trzecia wygrana z rzędu bez straty gola! Wygląda to perfekcyjnie. Oczywiście trzeba mieć trochę szczęścia przy tym wszystkim, ale tak naprawdę pracują na to wszyscy piłkarze i sztab szkoleniowy. Atmosfera w drużynie jest świetna, a piłkarze podkreślają, że koncentrują się na każdym kolejnym spotkaniu. My kibice musimy robić dokładnie tak samo, choć aż trudno nie fruwać z radości widząc tak grającego Górnika na pozycji lidera! Oby tak do końca sezonu.

Atrakcyjność meczu: +3 (skala szkolna)
Ocena pracy sędziego: 5

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Ewa Dolibóg/Roosevelta81.pl

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments