Noty i cenzurki za mecz z Lechią. Szczęśliwy podział punktów

kamres  -  28 września 2014 18:48
628

IMG_6877

Górnik Zabrze zremisował z Lechią Gdańsk 2:2 i z przebiegu spotkania może ten wynik zaliczyć do zysku. Jak spisali się zabrzanie przed tak ważnym spotkaniem jakim są Wielkie Derby Śląska?

Steinbors: 7 – Pavels potwierdza swoją wysoką formę w kolejnym spotkaniu. Szczególnie na początku meczu gracze Lechii oddali parę celnych strzałów, które wszystkie wyłapał Steinbors. Przy straconych bramkach nie popełnił błędów. W 64′ niczym Manuel Neuer ubiegł rywala główkując piłkę przed polem karnym.

Sadzawicki: 5 – Pod naciskiem przeciwnika zdarzało mu się stracić piłkę. W pierwszej połowie nie pokrył zawodnika Lechii, przez co ten oddał groźny strzał głową, który mógł przelobować Steinborsa. Szybkość nie należała do jego mocnych stron, Grzelczak spokojnie wygrywał pojedynki sprinterskie. W drugiej połowie również po jego błędach, Lechia miała parę groźnych akcji.

Szeweluchin: 6 – Król pojedynków główkowych. W powietrzu nie miał sobie równych. Dobrze kierował formacją obronną. Niestety przy drugiej bramce nie upilnował Colaka i było 2:1 dla Gdańszczan.

Magiera: 7 – W 13′ spotkania przerwał ważne podanie w polu karnym. Szybkościowo nie odstawał od rywali. Po długiej przerwie spowodowanej kontuzją zdobył pierwszą bramkę już w drugim rozegranym przez siebie meczu w tym sezonie. Strzał z ponad 20. metrów zaskoczył zasłoniętego Bąka.

Gergel: 7 – Bardzo dobry mecz zawodnika. Grał ambitnie i z werwą. Już w 4′ oddał niecelny strzał na bramkę Bąka. Dobrze zastawiał się z piłką, pokazywał również swój kunszt techniczny, przez co często zbierał brawa kibiców Górnika. Bardzo ładnie wychodziła mu współpraca z Madejem na prawym skrzydle, co chwila groźne dośrodkowania lądowały w polu karnym Lechii. Dobre spotkanie słowackiego zawodnika, który początek miał imponujący.
(Kurzawa 86′): NS

Sobolewski: 6 – Nieustępliwy, od razu doskakiwał do przeciwnika, nie dawał mu odrobiny swobody. W defensywie zagrał z sercem i poświęceniem. Wślizgi, pressing to jego mocna strona. W pierwszej połowie oddał dwa niecelne strzały, jeden sprzed pola karnego, a drugi z główki po stałym fragmencie gry.

Danch: 6 – Po trzech faulach doigrał się żółtej kartki, podobnie jak” Sobol” grał nieustępliwie w obronie. Niefortunnie poślizgnął się przy straconej bramce. W 57′ ładnie uruchomił na skrzydle Madeja, który zakończył akcję groźnym strzałem.

Kosznik: 4 – Górnicy rzadziej używali lewej strony boiska do konstruowania ofensywnych akcji. Oddał jeden celny, zbyt słaby strzał w pierwszej połowie meczu. Zepsuł złym dośrodkowaniem dobrze zapowiadającą się akcję w 40′ meczu. W drugiej połowie zaliczył parę dobrych wrzutek w pole karne rywala. W 76′ popisał się efektownym blokiem podania rywala, zagrywając piłkę zewnętrzną częścią stopy. W 80′ źle dogrywał futbolówkę w polu karnym, za co został zrugany z trybun przez dzieciaka: “Kosznik obudź się”!

Jeż: 4 – Po zmianie stron z Madejem był bardziej aktywny, częściej dośrodkowywał piłkę. Widać, że jest “chemia” między słowackimi piłkarzami. To jednak nie wystarczyło i trener zdecydował się na zmianę zawodnika. Robert był aktywniejszy w poprzednich spotkaniach. Te spotkanie krótko mówiąc mu nie wyszło.
(Plizga 65′): 7 – Dobrze strzelał z rzutu wolnego po faulu na Łuczaku, a chwilę później zaliczył asystę dośrodkowując z rzutu rożnego. Dobre wejście Dawida!

Madej: 6 – Świetnie rozumiał się z Gergelem, ich akcje dwójkowe oklaskiwali kibice zgromadzeni na trybunach. Wymieniał się stronami boiska z Jeżem, brał na siebie ciężar gry. Na początku spotkania prowokował Grzelczaka, który najpierw go odepchnął, a później ostro sfaulował za co dostał żółtą kartkę.

Łuczak: 7 Po dobrym występie w Pucharze Polski zastąpił Zacharę w ataku. Gdy rywale rozgrywali piłkę w obronie, doskakiwał do nich utrudniając im rozegranie akcji. W 31′ oddał groźny lecz niecelny strzał na bramkę Lechii. W drugiej połowie również był aktywny, co przełożyło się strzeloną przez niego bramkę głową na 2:2.

————————————————————–

Kogut meczu: W tym spotkaniu Kogutem nagrodziliśmy Łuczaka, który znakomicie odnalazł się w najważniejszej akcji spotkania. Choć w jego grze są jeszcze przestoje pokazał, że choć jest niewidoczny potrafi dobrze się odnaleźć. Dobrze spisywał się i często doskakiwał do przeciwników, którzy mieli skrócone pole rozegrania. W tym spotkaniu był pierwszym obrońcą Górnika.

Nasz komentarz: – Choć po strzeleniu przez zabrzan pierwszego gola wydawało się, że Lechia będzie prosiła o najmniejszy wymiar kary tak się jednak nie stało. Gdańszczanie pokazali dobry futbol, a Górnicy często zostawali bezradni. Szybko strzelony gol przez gości stłamsił “Trójkolorowych”, a później przyjezdni wyszli na prowadzenie. Ostatecznie udało się uratować punk z którego należy się cieszyć patrząc na przebieg spotkania. Teraz pora na Wielkie Derby Śląska, a w nich trzeba dać z siebie jeszcze więcej. 

Atrakcyjność meczu: 5 (skala szkolna)
Ocena pracy sędziego: 3

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Ewa Dolibóg/Roosevelta81.pl