Noty i cenzurki za mecz z Lechem. “GOLass!” obudził Górników

kamres  -  27 lipca 2014 20:35
511

Sobolewski_Lech_1415
Mecz przy Roosevelta, pomimo upału, był toczony w dobrym tempie. Na trybunach również panowała gorąca atmosfera… do tego stopnia, że pewien kibic postanowił się rozebrać do “rosołu” (jak przystało na tradycyjny niedzielny obiad) i wbiec na boisko. Służby porządkowe były zdezorientowane, gdyż mecz dalej się toczył. Stewardzi nie byli pewni, czy mogą pojawić się na murawie? W Zabrzu był dziś więc GOL (w wykonaniu Zachary) i ASS w wykonaniu kibica…

Steinbors: 6 – Przy bramce strzelonej przez Teodorczyka zabrakło centymetrów, aby Pavels miał kontakt z futbolówką. Poza tym, bronił bardzo pewnie i trudno się do czegokolwiek przyczepić. Kilka jego interwencji, a zwłaszcza piąstkowanie, było wysokiej klasy.

Sadzawicki: 5 – Pierwsza bramka strzelona przez Teodorczyka obciąża konto Dominika, który zbyt biernie zachował się w polu karnym wobec strzelca. Z czasem nabrał pewności siebie i kilka jego interwencji mogło się podobać. Widać jednak, że jak ma atakować lub rozegrać piłkę, to wtedy pojawiają się kłopoty. Nad tym musi popracować.

Augustyn: 7 – Potwierdził wysoką formę z inauguracji. Wygrywał bardzo dużo pojedynków w powietrzu. W 23. minucie spotkania mógł wpisać się na listę strzelców po uderzeniu z główki, jednak piłka po koźle przeskoczyła bramkę Burica. Augustyn wyrasta na lidera linii defensywnej.

Gancarczyk: 6 – Ładnym strzałem zza pola karnego popisał się “Garnek” w pierwszej połowie meczu. Piłka niewiele chybiła bramkę Burića. Na plus należy również zaliczyć jego grę obronną, choć jak to na Seweryna przystało, były momenty nonszalancji.

Gergel: 6 – Aktywny w ataku jak i obronie, kilkukrotnie ładnie wygarniał piłkę spod nóg rywala, co spotykało się z żywiołową reakcją kibiców. Bardo dobra gra w defensywie. W 79. minucie popisał się pięknym strzałem z pierwszej piłki, z powietrza, jednak Burić był na posterunku. Roman w tym okienku transferowym okazał się wzmocnieniem Górnika. Brakuje jednak kropki nad “i” w jego wykonaniu, czyli gola lub asysty, bo swoją grą na to zasługuje.

Sobolewski: 6 – Dziś “Sobol” miał wiele ochoty na grę w ataku. Jego zapędy ukrócił nieco Zachara, który znalazł się na linii strzału. Gdyby nie napastnik, to pewnie byłby gol.

Danch: 6 – Bardzo solidnie w defensywie, trochę słabiej w ataku. Dużo jednak biega, jest aktywny i w duecie z “Sobolem” rządzili po przerwie w środku pola.

Kosznik: 6 – Oddał kilka strzałów na bramkę Lecha i ładnie podłączał się do akcji ofensywnych lewą stroną boiska, co opłaciło się w 59. minucie meczu. To jego wstrzelenie piłki pozwoliło Zacharze strzelić gola na wagę punktu. Był to o wiele lepszy mecz w wykonaniu Kosznika niż ten ostatni z Cracovią.

Jeż: 6 – Trochę słabszy występ niż w pierwszym meczu. Robert utrzymywał się rzadziej przy piłce, choć mógł zapewnić nam trzy punkty. Nieczysto trafił w piłkę i ta przeleciała obok słupka.
(73′ Łuczak): NS – miał dość udane wejście. Był aktywny.

Madej: 6 – Dobry mecz w wykonaniu Łukasza, ambitnie i dobrze w ataku. Podobnie jak Jeż, mecz z Cracovią wyszedł mu lepiej.
(90+’ Gwaze): NS

Zachara: 7 – Występ podobny do meczu z Cracovią, niby niewidoczny przez całe spotkanie, ale potrafił się znaleźć w sytuacji i zdobyć bramkę. Był bardzo aktywny, świetnie utrzymywał się przy piłce i odgrywał ją do partnerów. “Brawo Mati!” – powiedziałby trener Nawałka.
(86′ Plizga): NS

———————————————————————————————————

“Kogut meczu” – Pamiętacie jeszcze, jak wchodzący do składu Górnika Mateusz Zachara, grał dobrze, ale marnował kolejne sytuacje na boiskach ekstraklasy? Ten czas już dawno minął. Teraz “Mati” miał 1,5 okazji na gola w dwóch kolejkach, a na swoim koncie ma dwa trafienia! Szacun! Dzięki temu piłkarz na pewno nabrał dużo pewności siebie i w każdym momencie może “ustrzelić” rywali. Prawdziwy rasowy napastnik, który przy okazji wykonuje na murawie tytaniczną pracę dla zespołu.

Nasz komentarz: – O pierwszych 30 minutach chcielibyśmy jak najszybciej zapomnieć. Gol dla Lecha był kwestią czasu i choć przyjezdni nie stwarzali sobie sytuacji, to zasłużenie wyszli na prowadzenie. Naszą drużynę obudził golas, który sprawił, że mieliśmy przerwę w grze. Po niej zabrzanie wreszcie zaczęli grać. Do końca prezentowali się lepiej od przeciwników i byli bliżsi wygranej niż “Kolejorz”. Zabrakło może odrobiny szczęścia, ale remis zasłużony ze wskazaniem na “Trójkolorowych”. Na tle bardziej wymagającego rywala niż przed tygodniem zaprezentowaliśmy się bardzo solidnie i punkt należy uszanować. Obrona znów zagrała jak monolit, bowiem rywale nie mieli czystych sytuacji pod bramką Steinborsa. Natomiast w ataku mieliśmy kilka swoich szans. Wykorzystaliśmy tylko jedną. Walka była do ostatnich sekund, mimo potwornego upału. Za to należą się wielkie brawa. Oby tak dalej… przez całą jesień!

Atrakcyjność meczu: 3 (skala szkolna)
Ocena pracy sędziego: 7

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl