Noty i cenzurki za mecz z Jagiellonią: Zwycięstwo po dwóch miesiącach

Torcidos   15 kwietnia 2018 18:28
3071

Gra Górnika nie zachwycała, ale czy jest to ważne? Liczą się arcyważne trzy punkty. Brawo drużyna!

Tomasz Loska: 5 – Dość spokojny wieczór miał Tomek między słupkami. Przy bramce nie miał żadnych szans, bo strzał był precyzyjny i odchodzący od bramki. Raz nieporadnie interweniował po strzale Świderskiego, ale bez konsekwencji.
Ocena czytelników: 5

Mateusz Wieteska: 6 – Dobry występ Mateusza. W obronie był pewny i kilka razy ładnie włączył się do ataków. Duże brawa za prostopadle zagranie do Szymona Żurkowskiego, które było kluczowe dla drugiego trafienia.
Ocena czytelników: 6

Dani Suarez: 6 – Nie rzucał się Dani w oczy, co w jego przypadku jest dobrą wiadomością. Solidna gra w obronie, bez nerwowości, która czasem wkrada się w jego grę. Raz dobrze i ofiarnie zablokował strzał rywala. 
Ocena czytelników: 6

Paweł Bochniewicz: 5 – Dwa poważne błędy Paweł popełnił w obronie, które mogły wyrządzić nam sporo krzywdy. Ale tak na szczęście się nie stało. Dużo lepiej radził sobie w rozegraniu i kilka jego długich, crossowych zagrań było już naprawdę z europejskiego poziomu.
Ocena czytelników: 5

Adrian Gryszkiewicz: 5  – U Adriana widać było jeszcze czasami brak doświadczenia. A tu niepotrzebna kartka na początku spotkania, a tu zbyt łatwo dał się rywalowi odwrócić z piłką w stronę bramki w środku pola. Ogólnie jednak dobry występ, choć nie był łatwy, bo rywale starali się robić przewagę w jego strefie.
Ocena czytelników: 6

Damian Kądzior: 5 – Kilka fajnych akcji miał Damian, po których rywale musieli uciekać się do faulowania. Dwa razy dokładnie potrafił też dorzucić piłkę z rzutu rożnego. Ale też podejmował złe decyzje, szczególnie gdy decydował się na uderzenia. I mamy też wrażenie, jakby czasami jego zejścia na lewą nogę były zbyt oczywiste. Niekiedy brakuje w tym płynności.
Ocena czytelników: 6

Szymon Matuszek: 5  – Za łatwo Świderski minął naszego kapitania przy golu kontaktowym dla gospodarzy. Serca i walki nie można mu odmówić, ale brakuje tego błysku z jesieni. Nie mniej wraz z całym blokiem defensywnym wykonał dobrą robotę (poza straconym golem).
Ocena czytelników: 5

Daniel Liszka: 4 – Anonimowy występ Daniela. W ofensywie nie pokazał właściwie niczego, choć na boisku spędził godzinę czasu. Ale brawa należą się za jego pracę w obronie, bo rzetelnie pracował dla zespołu. Szczególnie wtedy, gdy na pełnym biegu gonił Frankowskiego. 
Ocena czytelników: 5

Szymon Żurkowski: 8 – Zdecydowany MVP spotkania, choć już na początku meczu musiał się zetknąć z boiskowym chamstwem. Szymon był najgroźniejszym zawodnikiem Górnika. Dryblował, bardzo groźnie uderzał z dystansu – jednym słowem to był “Zupa” z jesieni. Wisienką na torcie była asysta przy drugim golu Igora, kiedy w idealnym tempie zagrał do Hiszpana. Lekką rysą w tym występie była strata Szymona przy kontaktowym golu dla Jagi.
Ocena czytelników: 8

Rafał Kurzawa: 5  – Długo musieliśmy czekać na przebłysk Rafała, bo do 80 minuty. Wtedy posłał w swoim stylu mięciutką, mierzoną piłkę do Igora, notując kolejną asystę na swoim koncie. Wcześniej nasz reprezentant grał bezbarwnie, choć zdobył nieuznanego gola.
Ocena czytelników: 6

Igor Angulo: 7 – Przez 80 minut Igor był niemal całkowicie wyłączony z gry. W tym czasie nie oddał nawet jednego strzału. Ale wystarczyło zachować tylko cierpliwość. Ostatnie minuty były jego. Najpierw dość szczęśliwie po rykoszecie pokonał bramkarza, a kilka minut później już w swoim stylu i na dużym spokoju zdobył swojego 22 gola w sezonie. Wrócił król Igor.
Ocena czytelników: 7

Zmiany:

Wojciech Hajda (w miejsce Daniela Liszki w 58’):  6 – Bardzo dobra zmiana Wojtka. Wszedł z zadaniem zacieśnienia środka pola i wykazał się dużą zadziornością oraz chęcią do gry. Grał często na pograniczu faulu, no ale futbol to męska gra i to nam się podoba.
Ocena czytelników: 5

Adam Wolniewicz (w miejsce Damiana Kądziora w 89’): N/S
Ocena czytelników: N/S

Kogut meczu Szymon Żurkowski – Wszystko, co dobre w ataku po stronie Górnika, działo się za jego sprawą. Widać, że forma wraca i to w najlepszym momencie sezonu. Szkoda tylko, że sam nie zdobył gola, bo gdy rywale zostawili mu trochę miejsca przed polem karnym, to Pawełek musiał się wykazać sporymi umiejętnościami.

Nasz komentarz: To zwycięstwo smakuje wyjątkowo. Po pierwsze, bo czekaliśmy na nie prawie dwa miesiące i po drugie, bo odniesione na ciężkim terenie. Nie ma co się czarować, mieliśmy sporo szczęścia. Gdyby nie przypadkowa pierwsza bramka, to ten mecz pewnie zakończyłby się bezbramkowym remisem. Warto jednak zauważyć, jak diametralnie zmienił się Górnik po zdobytym golu, kiedy mógł w końcu wyprowadzać swoje zabójcze kontry. Przez te 10 minut był to nasz stary Górnik. Cieszy również to, ze najlepsi na boisku byli ci, których najbardziej brakowało nam wiosną. Igor i Szymon pociągnęli nas do zwycięstwa.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl