Noty i cenzurki za mecz z Chrobrym. Bywały gorsze mecze..

Torcidos  -  29 kwietnia 2017 16:52
0
4406

Górnik Zabrze przegrał w Głogowie z miejscowym Chrobrym. Dwa szybkie ciosy naszych przeciwników i było już po meczu.

Loska: 4 – Co miał obronić, to obronił. Przy obu bramkach nie miał za wiele do powiedzenia, choć przy rzucie karnym wyczuł intencję Machaja. Zdarzył mu się jeden kiks, gdy piłka po płaskim dośrodkowaniu przeszła mu pod brzuchem. Na szczęście bez konsekwencji.

Wolniewicz: 2 – Zbyt wiele błędów popełniał Adam. Zaliczył masę niepotrzebnych strat w rozegraniu, a jego dośrodkowania lądowały najczęściej w okolicach Sosnowca. W obronie również wyglądał bardzo niepewnie.

Kopacz: 2 – Mecz z wysokości trybun oglądał Piotr Stokowiec i jeśli przypatrywał się naszemu stoperowi, to może czuć się zaniepokojony. Bartosz grał bardzo nerwowo, łatwo tracił piłki i przegrywał bezpośrednie pojedynki z napastnikami Chrobrego.

Suarez: 3 – Zaprezentował się lepiej, niż Kopacz, ale także w kilku sytuacjach nie spisał się najlepiej. Miał duże problemy z ruchliwym Wojciechowskim, który potrafił się urwać naszemu rosłemu stoperowi z Hiszpanii.

Kurzawa: 5 – Mecz dla Rafała zaczął się tak naprawdę wtedy, gdy został przesunięty do środka pola. Wtedy zaczął dawać Górnikowi najwięcej. Dawał dużo jakości w rozegraniu i co chwile starał się popisywać nieszablonowymi zagraniami. Trochę brakowało nam dokładności przy stałych fragmentach gry, bo egzekwował ich w piątek wiele.

Matuszek: 3 – Trudno Szymonowi było opanować środek pola. To także po jego niefortunnej interwencji sędzia odgwizdał rzut karny, choć w tej sytuacji Matuszek był bardziej ofiarą, niż winowajcą. Tak czy inaczej nie był to najlepszy mecz naszego kapitana, a ten mecz należał do braci Machaj.

Ambrosiewicz: 3 – W pomocy wydawał się lekko zagubiony i po pierwszej straconej bramce Marcin Brosz przesunął go na prawą obronę. Tam niczego wielkiego nie pokazał, choć trzeba przyznać, że niewiele akcji gospodarze przeprowadzili jego stroną.

(52′ Olszewski): 4 – Po wejściu z ławki rozruszał lewą stronę. Często włączał się do akcji ofensywnych, a jego dośrodkowania były niezłej jakości. Nie odmienił oczywiście losów spotkania, ale na pewno dał do myślenia trenerowi Broszowi w kontekście kolejnych meczów.

Arcon: 4 – Początek spotkania miał naprawdę dobry, kiedy to napędzał akcje Górnika. Z czasem niestety przygasł i gdzieś zatracił swoją przebojowość. Często schodził z piłką do środka i raz oddał nawet niezły strzał.

Wolsztyński: 3 – W ostatnim czasie spuścił z tonu, co było widać także w Głogowie. Starał się być aktywnym, ale nie za wiele z tego wynikało. Pod koniec pierwszej połowy miał wyśmienitą sytuację, ale z najbliższej odległości trafił prosto w bramkarza. Raz także groźnie uderzał z dystansu, ale piłka ostatecznie minimalnie przeleciała nad poprzeczką.

Ledecky: 4 – To, co mogło się podobać w grze Davida, to gra tyłem do bramki. Potrafił umiejętnie zastawić piłkę i dzięki jego nieustępliwości Górnik kilka razy odzyskał piłkę na połowie Chrobrego. Brakowało go jednak pod bramką rywala, bo nie znalazł się w żadnej dogodnej sytuacji.

(61′ Janco): 4 – Tak jak w przypadku Olszewskiego, wejście Denisa na boisko pozytywnie wpłynęło na grę Górnika. Starał  się szukać kombinacyjnej gry, choć brakowało w tym wszystkim  konkretów. Potrafił także dobrze rozpocząć kontrę, czy to długim zagraniem, czy prostopadłą piłką.

Angulo: 2 – Od kogo mamy wymagać, jeśli nie od Igora? Hiszpan wiosną kompletnie zawodzi i w piątek kolejny raz przeszedł obok meczu. W meczu z Chrobrym starał się pokazywać kolegom, ale nie przynosiło to żadnego efektu. Takiego Igora nie chcemy oglądać.

(72′ Urynowicz): NS – W końcu zobaczyliśmy Marcina na boisku i ten występ może zaliczyć jak najbardziej do udanych. Był bardzo aktywny i niewiele brakowało, by po dośrodkowaniu Kurzawy zdobył premierową bramkę dla Górnika.


Nasz komentarz: – Wierzcie lub nie, ale w tym sezonie Górnik rozegrał kilka gorszych meczów. W Głogowie natomiast mocno nie sprzyjał mu sędzia, który być może wypaczył wynik spotkania. Nasi piłkarze po straceniu drugiej bramki rzucili się na rywali i mogli, a nawet powinni zdobyć kontaktowego gola jeszcze przed przerwą. Tego momentu zabrzanie niestety nie wykorzystali i w drugiej części spotkania części spotkania nie potrafili się przebić przez szczelną defensywę Chrobrego. Zawodnicy zostawili wiele zdrowia na boisku, ale nie wystarczyło to choćby na jeden punkt.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments