Noty i cenzurki za mecz w Szczecinie. Sami sobie zgotowaliśmy ten los

Spark  -  25 kwietnia 2015 18:10
0
860

noty_i_cenzurki
Bardzo trudno szukać pozytywów po meczu w Szczecinie. Kilku graczy zagrało bardzo słabo, a Błażej Augustyn „wyleciał” z murawy za dwie żółte kartki. Czasu na pozbieranie się nie ma zbyt wiele.

Steinbors: 5 – Trzy gole wpuszczone. Nie pomógł drużynie w żaden sposób, choć trudno przyczepić się do którejś z bramek.

Danch: 4 – To nie był udany występ kapitana. To po akcjach z jego strony padły wszystkie trzy gole. Trzeba jednak podkreślić, że niewiele, a prawie wcale, nie pomagał mu Sadzawicki. W końcówce zaryzykował, stracił piłkę i po chwili padł rozstrzygający gol dla rywali.

Augustyn: 0 – Fatalne błędy w obronie. Nie ma co się oszukiwać, bowiem Błażej zawalił nam kolejny mecz tej wiosny. Oprócz katastrofalnej gry zobaczył jeszcze czerwoną kartkę za dwie żółte. Najpierw bezsensownie sfaulował w ofensywie trafiając łokciem rywala. Tak samo zachował się przed naszym polem karnym w końcówce meczu, tuż po tym jak zdobyliśmy kontaktową bramkę. Aż trudno policzyć liczbę błędów Augustyna w tej rundzie i chyba przydałby mu się dłuższy odpoczynek.

Magiera: 6 – Jedna z bardziej pozytywnych postaci w naszej drużynie. W obronie nieźle, w ofensywie również. Piękny gol lewą nogą z rzutu wolnego jednak jest dla nas marnym pocieszeniem.

Sadzwicki: 3 – Wskoczył do pierwszego składu za Gergela i nie sprostał zadaniu. Bardzo źle w obronie, bezbarwnie i chaotycznie w ataku. Został zmieniony i o kolejnym występie może chyba zapomnieć.

(65′ Łuczak): NS – Wszedł z ławki, oddał strzał z około 40 metrów, po którym piłka minęła bramkę o jakieś 15 metrów i… tyle.

Grendel: 6 – Waleczny, jak zdążył nas już przyzwyczaić do tego. Próbował kreować grę, ale koledzy mu dzisiaj nie ułatwiali gry, choć kilka podań w jego wykonaniu było niezłych.

Kurzawa: 7 – Nasz najlepszy gracz na boisku. Trzeba przyznać, że nie było widać braku Radosława Sobolewskiego. Skuteczny w obronie, kilka razy bardzo dobrze wywalczył piłkę, pokazywał się do gry, dobrze rozgrywał. Wielkie brawa. Szkoda, że żaden z kolegów nie zbliżył się do jego poziomu.

Kosznik 5 – Słabszy mecz Rafała. Więcej bił się z Rudolem niż grał. Miał szczęście, że nie wyleciał z boiska, choć jego rywal również. Otrzymał spory cios w twarz, po którym ma mocnego guza. Mógł też w pierwszej połowie pokusić się o gola, ale po dośrodkowaniu Madeja nie zdołał sięgnąć piłki.

Jeż: 5 – Do momentu zejścia z boiska prezentował się solidnie. Niestety kontuzja sprawiła, że musiał opuścić murawę.

(58′ Iwan): NS – Bardziej aktywny od Łuczaka, ale wcale nie lepszy. No, może odrobinę. Coś pozytywnego? Może dośrodkowanie przy stanie 1:2 do Skrzypczaka. Nie było idealne i to w głównej mierze zasługa napastnika, że była to jedyna szansa na wyrównanie.

Madej: 5 – To był słabszy mecz Łukasza. Starał się, biegał, próbował rozgrywać, jednak nie przełożyło się to na grę zespołu.

(83′ Szeweluchin): NS – Wszedł po czerwonej kartce dla Augustyna. Nie wiemy, w jakiej jest formie, ale powinien zagrać od początku przeciwko Zawiszy. Gorzej od Błażeja na pewno nie będzie.

Skrzypczak: 6 – Pozytywny występ. Walczył, dobrze zgrywał piłkę głową, wywalczył kilka rzutów wolnych. Choć nie wszystko mu wychodziło, to należy go jednak pochwalić. Miał jedną szansę po dośrodkowaniu Iwana, kiedy kapitalnie „skleił” piłkę w polu karnym, obrócił się, strzelił, ale obok słupka. Gdyby trafił, byłby bohaterem.

Nasz komentarz: – Nie tego oczekiwaliśmy po grze naszej drużyny. Był to chyba najsłabszy występ tej wiosny obok spotkania w Gdańsku. W pierwszej połowie wyglądało to tak, jakby zawodnicy myśleli, że mecz się sam zremisuje. Grali bez pomysłu, z masą błędów w ofensywie i obronie. Bardzo mocno widoczny był brak Gergela, a Augustynowi damy już spokój, byleby nie zagrał już tej wiosny, bo się po prostu nie nadaje. Ostra cenzurka dla obrońcy? Sorry Błażej, ale naprawdę nie da się napisać nic pozytywnego. Jego juniorskie błędy mogą sprawić, że będziemy do końca drżeć o ligowy byt. Co gorsza reszta graczy również zagrała jak zagrała. Wynik fatalny, nastroje fatalne i trudno o optymizm. Teraz trzeba też liczyć na szczęśliwe rezultaty naszych rywali. Pogoń już nas wyprzedziła. Po 29. kolejce po raz pierwszy w sezonie możemy wylądować poza czołową ósemką. Sami sobie zgotowaliśmy ten los. Powrót Roberta Warzychy na ławkę zupełnie nieudany.

Ocena meczu (skala szkolna): 2
Ocena pracy sędziego: 3

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments