Noty i cenzurki po meczu ze Śląskiem Wrocław. Punkty najważniejsze

g.rajda  -  15 kwietnia 2019 17:28
2858

Sobotni pojedynek Śląska z Górnikiem do historii z pewnością nie przejdzie. Przez większą cześć mecz nie stał na wysokim poziomie, również sytuacji było jak na lekarstwo. Marcin Brosz na pomeczowej konferencji podkreślał, ze w obecnej sytuacji musieli na boisku kalkulować. I rzeczywiście zabrzanie zagrali bardzo ostrożnie w tyłach, od czasu do czasu szukając swojej szansy. Niech zatem kibiców nie dziwi fakt, że noty są nieco niższe niż np. za przegrany mecz z Legią, ponieważ we Wrocławiu styl pozostawiał wiele do życzenia, ale najważniejsza jest jakże cenna zdobycz punktowa.

  • Martin Chudy – 6 – Pracy za wiele nie miał, ale oprócz małej wpadki na początku, kiedy zaplątał się z piłką, spisywał się bardzo pewnie. 
  • Boris Sekulić – 5 – Mniej widoczny z przodu niż w poprzednich spotkaniach, w destrukcji poprawny.
  • Dani Suarez– 6 – Dobrze radził sobie w powietrzu, także współpraca z Wiśnią wyglądała co najmniej dobrze. 
  • Przemysław Wiśniewski – 6 – Zaczynamy się przyzwyczajać, że Przemek poniżej pewnego, więcej niż solidnego, poziomu nie schodzi. Nie inaczej było w sobotę we Wrocławiu.
  • Paweł Bochniewicz – 6 – Desygnowany na lewą stronę defensywy wywiązał się ze swojej roli. Bochen nie ograniczał się tylko do destrukcji, kilka razy zapuścił się w okolice pola karnego gości. W pierwszej połowie oddał bardzo dobre, acz minimalnie niecelne, uderzenie z 18 metrów. Zapachniało bramką, lecz obyło się na smaku.
  • Jesus Jimenez – 6 – Formą Jesus ostatnio nas nie rozpieszcza. Przeciwko Śląskowi też szło mu jak po grudzie. Jednak i on znalazł swój moment w tym pojedynku. Kiedy zdecydował się na indywidualną akcję, zakończoną precyzyjnym uderzeniem. Bramka jakże cenna, dlatego do ogólnej oceny dodajemy punkcik, a nawet dwa.
  • Mateusz Matras – 6 – Przez całe spotkanie swoją pracę wykonywał bez zarzutu. Zabezpieczał przedpole, gdzie piłkarze gospodarzy mieli spore problemy z przedostaniem się pod nasze pole karne.
  • Valeriane Gvilia – 6 – Może jakiegoś błysku nie było, ale przyjemnie się patrzy na boiskowy spokój Vako. Czasami po prostu nie bardzo miał komu zagrać.
  • Łukasz Wolsztyński – 5 – Potrafi się znaleźć w sytuacjach, kiedy na boisku jest spore zagęszczenie piłkarzy, co pokazała sytuacja przy nieuznanym golu Angulo. Wolsztyn wówczas ładnie znalazł w szesnastce Jimeneza. W całym spotkaniu nie był jakoś specjalnie widoczny, pewnie po części z racji taktyki nakreślonej na mecz ze Śląskiem.
  • Szymon Żurkowski – 5 – Trochę szarpał, zaliczył też straty, nie było jednak z jego strony wielu szarż na bramkę rywali. W drugiej części oddał bardzo ładne uderzenie, po którym Słowik miał problemy. Występ w normie.
  • Igor Angulo – 5 – Igor na początku zdobył bramkę, ale był  w tej sytuacji na spalonym. Cały zespół nie był nastawiony tego dnia na grę “na tak”, więc i Angulo nie miał za wiele okazji by się wykazać.

Zmiennicy:

  • Adam Orn Arnarson (w 56′ za Łukasza Wolsztyńskiego ) – 5 – Wszedł na boisko z zadaniami defensywnymi, zmieniając Wolsztyna. Trudno zapamiętać Arnarsona z jakiejś akcji, ale też nie było z jego strony błędów.
  • Szymon Matuszek (w 86′ za Valeriane Gvilię) – N/S
  • Kamil Zapolnik (w 90′ za Igora Angulo) – N/S

Kogut meczu: BRAK

Skala not:

1 – kompromitująco
2 – fatalnie
3 – bardzo słabo
4 – słabo
5 – przeciętnie
6 – dobrze
7 – bardzo dobrze
8 – świetnie
9 – rewelacyjnie
10 – fenomenalnie (klasa światowa)

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl