Noty i cenzurki po meczu z Wisłą Kraków: Lider schłodzony w Wiśle

Kibic  -  27 września 2020 14:35
3505
Przed meczem wiele rzeczy przemawiało za tym, że Górnik może sięgnąć po kolejny komplet punktów. Rozpoczynając od prezentowanej formy na początku sezonu, poprzez ostatnie ligowe mecze (zabrzanie w zdecydowany sposób uporali się z Legią na Łazienkowskiej, z kolei Wisła została rozbita w Krakowie, przez imienniczkę z Płocka), a kończąc na kłopotach zdrowotnych (komunikat przedmeczowy o wykryciu koronawirusa wśród piłkarzy i członków sztabu). Niestety, jak to w naszej ligowej piłce bywa, trudno cokolwiek przyjąć za przewidywalne. Krakowianie w piątek przy Roosevelta postawili gospodarzom trudne warunki i zdołali urwać liderowi punkty. Tym samym wiele głów zostało schłodzonych (nomen-omen w Wiśle), co na złe z pewnością nie wyjdzie. My żadnej tragedii z tego remisu nie robimy (13. punktów po 5. kolejce, to zacny dorobek), a kolejny test dla naszego zespołu już za tydzień w Lubinie.
  • Martin Chudy – 7 – Rozpoczął od świetnej obrony strzału Yeboaha. W 29 – w sytuacji sam na sam powstrzymuje Carlosa (mimo, że był spalony). Jeden mały poślizg nie może absolutnie wpłynąć na ocenę Martina., który już tradycyjnie kilka razy musiał kasować akcje poza szesnastką. 
  • Przemysław Wiśniewski – 5 –  W pierwszej części sporo akcji Wisły jego stroną, tutaj kłaniała się zła współpraca z Masourasem. Dobra akcja (20. min), kiedy po przechwycie wyprowadził piłkę i odegrał do przodu do Nowaka. Niebezpieczny pod bramką rywali, dochodził do dośrodkowań. Sam także pokazał, że potrafi dorzucić precyzyjnie do partnerów, jak w sytuacji z 68. min, przy dograniu “na nos” do Jesusa.
  • Michał Koj – 5 – Michała z piątkowego meczu głównie zapamiętamy z dwóch sytuacji. Najpierw tuż po przerwie bardzo blisko zdobycia gola po świetnym wyjściu do główki, kiedy futbolówka minimalnie przeszła nad poprzeczką. W drugiej sytuacji duży minus, za “przestrzelony” wślizg, po którym przyjezdni wyprowadzili bardzo groźną akcję.
  • Adrian Gryszkiewicz – 6 – Najlepszy w formacji defensywnej Górnika. Sporo udanych interwencji, dobry timing. Ostatnie tygodnie, to dobry czas dla Adriana, oby tak dalej.
  • Erik Janża – 5 – Już na początku spotkania znakomicie rozegrał piłkę – tym samym defensywę Wisły – wraz z Jimenezem. W drugiej połowie po jego strzale i rykoszecie, futbolówka w niewielkiej odległości minęła słupek. W defensywie nie zawsze nadążał z kryciem, ustawieniem pozycji, rywale w kilku sytuacjach mieli zbyt dużo swobody w polu karnym.
  • Giannis Masouras  – 5 – W pierwszej odsłonie nie zawsze pomagał Wiśni Giannis źle funkcjonował w grze obronnej, stąd groźne wejścia piłkarzy Wisły prawa stroną. W 17. min przedarł się z piłką w okolice szesnastki i zagrał do Prochazki, który miał okazję do strzału z dobrej pozycji. Kilka dobrych szarpnięć skrzydłem, zakończonych bądź, to żółtym kartonikiem dla rywala (nie będącego w stanie Greka powstrzymać), bądź dobrym dograniem (64. min), czy próbą strzału (82. min).
  • Bartosz Nowak – 5 – Występ nie tak spektakularny jak w Warszawie, ale po głębszej analizie, nie wyglądało to aż tak słabo. Pomocnik Górnika był bliski asysty w kilku sytuacjach. To właśnie Nowak dogrywał z rzutów rożnych, wówczas, gdy bliscy zdobycia gola byli Sobczyk oraz Koj. Również świetne dogranie spod środkowej linii (43. min) do Jimeneza, w ostatniej chwili obrońca Wisły, końcem butów uniemożliwia przejęcie piłki Hiszpanowi. Ale w występie Bartka było też sporo fragmentów, gdy znikał z radarów.
  • Roman Prochazka – 4 – Dosyć bezbarwny występ Prochazki, choć jego sposób gry nigdy nie charakteryzował się efekciarstwem. Zawsze była to realizacja założeń boiskowych, przechwyty i utrudnianie rywalowi rozwinięcia skrzydeł na naszym przedpolu. W piątek wszystkiego po trochu było mniej. Roman miał też w pierwszych fragmentach (16. min) okazję do strzału z niezłej pozycji, ale uczynił to po prostu źle.
  • Alasana Manneh – 5 – Mniej widoczny, mniej kreatywny – szczególnie w pierwszych 45. minutach – niż zazwyczaj. W tym czasie popełnił faul w okolicach szesnastki, sprokurował niebezpieczną sytuację i jeszcze zarobił kartonik. Sam też dosyć często nieprzepisowo zatrzymywany.
  • Jesus Jimenez – 7 – Starał ciągnąć grę całego zespołu, sporo udanych dryblingów, fajnie też rozrzucał piłkę na skrzydła. Miał ciężką przeprawę z Frydrychem (głównie w walce o górne piłki), kilka razy zdołał dojść do sytuacji strzeleckiej. W 4. min po rozklepaniu (wspólnie z Janżą) obrony Wisły, a także sytuacja z 68. min, po wrzutce Wiśniewskiego, główkuje z ośmiu metrów, ale wprost w bramkarza). Bliski asysty (64. min), gdy szukał w polu bramkowym Ściślaka oraz po zagraniu do Krawczyka (65. min).
  • Alex Sobczyk – 4  – Nie były to imponujące zawody w wykonaniu Alexa. Miał on swoją szansę po rzucie rożnym, gdy niepilnowany główkował obok bramki. Brakowało nam również jego gry kombinacyjnej z partnerami.

Zmiennicy:

  • Piotr Krawczyk (od 59′ za Sobczyka) – 3 – Wszedł na ostatnie pół godziny i po chwili stanął przed szansą na zdobycie gola. W 65. min po podaniu Jesusa, wyszedł sam  na sam z Lisem i nie trafił w tej sytuacji do bramki. Pomimo, że był na spalonym, takie akcje trzeba kończyć. 
  • Daniel Ściślak (od 59′ za Prochazkę) – 5 – Po wejściu na boisko, biegał, walczył. Dwukrotnie mógł wpisać się na listę strzelców. Najpierw nie trafił w piłkę w znakomitej sytuacji (64. min dogranie Jimeneza). W 76. min dochodzi do główki, uderza precyzyjnie, ale bramkarz gości znakomicie interweniuje. Kilkadziesiąt sekund później, podobna sytuacja jak z Michałem Kojem. Ścisły nie mija się z futbolówką i rywale mieli otwartą drogę w kierunku szesnastki Górnika.
  • Filip Bainović (od 81′ za Manneha) – NS – Pokazał się z dobrej strony, ale grał zbyt krótko, by wystawiać notę.
  • Krzysztof Kubica (od 81′ za Nowaka) – NS  
  • Adam Ryczkowski (od 90+1′ za Masourasa) – NS

Kogut meczu: Martin Chudy

Może to nie był aż tak spektakularny występ, który zapamiętamy na wiele miesięcy, aczkolwiek sytuacji w których martin musiałby wykazać się kunsztem nie brakowało. TO był ciężki mecz dla zabrzan, Wisła miała swoje okazje, a w takich momentach bramkarz musi pomóc zespołowi i tak też było w piątkowy wieczór.

Skala not:

1 – kompromitująco
2 – fatalnie
3 – bardzo słabo
4 – słabo
5 – przeciętnie
6 – dobrze
7 – bardzo dobrze
8 – świetnie
9 – rewelacyjnie
10 – fenomenalnie (klasa światowa)

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl