Noty i cenzurki po meczu z Ruchem Chorzów: Sztuka wygrywania. Przesądziły indywidualności

Kibic  -  21 marca 2024 18:04
3
1988

To nie był, ani łatwy, ani przyjemny mecz dla Górnika. Od początku to chorzowianie uzyskali przewagę. Z kolei zabrzanom niewiele wychodziło, nie potrafili złapać rytmu. Podopieczni Jana Urbana pokazali jednak, że opanowali sztukę wygrywania. W przeciwieństwie do meczu z Widzewem, tym razem nasz zespół potrafił wytrzymać napór i wyprowadzić z zimną krwią cios, a nawet dwa ciosy. Obie bramki padły po indywidualnych akcjach, w których mogliśmy zobaczyć jakość. I o ile Adrian Kapralik tylko potwierdził swoją dobrą dyspozycję, to Soichiro Kozuki błysnął pierwszy raz po przyjściu do Górnika i to od razu w takim momencie.

  • Daniel Bielica – 8 – Bramkarz Górnika na pewno był jedyny z ojców zwycięstwa. Już w 5 min. dwukrotnie zatrzymał Letniowskiego. Potem bronił pewnie i z wyczuciem, mocny punkt zabrzan.
  • Dominik Szala – 7 – Takie wydarzenie, jak WDŚ, to kolejny test dla młodego obrońcy. Co prawda trochę przysnął przy golu Starzyńskiego na szczęście cała akcja była spalona. Potem grał uważniej, kilka dobrych wślizgów, czy przerwań akcji.
  • Kryspin Szcześniak – 7 – Solidny mecz, a przecież przy sporej przewadze Ruchu przez długi fragmenty o błędy łatwiej.
  • Erik Janża – 7 – Jeden z najbardziej zaprawionych w bojach piłkarzy Górnika też w sobotę radził sobie średnio. Skupiony, poprzez presję gospodarzy, na grze obronnej.
  • Rafał Janicki – 7 – W jego przypadku doświadczenie ligowe na pewno zaprocentowało. Grał bardzo pewnie, a w 54 min po profesorsku wyblokował Szczepana, czym podkreślił udany występ.
  • Damian Rasak – 6 –  Miął swoje problemy w tym meczu. Wespół z Pacheco dali się niemal stłamsić rywalom w środku pola w 1 połowie. W drugiej było lepiej, aczkolwiek mecz mocno przeciętny w wykonaniu Damiana, a przecież nie jest z tych co pękają pod presją.
  • Dani Pacheco – 6 – Po najlepszym meczu wiosną, a może w sezonie przeciwko Lechowi przed tygodniem, teraz przydarzył się Daniemu jeden ze słabszych. Trudno powiedzieć, czy w przypadku tak doświadczonego przeciwnika miała tu wpływ otoczka meczu, czy po prostu słabszy dzień.
  • Adrian Kapralik – 7 – Nie miał łatwego zadania, ale jak już się zdecydował na indywidualną akcję, to nie było co zbierać. Niesamowicie ważne trafienie w trudnym dla Górnika momencie.
  • Lawrence Ennali – 6 – Podczas derbów, także i Ennali nie błyszczał jakoś szczególnie. Dopiero po pół godzinie przeprowadził swój firmowy rajd, ale wyjechał wówczas z piłką za linię. Tuż po przerwie miał okazję, po zagraniu Poldiego, jednak minimalnie chybił.
  • Lukas Podolski – 6 – Podobnie jak cały zespół, także i Poldi zanotował słabszy występ. Takie wyszukane zagrania, jak choćby podanie do Ennalego w 48 min należały do rzadkości. 
  • Sebastian Musiolik – 6 – Wrócił do podstawowego składu. Owszem walczył, jednak defensorzy postawili mu trudne warunki i ciężko mu było coś zdziałać. Sebastian nie zachwycił, aczkolwiek na jego postawę mógł mieć uraz którego doznał po jednym ze starć.

Zmiennicy:

  • Soichiro Kozuki (od 46′ za Musiolika) – 7 – Tym razem Jan Urban nie zdecydował się wpuszczać Kozukiego od pierwszej minuty, zrobił to dopiero po przerwie. Japończyk w kapitalny sposób wykorzystał błąd Kozaka.
  • Szymon Czyż (od 88′ za Podolskiego) NS. Grał zbyt krótko.
  • Kamil Lukoszek (od 88′ za Kapralika) NS. Grał zbyt krótko.

Kogut meczu: Daniel Bielica. Czasami zdarzają mu się wpadki, ale w Chorzowie presję wytrzymał, a nie było to normą u wszystkich piłkarzy Górnika. Czystego konta co prawda nie zachował, aczkolwiek w jego trzecich WDŚ, wyszedł zwycięsko w rywalizacji z Ruchem.

Skala not:
1 – kompromitująco
2 – fatalnie
3 – bardzo słabo
4 – słabo
5 – przeciętnie
6 – dobrze
7 – bardzo dobrze
8 – świetnie
9 – rewelacyjnie
10 – fenomenalnie (klasa światowa)

Graj i wygrywaj z nami na betcris.pl

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl

Subscribe
Powiadom o
3 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Dla mnie – za zwycięstwo w WDŚ- cały zespół – bez wyjątków- oceniam na „10” ! –
a pieprzenie, że Górnik rozegrał słabszy mecz, to faktycznie …………… pieprzenie !

Kiedyś ŚP Franz Beckenbauer powiedział że woli wygrać w kiepskim stylu niż przegrać w znakomitym. YNO GÓRNIK ZABRZE.

Dokładnie TAK ….
Wkurza mnie takie pieprzenie malkontentów….
Choć uważam, że to był dobry mecz Górnika, mecz walki i ostrożnie rozgrywany przez nas.
A z drugiej strony, każdy kibic Górnika rozgrzeszy naszych piłkarzy, jak grają słabiej, ale wygrywają, niż grają dobrze i przegrywają.
Jak słucham czasami ( wtedy, kiedy nie jestem w Zabrzu, jak gramy u siebie, tylko przed TV) tych komentatorów z Warszawy podczas meczu meczu naszego Górnika, to mnie szlag trafia, ale jak już gra ich słąbiutka od kilku sezonów L, to pieją z zachwytu….
Tak więc, apel do naszych kibiców- nie dajcie się wpuścić w narrację warszawki.
YNOŚ KSG ZABRZE !
Pozdrowienia dla naszych piłkarzy i kibiców w całej Polsce.