Noty i cenzurki po meczu z Lechem: Papierek lakmusowy rundy

0
3421

Występ Górnika Zabrze w Poznaniu, był właściwie papierkiem lakmusowym całej rundy wiosennej. Przeciwko Lechowi widzieliśmy te same grzechy, co w wielu poprzednich spotkaniach. Początkowa odważna gra, naciskanie rywali mniejszym, bądź większym pressingiem i wszystko do utraty gola. Tracona bramka, oczywiście najczęściej po prostym błędzie, natychmiast podcinała skrzydła i powodowała marazm w grze. "Trójkolorowi" jeśli potrafili się pozbierać, nierzadko tak było, razili z kolei nieskutecznością pod bramką rywali. Tak też było w sobotę przy Bułgarskiej.

  • Martin Chudy - 7 - Dobrym podsumowaniem całosezonowej postawy Martina był mecz przy Bułgarskiej. Słowacki bramkarz Górnika kilkakrotnie ratował zabrzan przed utratą gola.
  • Adrian Gryszkiewicz - 4 - Duży błąd przy stracie gola. Przegrał walką o piłkę z piłkarzem Lecha, co było kluczowym momentem w tej akcji. W ogóle Adrian zagrał słabsze zawody w porównaniu do wielu poprzednich. Żeby nie było tylko minusów, należy również przypomnieć sytuację z 76. min, gdy powstrzymał w ostatniej chwili Johannssona.
  • Przemysław Wiśniewski - 4 - Jemu też przydarzył się złe zagranie, kiedy wybił futbolówkę zbyt krótko i pod nogi rywala, które mogło spowodować stratę bramki. Przemek jest na tyle doświadczonym zawodnikiem, że takie zagrania nie powinny mu się zdarzać. 
  • Krzysztof Kubica  - 4 - Wrócił do składu, ale ponownie nie pokazał za wiele, by nota poszła w górę. Przeciwnie, w dwóch przypadkach dobrze zapowiadających się akcji zabrzan, jego podania zamykały szansę na ich efektywną finalizację. Raz bardzo dobrze zaasekurował Chudego, wybijając piłkę sprzed linii.
  • Erik Janża - 5 - Mecz jakich wiele rozegrał w tej  rundzie Erik, czyli mocno średni. Lewa noga znów nie funkcjonowała dobrze i pomyśleć, że całkiem niedawno dla Erika było normą, kilka, a nawet kilkanaście dobrych jakościowo podań, wrzutek, czy często strzałów.
  • Dariusz Pawłowski - 6 - Aktywny w ofensywie, szczególnie w drugiej części, napsuł sporo krwi lewej stronie Lecha. Ambitna walka pod polem karnym rywali zaowocowała np. trzema kornerami pod rząd w odstępie kilku minut. Raz chciał aż za bardzo (76 min), gdy niepotrzebnie starał się do końca przechwycić trudne podanie Wiśni i po złym przyjęciu gospodarze wyszli z bardzo groźną akcją.
  • Alasana Manneh - 5 - Zdecydowanie mniej go było w grze w porównaniu do poprzedniego występu. Często nie nadążał w defensywie, chyba trochę brakowało sił. Fragmentami jednak przypominał, że jak na polską ligę potrafi znakomicie się zachować. Przykładem bardzo przytomna, miękka wrzutka za plecy poznańskiej obrony, do wchodzącego w pole karne Wojtuszka.
  • Norbert Wojtuszek - 6 - Podobnie jak we wcześniejszym meczu z Jagiellonią, tak i przy Bułgarskiej potwierdził, że ma w swojej grze sporo odwagi. Co do samej jakości, to jeszcze dużo pracy przed Norbertem, aczkolwiek akcja w której zaliczył asystę pokazała, że potrafi się bardzo przytomnie zachować i wypatrzeć dobrze ustawionego partnera.
  • Bartosz Nowak - 7 - Jeden z najlepszych piłkarzy, obok Martina Chudego, w szeregach Górnika. Udany występ podkreślony efektownym trafieniem, a mogło być jeszcze lepiej. W 82 min zabawił się z defensorami Lecha, zatrzymał go dopiero szczęśliwą interwencją van der Hart.
  • Jesus Jimenez - 6 - Jesus najgroźniejszy dla rywali był w ostatnich dwóch kwadransach. Najpierw (63 min) uderzał głową nad poprzeczką, po precyzyjnej wrzutce Nowaka z rzutu rożnego. Potem, właśnie Hiszpan zainicjował akcję (77 min), po której Bartosz wpisał się na listę strzelców. Z kolei w89 minucie pobiegł do niemal bezpańskiej piłki przy bocznej linii, podciągnął z nią w szesnastkę i wyłożył nabiegającemu Prochazce.
  • Alex Sobczyk - 4 - Zszedł po niecałych dwóch kwadransach z powodu urazu. Do tego momentu mało widoczny. 
     

Zmiennicy:

  • Roman Prochazka (od 27′ za Sobczyka) - 5 - Dosyć szybko pojawił się murawie, gdzie całkiem przyzwoicie wywiązywał się z zadań defensywnych. W grze Romana znów było trochę "elektryczności", aczkolwiek był bliski zdobycia efektownego gola. Dobrze nabiegał w pole karne, ale jego mocne i celne uderzenie zdołał odbić golkiper Lecha.
  • Kacper Michalski (od 83′ za Manneha) - NS - Grał zbyt krótko, zdążył zapisać w statystykach trzeci mecz w tym sezonie.
  • Michał Rostkowski (od 83′ za Wojtuszka) - NS - Grał zbyt krótko.

Kogut meczu: Martin Chudy. Pisaliśmy już wyżej o interwencjach słowackiego golkipera, które pozwały Górnikowi do końca walczyć o wygraną. Bronił pewnie, z wyczuciem i pomagało mu szczęście. Bardzo pewny punkt zabrzan w Poznaniu.

Skala not:
1 - kompromitująco
2 - fatalnie
3 - bardzo słabo
4 - słabo
5 - przeciętnie
6 - dobrze
7 - bardzo dobrze
8 - świetnie
9 - rewelacyjnie
10 - fenomenalnie (klasa światowa)

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl

0 komentarzy
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze