Noty i cenzurki po meczu z Koroną Kielce: Więcej niż przyzwoicie

Kibic  -  10 lutego 2020 16:32
3600

Górnik Zabrze w Kielcach zaprezentował się więcej niż przyzwoicie. Defensywa rozpoczęła rundę od zera z tyłu. Podopieczni Marcina Brosza stworzyli sobie wystarczająco dużo okazji do zdobycia bramki, by rozstrzygnąć to spotkanie na swoją korzyść. Zabrakło skuteczności. Należy również w tym miejscu zadać pytanie, na ile Korona była w stanie postawić trudne warunki. Odpowiedź na dyspozycję “Trójkolorowych” możemy znaleźć już w kolejnym arcyważnym meczu, kiedy to do Zabrza zawita, zawsze niewygodna Arka Gdynia.

  • Martin Chudy – 7 – Słowacki bramkarz Górnik potwierdził w sobotę swoja wysoką formę z rundy jesiennej. W drugiej połowie popisał się znakomitą paradą, która może kandydować do interwencji kolejki.
  • Erik Janża – 4 – W defensywie dawał się łatwo ogrywać jak choćby w 33 min, kiedy Cecarić był blisko zdobycia gola dla gospodarzy. Mało aktywny w grze do przodu. Nie  było tragedii, ale na pewno poniżej swoich możliwości.
  • Paweł Bochniewicz – 5 – W pierwszych fragmentach spotkania przy wielu interwencjach, Paweł wyglądał jakby był spięty, może miał w pamięci spotkanie sprzed półtora roku przy Ściegiennego. Większych błędów nie popełnił, ale od tak doświadczonego zawodnika, wymagamy więcej spokoju już od początku meczu. Z każdą minutą ta pewność w zagraniach rosła i później było już ok.
  • Przemysław Wiśniewski – 6 – Dużo się napracował walcząc z Cecaricem i najczęściej wychodził z tych pojedynków zwycięsko. Raz napastnik Korony ubiegł naszego stopera, ale na posterunku wówczas stanął Chudy. W powietrzu Wiśnia bardzo pewny, zresztą i w pojedynkach przyziemnych radził sobie całkiem dobrze.
  • Boris Sekulić – 6 – Nastawiony bardzo ofensywnie, często widać go było w okolicach szesnastki rywali. Pamiętamy jego idealne dogranie na wchodzącego w pole karne Wolsztyna, kiedy to Łukasz uderzał głową.
  • Alasana Manneh – 6,5 – Widoczny od początku spotkania, starał się rozgrywać, ale i szybko doskakiwał do rywali. Wiele piłek w środkowej strefie przechodziło właśnie przez Alasanę. Zmieniony po godzinie, naszym zdaniem zbyt wcześnie. Występ na duży plus, nawet możemy napisać, że był to najlepszy Manneh, odkąd trafił na Roosevelta.
  • Szymon Matuszek – 6  – Tradycyjnie walczył z wielką determinacją, uprzykrzając życie rywalom. Czasami nawet zbyt agresywnie (wejście w stylu Bruce Lee w drugiej połowie, za co otrzymał zresztą żk). To właśnie kapitan Górnika wyłuskał piłkę na 20 m i odegrał do Kopacza, kiedy to David posłał bardzo groźny strzał przy słupku.
  • Jesus Jimenez – 5 – Fajnie odnajdywał się w grze kombinacyjnej, jednak często grał zbyt  egoistycznie, nie odgrywał do lepiej ustawionych partnerów.W końcówce po jego strzale piłka ostemplowała poprzeczkę.
  • Erik Jirka – 4 – Z początku niewidoczny na boisku, pierwsze dośrodkowanie Słowaka odnotowaliśmy w 24 min. Po przerwie popisał się indywidualną akcją kiedy to pociągnął z pilką dobre kilkadziesiąt metrów, kończąc akcję strzałem. Erik był bliski zdobycia gola (nie trafił do bramki z kilku metrów), ale trzeba oddać że do końca w tej sytuacji uprzykrzał mu życie obrońca. Później zniknął z radaru, zmieniony w 82 min. Wierzymy, że nijaki występ słowackiego pomocnika można złożyć na kark debiutu i z każdą minutą spędzona na murawie bezie tylko lepiej.
  • Łukasz Wolsztyński – 5 –  Już w 4. min świetnie odnalazł podaniem Igora Angulo w polu karnym. Łukasz jednak dobre zagrania przeplatał z niecelnymi. Znakomicie wszedł na dośrodkowanie Sekulića uderzając kapitalnie głową, tylko interwencja bramkarza spowodowała, że Wolsztyn nie poprawił swoich statystyk. Zmieniony – można  powiedzieć tradycyjnie – po godzinie gry.
  • Igor Angulo – 4/5  – Zmarnowana okazja w 4. min, kiedy Igor przekombinował mając przed sobą praktycznie tylko golkipera Korony. Podobnie było pod koniec spotkania, kiedy Igor uderzał lekko i niecelnie ale także po jego strzale głową jeden z obrońców korony wybił piłkę z sprzed linii. Wydaje się, że Angulo był jednak faulowany w polu karnym, arbiter nie dopatrzył się w tej sytuacji przewinienia obrońcy gospodarzy.

Zmiennicy:

  •  Kopacz (od 59. minuty za Wolsztyńskiego) – 5 – Spore ożywienie, znakomity strzał wybroniony przez bramkarza, ale także kilka akcji kiedy tracił głowę.
  • Matras (od 59. minuty za Manneha) – 5 – Wywiązywał się ze swoich zadań, choć po tej zmianie w środku pola zaczęły przeważać akcenty defensywne.
  • Zapolnik (od 82. minuty za Jirkę) – N/S

Kogut meczu: Martin Chudy. Słowacki bramkarz od dłuższego czasu jest pewnym punktem defensywy Górnika. Partnerzy z zespołu mogą czuć się pewniej mając za plecami dobrze dysponowanego golkipera. Do tego dołóżmy czyste konto, świetną paradę z drugiej połowy i na “Koguta” się uzbierało.

Skala not:

1 – kompromitująco
2 – fatalnie
3 – bardzo słabo
4 – słabo
5 – przeciętnie
6 – dobrze
7 – bardzo dobrze
8 – świetnie
9 – rewelacyjnie
10 – fenomenalnie (klasa światowa)

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl