Noty i cenzurki: Jak najszybciej o tym zapomnieć

Torcidos  -  21 października 2014 07:58
574

Madej_Górnik_Wisła1415
Nikt po pierwszych 30 minutach się nie spodziewał, że niedzielny mecz Górnika z Wisłą może przybrać taką postać rzeczy. O ile zabrzanie na początku wyglądali co najmniej przyzwoicie, to po przerwie oglądaliśmy czysty sabotaż. Nasi piłkarze stali i tylko się patrzyli, jak Semir Stilić i Paweł Brożek ładują nam kolejne bramki. W sumie było ich pięć. Liderowi Ekstraklasy chyba jednak nie wypada.

Steinbors: 2 – Fakty mówią same za siebie: Wisła oddała w tym meczu sześć celnych strzałów, z czego pięć znalazło drogę do bramki. Jak łatwo policzyć, skuteczność obronionych piłek przez Pavelsa wynosiła niecałe 17 procent. Czy któryś gol ewidentnie pójdzie na jego konto? Zdecydowanie drugi, gdzie bardzo niefortunnie piąstkował piłkę po dośrodkowaniu.

Sadzawicki: 2 – Dominik dostał dzisiaj bardzo surową lekcję futbolu. W pierwszej połowie grał bez większych zastrzeżeń, natomiast po wejściu Pawła Brożka błędy się mnożyły. Gubił krycie jak przy drugim golu Stilicia, łatwo dawał się ogrywać. Beznadziejny mecz młodego obrońcy.

Szeweluchin: 2 – Gdyby udało mu się wpakować piłkę do bramki w pierwszej połowie meczu.. Niestety na posterunku stał Arkadiusz Głowacki, a piłki z sieci wyciągał tylko jeden bramkarz. Przy szybkiej, kombinacyjnej grze Wisły “Szewa” był po prostu bezradny. Efekt końcowy jest taki, że Brożek strzelił w ciągu jednej połowy hat-tricka, nie wysilając się za bardzo.

Gancarczyk: 2 –  Seweryn kilka razy nieźle posyłał piłkę ze stałych fragmentów gry, jednak nie poprawia to końcowego wrażenia. Możemy tylko powtórzyć to, co w przypadku Sadzawickiego i Szeweluchina. Cały blok defensywny zagrał tak samo beznadziejnie.

Magiera (87′): NS

Gergel: 3 – W ostatnich tygodniach mocno obniżył loty słowacki pomocnik. Mało widoczny był w niedzielnym meczu, a i w defensywie nie wspomagał mającego problemy Dominika Sadzawickiego. Maciej Sadlok zgasił nam naszego skrzydłowego.

Sobolewski: 4 – Najlepszy w szeregach “Trójkolorowych”, co wcale nie oznacza wielkiego komplementu. Radek walczył dzisiaj za trzech, starał się pomagać w ataku, ale pomocnicy Wisły byli w tym meczu po prostu klasę lepsi.

Danch: 3 – Niby biegał, walczył, ambicji nie brakowało, ale niczym się nie wyróżnił.

Kosznik: 3 – Z pewnością był aktywniejszy od swojego vis-à-vis, lecz pożytku z tej aktywności nie mieliśmy. No i przede wszystkim kilka razy zaspał w obronie i nasza lewa strona obrony była otwarta dla gości z Krakowa.

Madej: 4 – Holował piłkę z jednego skrzydła na drugie, nie wiedząc za bardzo co z nią począć. Inna sprawa, że koledzy z ofensywy nie kwapili się, żeby pomóc Łukaszowi w rozegraniu akcji.

Łuczak: 3 – Dzisiaj widzieliśmy starego, niekoniecznie dobrego Wojtka. Niby się starał, niby był aktywny. Wszystko to jednak niby, bo całokształt wygląda blado. TUTAJ z resztą można zobaczyć jego obszerne statystyki z niedzielnego meczu.

Jeż (64′): 4 – Mimo, że gdy wszedł na boisko było już po meczu, to wniósł wiele dobrego do gry Górnika. Raz dobrze bił rzut wolny, ale paradą popisał się bramkarz Wisły.

Zachara: 3 – Mateusz jest takim typem zawodnika, któremu bardzo ciężko wrócić do formy po kontuzji, nawet jak teraz błahej. Przerabialiśmy to w tamtym sezonie, przerabialiśmy i dwa lata temu. Poprzedni mecz z Ruchem i ten Wisłą to jakiś ponury żart.

Plizga (64′): NS


Nasz komentarz: – Gdyby oceniać tylko drugą połowę, to każdy z piłkarzy Górnika dostałby notę 1. Daleko trzeba sięgać pamięciom, kiedy ostatni raz zostaliśmy tak zmasakrowani na własnym boisku. Wisła była dziś w każdym elemencie lepsza, a przede wszystkim niesamowicie skuteczna. Zabrzanie zagrali najgorszy mecz od bardzo dawna, a goście zaprezentowali futbol nie z tej ligi – Efektu końcowego przypominać już nie będziemy. Mimo wszystko należy powstrzymywać się od skrajnych komentarzy, bo piłkarze w tym sezonie tyle dobrego zrobili, że zrozumienie im się należy.

Atrakcyjność meczu: 5 (skala szkolna)
Ocena pracy sędziego: 4

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl