Nikt nie odstaje, każdy walczy, atmosfera jest OK

Pionek   5 lipca 2018 21:59
5412

Adam Ryczkowski w test-meczu z Opavą pokazał się z dobrej strony. Zawodnik wierzy mocno, że właśnie w Górniku i pod okiem Marcina Brosza może rozwinąć się jako piłkarz. Po sparingu nowy nabytek Górnika podzielił się pierwszymi wrażeniami z pobytu w klubie.

Pierwsze dni w Górniku, jak się czujesz w nowej szatni?

 – Aklimatyzacja przebiega dobrze, jest wielu nowych piłkarzy, kilka twarzy znanych, więc nie ma z tym żadnego problemu. Trzeba też przyzwyczaić się do nowych treningów i założeń taktycznych. Atmosfera jest ok.

Znałeś się wcześniej z kimś z obecnej szatni?

 – Z Maćkiem Ambrosiewiczem byłem na kadrze, znamy się dobrze już od jakiegoś czasu.

Przyszedłeś do Zabrza jako wolny zawodnik. Z racji stosunków między Legią i Górnikiem, wybrałeś zespół 14-krotnych mistrzów Polski, dlaczego?

 – Podoba mi się polityka klubu, odważne wprowadzanie i ogrywanie młodych zawodników, a  także osoba trenera Marcina Brosza. Wcześniej miałem jakieś sygnały od Mateusza Wieteski o zainteresowaniu mną ze strony Górnika. Nie miałem więc złudzeń, tym bardziej, że Legia nie była jakaś konkretna.

Podczas meczu z Opavą miałeś okazję zaprezentować się przez pełne 90 minut, była nawet szansa na zdobycie bramki.

 – Przyszedłem dosyć późno do Górnika, więc ten nazwijmy kurs taktyczny musi być nieco przyśpieszony. Trener wymaga pewnych nowych rzeczy, staram się to wdrażać podczas meczu. Dzisiaj było chyba całkiem nieźle, wiadomo, trzeba jeszcze popracować trochę fizycznie. Z pewnością początki będą ciężkie, muszę ostro pracować.

Jakbyś porównał przygotowanie w Zabrzu i w Chojnicach, jakieś większe różnice?

 – Nie jestem w Zabrzu długo, a praktycznie co trzy dni gramy sparingi. Treningów siłą rzeczy było mniej, bardziej więc dochodzę do formy poprzez grę. Zajęcia jednak są bardzo wymagające, trzeba się na nich dużo napocić. Dodam jeszcze, że jestem zaskoczony poziomem młodych zawodników. Nikt nie odstaje, każdy walczy, a rywalizacja jest zdrowa. Myślę, że dzięki temu mogę się tu bardzo dobrze rozwinąć.

Za tydzień, 12 lipca, startujemy już z poważną grą. Na początek puchary i Zaria Balti. Jest jakiś lekki stres?

 – Będąc w Legii miałem okazję pojeździć trochę po Europie. Wiem jak to wygląda, zapoznałem się ze specyfiką europejskich rozgrywek, Nie boję się tego wyzwania, patrzę na to pozytywnie.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Ewa/Roosevelta81.pl