Nie stwarzamy sobie klarownych sytuacji

W.  -  17 lutego 2019 16:29
2642

Spotkanie w Szczecinie tylko przez siedemnaście minut układało się po myśli Marcina Brosza. W dalszej części meczu zawodnicy czternastokrotnego mistrza Polski choć dochodzili do sytuacji strzeleckich, nie byli w stanie przekuć ich na bramkę, znacznie skuteczniejsi okazali się pod tym względem gospodarze, pokonując Górnika 3:1.

Cztery dni temu zwycięstwo nad Wisłą Kraków 2:0, dzisiaj gra wyglądała znacznie gorzej. Czy krótki okres pomiędzy spotkaniami mógł wpłynąć na obraz meczu?

– Nie, nie szukałbym tutaj usprawiedliwień. Stworzyliśmy zbyt mało klarownych sytuacji, które moglibyśmy zamienić na bramkę. Strzeliliśmy gola z rzutu karnego, zdając sobie sprawę, że są to kluczowe minuty. Tak naprawdę najważniejsze było utrzymanie się przy piłce, tak aby zespół Pogoni nie podejmował dobrych akcji, a podenerwowany ruszył do szybkiego wyrównania. Naszym zadaniem było kontrolowanie gry, co zupełnie nam się nie udało. Zespół Pogoni stwarzał zbyt dużo sytuacji pod naszą bramką.

Z czego mogło to wynikać?

 – Graliśmy z zespołem, który jest budowany przez dłuższy okres, ma swoje wartości, o czym trzeba pamiętać. Natomiast mówimy teraz o spotkaniu na gorąco, jeszcze raz musimy obejrzeć mecz, przeanalizować go podczas powrotu do Zabrza. Tak naprawdę poziom jest bardzo wyrównany, mamy sytuację za sytuacją, strzelamy bramkę, za chwile Igor znajduje się w sytuacji sam na sam. Stwarzamy sobie kolejne okazje, a po chwili Pogoń dochodzi do głosu i strzela gola. I tak to właśnie wygląda. Coś, nad czym musimy dużo więcej pracować, to z pewnością druga połowa. Dochodzimy do trzydziestego metra bramki Załuski, gdzie nie ma sytuacji klarownych, w których stawalibyśmy przed sytuacją na 3:1. Szymon Żurkowski wchodził w pole karne, próbowaliśmy, natomiast było to stanowczo za mało. Próbowaliśmy różnych roszad, różnych innych rozwiązań, między innymi Jimeneza daliśmy do przodu, żeby zwiększyć jego współpracę z Igorem, na bok daliśmy Giannisa, ale to wciąż nie wystarczyło.

Powód szybkiej zmiany Łukasza Wolsztyńskiego? Słabsza postawa, zmiana taktyki?

– Szukaliśmy pomysłu na bok, żeby wygrać jeden na jeden. Wiedzieliśmy, że Ishmael nie grał przez pewien czas. Szukaliśmy takich rozwiązań wiedząc, że Łukasz wykonał pewną pracę przez 45 minut, daliśmy innego zawodnika o innym profilu, licząc, że wygra pojedynek jeden na jeden. Lepszą i ciekawszą zmianą okazała się jednak zmiana Giannisa, który wniósł pewien powiew, wygrywał pojedynki jeden na jeden, ale tak to wygląda, pomysł mamy a boisko potrafi wszystko zweryfikować.

Będą jakieś roszady w składzie w kolejnym meczu? Na szansę wciąż czekają młodzi zawodnicy.

– Rywalizacja cały czas trwa, czego przykładem jest Przemek Wiśniewski. Tak naprawdę dzisiaj decyduje dyspozycja mikrocyklu. Cały czas temat jest otwarty, zawodnicy rywalizują ze sobą na treningach. Dzisiaj są takie decyzje, jutro inne. Oczywiście trzeba ten mecz dokładnie przeanalizować. Najważniejszy na ten moment jest jednak sobotni mecz z Zagłębiem Sosnowiec. Musimy wybrać optymalny skład, co więcej musimy wyjść zdecydowanie lepiej do tego spotkania przygotowani niż dzisiaj, bo zdajemy sobie sprawę
z naszej sytuacji w tabeli i tego jak ważny będzie to pojedynek.

Okienko transferowe nie zostało jeszcze zamknięte, możemy spodziewać się jeszcze jakiś ruchów w tym temacie?

– Musimy reagować dynamicznie. Zobaczymy, co będzie się u nas działo. Na ten moment koncentrowaliśmy się na meczu z Pogonią. Dla nas najważniejsze jest każde najbliższe spotkanie, których nie zostało dużo. Sytuacja w tabeli nie jest najlepsza, musimy więc skupić się tak naprawdę na tym, co nas czeka w najbliższym czasie. Teraz nasze myśli są ukierunkowane na każdym kolejnym meczu, bo determinuje nas do tego sytuacja w tabeli. 

Drużyna do meczu z Pogonią przygotowywała się w Opalenicy, to wynik braku odpowiednich warunków do treningu w Zabrzu?

– Staraliśmy się jak najlepiej przygotować do meczu z Pogonią. W Opalenicy mieliśmy możliwość popracować, potrenować w bardzo dobrych warunkach. Mieliśmy pomysł, plan, jednak wynik pokazuje, że powinniśmy przygotować się jeszcze lepiej. Patrząc na pogodę, nadchodzą cieplejsze dni, więc liczymy na to, że warunki do treningów będą jeszcze lepsze. Na koniec chciałem bardzo podziękować ogromnej rzeszy kibiców, która wspierała nas na tak odległym wyjeździe, za co dziękuje w imieniu całego zespołu.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl