Nie ma miejsca na nerwowość, jak ktoś nie wytrzymuje sytuacji, to niech założy pampersy i w nich gra

Luq  -  4 marca 2023 23:17
6
3747

W sobotnim pojedynku przeciwko Legii Rafał Janicki wyszedł na boisko od pierwszej minuty. Doświadczony obrońca Górnika po spotkaniu dzielił się na gorąco swoimi odczuciami. – Mecz tak naprawdę chyba na remis, a nawet nie zdobywamy punktu i to boli. Myślę, że  w naszej sytuacji nawet remis z Legią byłby punktem, który w późniejszym czasie może okazać się ważny. Szkoda, bo uważam, że nie byliśmy gorsi od przeciwników i był to nasz najlepszy mecz w tej rundzie. Uważam, że graliśmy odważnie, do przodu i nie wydaje mi się, by Legia nas zdominowała. Nie zgodzę się z tym, ze zabrakło nam odwagi. Graliśmy jak równy z równym.

Strata piłki, ta trafiła do Muciego, który dośrodkował i Pekhart wykorzystał szansę. – tak z perspektywy murawy opisywał akcję bramkową dla Legii stoper zabrzan. Skomentował również w dosadny sposób sytuację po strzelonej bramce. – Wiadomo, że w takich meczach emocje są, czy było nerwowo? Po golu, trochę głupi faul Gigiego, bo gdzieś tam powiedział, że kopnął rywala. No głupie zagranie, ale to też z wynikało z prowokacji Legii.

Jednym z „wyróżniających” się we wspomnianych boiskowych prowokacjach jest z pewnością Josue. Zawodnik Legii spotkanie przy Roosevelta zakończył z czerwoną kartką na koncie. Jedną z żółtych kartek otrzymał właśnie za próbę wymuszenia u arbitra, rzekomego fulu Janickiego – On szukał tego faulu. Dla mnie oczywista sytuacja, nawet go nie dotknąłem. Josue to super piłkarz, a człowiek… to sami mogliście zobaczyć. Uważam, że przede wszystkim sędziowie pozwalali mu wcześniej na wszystko, no i pajacuje na boisku i tak wygląda. Póki arbitrzy tego nie ukrócą, tak będzie. Cieszę się, że pan Frankowski w końcu to zauważył i dał mu czerwoną kartkę.

Rafał to zawodnik twardo stąpający po ziemi, który wie, jak ciężkie zadanie, w kontekście walki o pozostanie w lidze, przed zespołem. – Nie ma miejsca na nerwowość, bo to mogłoby się źle skończyć. Musimy wziąć tą sytuację jaka jest, a jak ktoś nie wytrzymuje sytuacji, to niech założy pampersy i w nich gra. Mamy doświadczony zespół, mamy też młodych i uważam, że damy radę. Pomimo porażki, pokazaliśmy dzisiaj, że potrafimy grać i mam nadzieję, że w końcu odbijemy.

Kolejne spotkanie przed przerwą na mecze reprezentacji to konfrontacje z Wisła Płock oraz Jagiellonią Białystok. – Teraz punkty muszą być, przed nami mecze z rywalami, z którymi po prostu będziemy się bić o utrzymanie, taka jest prawda. Wisła Płock nie jest dużo wyżej od nas, Jagiellonia praktycznie jest w tej samej sytuacji co my, więc czekają nas bezpośrednie pojedynki, z których musimy wywozić punkty. – analizował Janicki, który wyjaśniał jeszcze powód zmiany. – Dzisiaj było wszystko dobrze. Prosiłem o zmianę bo widziałem, że trener chce zmienić ustawienie. Lepiej żeby mnie zmienił niż zawodników którzy wytrzymają cały mecz.

 

Obserwuj nas w społeczności SuperSocial w aplikacji Superbet

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl

Subscribe
Powiadom o
6 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments

Erik wybacz ale moim zdaniem to Rafał powinien być kapitanem – mam wrażenie, że może chwycić szatnie za pysk i zaczną grać

Piłkarsko byliście o wiele gorsi. Wasza praca na boisku była tyle warta co praca robotnika na budowie, który biegał z pustymi taczkami, ze znanego dowcipu. Nie macie wyobraźni, nie myślicie na boisku, wykonujecie tylko fizyczną robotę nie zastanawiając się czy ma ona sens. Walicie głową w mur. Nawet w przewadze nie potrafiliście rozmontować obrony Legii, bo jesteście pozbawieni myślenia. Grupowanie się w polu karnym, to robienie tłoku przed bramkarzem. I jak wy chcecie w takiej sytuacji strzelić gola? Wy mieliście rywala wyciągnąć z pola karnego a nie ich tam gromadzić! Kto was tak zaprogramował? Przecież wy za Urbana graliście całkiem inną piłkę!

Dokładnie kolega to ujął oni nie myślą bo gdyby myśleli to umieli by grać że Legia by nie istniała a że improwizują to dzieci na boisku szkolnym grają lepiej taka prawda.Za Urbana był pomysł i funkcjonowało,za Brosza było podobnie u Nawalki tak samo praca pomysł i ambicja.A tu totalne zero brak taktyki ,brak skuteczności i niech skończą mediom fandzolic że był to ich jeden z lepszych meczów i że wygrają z Jaga czy Wisła Płock bo jak nie potrafią wygrać u siebie to jak chcą wygrać na wyjeździe.Prawdziwe ale szczere.

Niestety prawda,grają gowno nikt nie myśli,brak trenera z prawdziwego zdarzenia,!!z kim chcemy wygrać?!!

Otóż to. Poza tym gra była za wolna. Przy przewadze jednego zawodnika Górnik zaczynając akcje powoli rozgrywał, aż legia zdążyła się ustawić w polu karnym. Potem to już tylko zostawało podawanie sobie od prawej do lewej, szukanie wrzutek z skrzydła i liczenie na cud. Można gwizdać na bramkarza legii, że przeciągał grę, ale Górnik przez ostatnie 30 minut dawał mu do tego masę okazji grając właśnie w taki sposób.

Tak w szczególności w warszawce i Wisłą