Nie lubię poniedziałku… piątku czasami też

Kibic  -  7 sierpnia 2019 20:12
2668

We wtorek Departament Logistyki Rozgrywek przedstawił rozkład jazdy siódmej kolejki PKO Ekstraklasy. Mecz Górnika, który zagra w Gdyni z Arką, zaplanowano na piątek. Nie trudno zatem policzyć, że będzie to już czwarte spotkanie (na siedem pierwszych) rozgrywane przez nasz zespół nie w weekend.

Można powiedzieć, że kibice Górnika są trochę rozstawiani po tych piątkach i poniedziałkach. Doskonale wiadomo, że są to przecież dni pracujące. Wielu kibiców z uwagi na obowiązki służbowe, nie jest w stanie dotrzeć w takim dniu na mecz. Wiemy również, że 14-krotny Mistrz Polski ma całe rzesze kibiców nie tylko w samym Zabrzu i jego najbliższych okolicach. Mnóstwo fanów dojeżdża z całego województwa śląskiego, nie wspominając już o tych z innych rejonów kraju. Dojazd na stadion w godzinach popołudniowych, gdy ludzie przemieszczają się z lub do miejsca zatrudnienia znacznie się wydłuża. Piątek jest też dniem, kiedy zaczynają się weekendowe wyjazdy, które także powodują większe natężenie ruchu na drogach. Mecze rozgrywane w tygodniu bardzo też wpływają na liczby wyjazdowe fanów podążających za swoją drużyną. Nierzadko na taką wyprawę trzeba zarezerwować przynajmniej jeden dzień, a bywa (przy dalekich trasach), że potrzeba więcej czasu na powrót do domu.

Głównie z tych powodów kibice najczęściej nie przepadają za datami, które nie obejmują soboty lub niedzieli. W tym miejscu można stwierdzić, że skoro są takie terminy, ktoś przecież grać wtedy musi. Wątpliwości i pytania pojawiają się wówczas, kiedy ten rozkład jest mniej równomierny (czytaj; sprawiedliwy). Terminarz przygotowany na pierwsze siedem kolejek obecnego sezonu wygląda tak, że kilka drużyn notorycznie gra piątek-poniedziałek, a są takie, które jeszcze nie powąchały poza weekendowego terminu.

Soboty i niedziele najczęściej omijają Jagiellonię Białystok, której aż pięciokrotnie wyznaczono datę meczu w dzień pracujący. W czołówce tego rankingu (cztery) znalazł się m.in Górnik, a “wynik” mógłby być lepszy, ponieważ pierwotnie mecz z Rakowem też miał być rozegrany w piątek. Zmiana terminu była skutkiem występów polskich zespołów w europejskich rozgrywkach, o czym pisaliśmy w innym miejscu. Odwrotnie sytuacja wygląda jeżeli chodzi np. o drużynę Legii, której też z powodu meczów w kwalifikacjach Ligi Europy przełożono jedno spotkanie i to właśnie tylko ten mecz rozegra w poniedziałek. 

Przyglądając się ligowemu terminarzowi do końca sierpnia, a więc siedmiu pierwszych kolejek, widzimy, że trzem drużynom (Piast, Cracovia, Raków) nie wyznaczono jeszcze grania w piątek lub poniedziałek. Na razie zatem, nie wygląda to na całkiem sprawiedliwy rozdział. Oczywiście do końca sezonu jeszcze wiele kolejek do rozegrania i być może te proporcje ulegną zmianie, będziemy się temu bacznie przyglądać. 

Poniżej prezentujemy dotychczasowy (siedem pierwszych kolejek PKO Ekstraklasy) przydział terminów poszczególnym zespołom.

Pięć spotkań w terminie poza sobotą i niedzielą:

  • Jagiellonia Białystok; (4x piątek wyjazd wyjazd dom wyjazd – 1x poniedziałek wyjazd)

Cztery spotkania:

  • Arka Gdynia; (3x piątek d d d – 1x poniedziałek w)
  • Górnik Zabrze; (2x piątek d w – 2x poniedziałek w w)
  • Wisła Płock; (1x piątek w – 3x poniedziałek d d w)

Trzy spotkania:

  • Korona Kielce; (2x piątek w d – 1x poniedziałek d)
  • Pogoń Szczecin; (piątek – 3x poniedziałek d w d)
  • Wisła Kraków; (2x piątek d w – 1x poniedziałek d)

Dwa spotkania:

  • Lech Poznań; (2x piątek d dponiedziałek)
  • Lechia Gdańsk; (1x piątek w – 1x poniedziałek d)
  • ŁKS Łódź; (2x piątek d wponiedziałek)
  • Zagłębie Lubin; (2x piątek w dponiedziałek)

Jedno spotkanie:

  • Legia Warszawa; (piątek – 1x poniedziałek w)
  • Śląsk Wrocław; (1x piątek wponiedziałek)

Bez spotkań:

  • Cracovia Kraków 
  • Piast Gliwice  
  • Raków Częstochowa 

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl