Nie jestem zaskoczony formą Górnika

Kaszpir  -  26 czerwca 2020 13:39
5392

W PKO Ekstraklasie rozegrano już sześć kolejek po restarcie. Górnik dobrze wszedł w ligowy rytm i na trzy tygodnie przed końcem rozgrywek, praktycznie zapewnił sobie utrzymanie. O dyspozycji zabrzan porozmawialiśmy z Czesławem Michniewiczem. Z trenerem młodzieżowej reprezentacji Polski, poruszyliśmy także temat sportowego rozwoju Pawła Bochniewicza i Przemysława Wiśniewskiego. Zapytaliśmy także o opinię w temacie ewentualnego wyjazdu za granicę zabrzańskich stoperów.

Od momentu restartu ligi Górnik jest jedynym zespołem bez porażki. Imponuje także dobrym przygotowaniem fizycznym.

 – Odkąd pamiętam, za Marcina Brosza nigdy nie było problemu z przygotowaniem fizycznym. Zawsze było ono na odpowiednio wysokim poziomie. Kwestia była bardziej taka, że jeżeli Angulo regularnie strzelał, wszystko było ok, gdy Bask miał słabsze okresy, to i Górnikowi było trudniej. Nie jest dla mnie zaskoczeniem aktualna forma zabrzan, liczyłem nawet, że zespół ten znajdzie się w górnej ósemce.

Czy piłkarze Górnika będą w stanie utrzymać taką dyspozycję do końca?

 – Nie stawiałbym tego w ten sposób, że jeśli Górnik wygra mecz, to tylko dzięki dobremu przygotowaniu fizycznemu i podobnie w drugą stronę, kiedy przyjdzie porażka to  z powodu kondycji. Na pewno zabrzanie są w grupie, gdzie mogą wygrać większość spotkań do końca. Zespół z Zabrza ma ten komfort, że ma już utrzymanie, do tego stabilny skład i jest w przeciwnej sytuacji innych. Część zespołów jeszcze walczy, część jest już blisko I ligi, a podopieczni trenera Brosza w przyszłym sezonie będą grali w ekstraklasie i o nic nie muszą się martwić. Mają komfort psychiczny, wówczas fajnie się gra.

Jak oceni Pan duet stoperów Górnika: Paweł Bochniewicz – Przemysław Wiśniewski?

 – Myślę że Wiśnia ma szczęście będąc w duecie i pracując razem z Pawłem Bochniewiczem. Paweł jest zawodnikiem bardzo dobrze wyszkolonym i przygotowanym pod względem taktycznym. Mając takiego piłkarza obok siebie, Przemek szybciej się rozwija, jest to dla niego spory atut. Z pewnością bardzo dużo się od niego uczy, co cieszy w kontekście pracy z reprezentacją. Pawła znamy doskonale, Wiśnia zaczyna przebijać się do składu. Widzimy coraz więcej dobrych rzeczy w jego grze, zobaczymy jak to dalej będzie wyglądało.

Za chwilę obu tych piłkarzy może już w Górniku nie być. Czy jest to już odpowiedni czas na zagraniczny wyjazd?

 – Nigdy nie ma pewności, jaka czeka przyszłość zawodnika w danym klubie. Być w dobrym klubie, a grać, to dwie różne rzeczy. Widzimy na przykładzie Szymona Żurkowskiego, który odchodził do Fiorentiny jako gwiazda ligi i Górnika. Podobnie jest w kilku innych przypadkach. Jeśli menedżer dobrze pokieruje zawodnika, który trafi do klubu z możliwością regularnego grania, gdzie jego umiejętności są wystarczające to ok. Jeżeli natomiast trafi do “za dużego klubu”, to najczęściej dwa-trzy lata zawodnik nie gra i wraca z podkulonym ogonem. Nie chcę tutaj przesądzać, cz to jest dobry moment, czy nie. Powiem tak, jeśli ktoś ma wyjechać z tej dwójki, to raczej Paweł Bochniewicz. Uważam, że jest bardziej przygotowany na wyjazd, był już we Włoszech, w Hiszpanii, ale też pograł w reprezentacji i lidze. Na tą chwilę jest na pewno lepiej przygotowany, niż Przemek Wiśniewski. W przypadku Wiśni, raczej byłoby wskazane, by pograł jeszcze sezon w lidze, okrzepł i bardziej się rozwinął.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl