Nerwowo w Górniku. Zawodnicy spotkali się z panią prezydent

Milo  -  26 lipca 2014 11:51
590

Radosc132_Cracovia_1415

Bardzo nerwowo w Zabrzu! Piłkarze nie są w stanie spokojnie przygotować się do niedzielnego spotkania u siebie z Lechem Poznań. Powód? Od miesięcy czekają na pieniądze – informuje “Fakt“.

Mówi się, że nasi ligowcy często przesadzają, narzekając na to, że kluby nie płacą im w terminie. Piłkarscy fani zbywają to machnięciem ręki, bo wiadomo, jakie pieniądze zarabia się w lidze. W Górniku jest jednak naprawdę tragicznie. Są piłkarze, którzy od początku roku dostali ledwie kilka tysięcy złotych. W tej sytuacji trudno mówić o normalności.

W ostatnim prestiżowym raporcie Ernst&Young „Ekstraklasa Piłkarskiego Biznesu” czytamy:
„Szczególny niepokój budzi sytuacja finansowa klubu z Zabrza. Stąd za sukces należy uznać fakt uzyskania licencji na występy w ekstraklasie w kolejnym sezonie. Podstawowym problemem zabrzan jest ogromne zadłużenie zbliżające się do 40 mln PLN, wielokrotnie przekraczające wartość posiadanego majątku. W ekstraklasie są tylko trzy bardziej zadłużone kluby”

Piłkarze mają już powoli dość tej sytuacji. Z informacji dziennika wynika, że wczoraj wieczorem spotkali się w zabrzańskim Urzędzie Miasta z prezydent Małgorzatą Mańką-Szulik (59 l.). Spotkanie nie przyniosło jednak efektu. Ponowne, również z udziałem pani prezydent, odbędzie się we wtorek, już po meczu z Kolejorzem. Jeśli nie będzie doraźnych efektów, to zawodnicy Górnika masową zapowiadają składanie pism z wezwaniem do zapłaty. Jeżeli do tego dojdzie, a klub szybko nie wywiąże się z zaległości, piłkarze będą mogli żądać rozwiązania kontraktu. Wtedy poszukają sobie nowego pracodawcy. W Zabrzu mają się czego bać…

Źródło: Fakt
Foto: Kamil Dołęga/Roosevetla81.pl