Nasz plan to wygrać

Kris  -  24 lipca 2019 16:38
0
2882

Podczas konferencji przed drugą kolejką PKO Ekstraklasy udało nam się porozmawiać z Pawłem Bochniewiczem. Nasz środkowy obrońca dokładnie opowiedział o spotkaniu przeciwko Wiśle Płock, a także zbliżającym się meczu z Zagłębiem Lubin.

W Płocku z Wisłą zremisowaliśmy 1:1. Jakbyś mógł wrócić do tego spotkania i opowiedzieć, jak to wyglądało?

– My, jako obrońcy nie mieliśmy bardzo dużo roboty. Wykonywaliśmy swoją pracę dobrze, ale niestety przyszedł moment dekoncentracji, jeden mały błąd i straciliśmy bramkę. Mnie, jako obrońcę cieszy, że nie było bardzo dużo okazji stworzonych przez przeciwnika i blok obronny wyglądał całkiem nieźle. Druga sprawa, która cieszy, to fakt, że byliśmy w stanie się podnieść i zdobyć jeden punkt, a gdyby było odrobinę więcej szczęścia to i trzy.

W sytuacji, gdy został odgwizdany karny dla Górnika, to ty wcześniej uderzyłeś w poprzeczkę. Mogło być wymarzone wejście w sezon.

– Śni mi się to do teraz po nocach, ale spróbuję wyrzucić to z głowy i mam nadzieję, że w meczu na naszym stadionie wpadnie do siatki i da nam kolejne punkty.

W defensywie grałeś już z Sekulićem, Wiśniewskim, ale na drugim boku pojawił się zupełnie ktoś nowy, czyli Erik Janża. Jak układa się współpraca między wami?

– Myślę, że bardzo dobrze. Cała drużyna ceni sobie Erika i ten transfer. Jest on naprawdę wartościowym zawodnikiem. To, co pokazał w Płocku, to był tylko mały odłamek tego, co dopiero pokaże. Myślę, że będzie się rozkręcał w kolejnych spotkaniach i pokaże to, co na treningach czy sparingach. Cała drużyna wie, że na lewej obronie mamy wartościowego piłkarza.

Już po pierwszym meczu można stwierdzić, że na treningach często ćwiczone są stałe fragmenty gry i mogę one stanowić ważną część gry tak, jak w wcześniejszych sezonach.

– Trener zwraca bardzo dużą uwagę na stałe fragmenty gry. Ta moja poprzeczka to też nie był przypadek. To było ustalone, tak miało wyglądać, tylko ja miałem trafić do siatki. Jednakże, zawsze coś z tego jest. To nie jest tak, że idziemy na hurra i może strzelimy bramkę, tylko każdy wie, co ma robić i miejmy nadzieję, że to przyniesie nam, jak najwięcej bramek w sezonie.

Jaki plan na Zagłębie w piątek?

– Wygrać. To jest nasz plan i po to wychodzimy na boisko. Cała drużyna jest gotowa, aby walczyć do ostatniej minuty i zrobimy wszystko, aby ucieszyć naszych kibiców, żeby jak najwięcej przychodziło ich na stadion.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl

 

 

 

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments