Nakoulma znów pojechał do Austrii, nie podpisał kontraktu i wrócił do Polski. Telenowela trwa

Luq  -  8 lipca 2013 08:36
568

nakoulma1
Prejuce Nakoulma był już jedną nogą w Tereku. Zmienił jednak zdanie. W sobotę działaczom Górnika Zabrze spadł kamień z serca. Wtedy udało się przekonać Prejuce’a Nakoulmę do zaakceptowania warunków Tereka Groznego. Jednak w niedzielę piłkarz wyjechał ze zgrupowania czeczeńskiego klubu zrywając rozmowy – informuje “Sport”.

Terek oferował piłkarzowi zarobki na poziomie 60 tysięcy euro miesięcznie. On sam chciał ponoć około 20 tysięcy więcej. Tę różnicę pokryć miała “działka”, którą dostałby od zabrzan, więc mógł ostatecznie powiedzieć “tak”. Kiedy piłkarz dogadał się z Górnikiem, w sobotę mogła zacząć się wymiana dokumentów między klubami. Te uzgodniły wszystkie szczegóły, więc Nakoulma wsiadł do samochodu i wrócił do Austrii. Wydawało się, że tylko po to, aby złożyć podpis pod indywidualnym kontraktem. Miało to nastąpić w niedzielę. Tymczasem… nic z tego. W godzinach popołudniowych do Zabrza dotarła wiadomość o zerwaniu przez Nakoulmę rozmów! Ponoć warunki oferowane przez Czeczeńców na umowie, którą “Prezes” miał podpisać, różniły się od tych, jakie uzgodnił wcześniej z Terekiem. Wsiadł do więc do samochodu i wrócił do Polski. Czy dziś telenowela z Nakoulmą w roli głównej będzie miała kolejny rozdział? Nie można tego wykluczyć.

źródło: Sport
foto: Kamil Dołęga/Roosevelta81.pl