Nagroda Darwina dla kiboli Piasta

Luq  -  4 marca 2018 14:38
11059

Sobotnie wydarzenia na stadionie Piasta,
Dla tych, co niewiedzą: “Nagrody Darwina to corocznie przyznawane w wyniku głosowania w internecie anty nagrody. Mają one wyłącznie charakter symboliczny i nasycone są czarnym humorem, a nazywane są nazwiskiem twórcy teorii ewolucji – Charlesa Darwina, by „upamiętnić osoby, które przyczyniły się do przetrwania naszego gatunku w długiej skali czasowej, eliminując swoje geny z puli genów ludzkości w nadzwyczaj idiotyczny sposób” (za Wikipedią).

Tutaj mamy do czynienia z eliminacją kiboli Piasta ze wsparcia swojej drużyny przed najważniejszą częścią sezonu i walką o utrzymanie, nie wspominając o stracie prawdopodobnych trzech punktów w meczu z Górnikiem. Ale po kolei. Zaczęło się od przyśpiewek i haseł z młyna “Piastunek”, które już mogły wskazywać na pewne braki intelektualne, albo głębokie frustracje w ich szeregach.

Zacznijmy od hasła “Torcida nic nie znaczycie”, skierowanie czegoś takiego w kierunku czołowej ekipy w Polsce regularnie wypełniającej swój ponad dwudziestotysięczny stadion do ostatniego miejsca, czy jadącej w liczbie ponad dwóch tysięcy na wyjazd przy -10°C, jest co najmniej kuriozalne. Kolejna przyśpiewka “…że najlepszy w Polsce jest… Piast Gliwice GKS” w stosunku do drużyny, której największym sukcesem jest wicemistrzostwo Polski i maksymalnie finał Pucharu Polski (dwukrotnie) zakrawa o fantazję. Następnie “w Gliwicach nic nie znaczycie” skierowane do Torcidy Gliwice, to kolejne kuriozum, no, ale jak może się czuć kibic klubu, któremu kibicuje nawet nie połowa swojego miasta. Wisienką, wróć, “truskawką” na torcie jest najprawdopodobniej pozbawienie swojego klubu trzech punktów, do tego zamknięcie stadionu, zakaz wyjazdowy, kary finansowe w tym aż do pół miliona złotych za walkower.

Najśmieszniejsze w tym było to, że wszystkie ekscesy, wyłamanie bramy, zdemolowanie sprzętu TV, zanieczyszczenie śmieciami murawy (w tym końskim łajnem) było tylko po to, żeby wysłać chuligana sztuk jeden pod sektor gości. Reszta grzecznie stała na linii płotu, pilnowana przez czterech stewardów uzbrojonych w gaz pieprzowy. Osobiście nie podoba mi się to, że trzy punkty zostaną dopisane “Górnikowi” przy zielonym stoliku. Jak mówi nasz były trener a obecnie selekcjoner kadry: “przyjąłbym to na klatę”, mimo, że to derby i sprawa prestiżowa.

Na koniec ostatni kompleks kibiców Piasta, czyli frekwencja. Na derbach było oficjalnie 5579 widzów w tym 496 Torcidy oraz 15 KKN (przypomnę, że KKN pojechał do Wrocławia w liczbie 54). Tak naprawdę stadion wypełniony był maksymalnie w 1/3. Piast przekazał naszym kibicom wymagane w przepisach 5% pojemności stadionu i wspomniane 15 sztuk dla KKN po nagłośnieniu sprawy przez media (pierwotnie KKN miał zmieścić się w tych 496 biletach). Dodatkowo by “Trójkolorowi” nie zalali stadionu przy Okrzei, ograniczyli mocno sprzedaż do punktów stacjonarnych na terenie Gliwic. Zakończę hasłem “Piłka nożna dla kibiców” a nagroda Darwina dla kiboli Piasta.

TEKSTY PUBLIKOWANE W DZIALE “OKIEM ŻABOLA” SĄ PRYWATNYMI OPINIAMI AUTORA

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl