Mieliśmy dużo więcej klarownych sytuacji niż rywale

W.  -  14 lutego 2020 23:31
1748

Ostatnie dziesięć minut meczu pomiędzy Górnikiem Zabrze i Arką Gdynia okazało się kluczowe dla ostatecznego rezultatu spotkania i zbawienne dla zabrzańskiej jedenastki, która udanie zainaugurowała rundę wiosenną na własnym obiekcie, pokonując gdynian 2:0.
Tuż po ostatnim gwizdku arbitra o krótki pomeczowy komentarz poprosiliśmy Łukasza Wolsztyńskiego.

Za wami trudne, ale zwycięskie spotkanie, w którym pierwsza bramka padła dopiero w 83 minucie. Jak oceniasz przebieg dzisiejszego meczu?

– Najważniejsze, że wygraliśmy, choć faktycznie mogliśmy zakończyć ten pojedynek jeszcze większą ilością zdobytych goli, gdyż mieliśmy dużo więcej klarownych sytuacji niż nasi rywale. Gry nie ułatwiały również warunki, które panowały podczas meczu. Wszyscy dobrze wiemy, jaka jest pogoda. To wszystko nie jest na takim poziomie, jakbyśmy tego oczekiwali. Czasami odczuwamy stan grząskiego boiska, czy niskie temperatury, jednak musimy pamiętać, że warunki są identyczne dla obu drużyn, dlatego też nie możemy zbytnio narzekać i szukać usprawiedliwień. Jesteśmy szczęśliwi i bardzo cieszy nas dzisiejsze zwycięstwo.

Na początku spotkania, Twoja odpowiednia, rutyniarska postawa przyczyniła się do podyktowania rzutu karnego, który mógł wynieść Górnika na prowadzenie.

– Wykorzystałem błąd obrońcy. Żałuję, że od razu nie udało mi się wykorzystać tej sytuacji, ale byłem faulowany i nie mogłem oddać strzału, co zresztą widział arbiter, dyktując rzut karny. Szkoda, że w tamtym momencie nie objęliśmy prowadzenia. Najważniejsze, że wygrywamy dzisiejsze spotkanie i powoli pniemy się w górę tabeli.

W drugiej odsłonie meczu ponownie stanąłeś przed szansą na zdobycie gola i tym razem okazji nie udało się przekuć na bramkę.

– Rzeczywiście, w drugiej połowie miałem swoją szansę, aby zapisać się na liście strzelców, niestety mój strzał został zablokowany kilka metrów przed bramką.

W 23. kolejce PKO Ekstraklasy czeka Was kolejna trudna potyczka. Tym razem o ligowe oczka powalczycie we Wrocławiu z miejscowym Śląskiem, który na ten moment plasuje się na czwartej lokacie.

– W następnej kolejce gramy ze Śląskiem, który w tym sezonie prezentuje się bardzo przyzwoicie, dlatego będziemy musieli nastawić się na dobrą grę gospodarzy, jednocześnie starając się im przeciwstawić. Przede wszystkim będziemy robić swoje i liczę, że poradzimy sobie z rywalami, ale wiadomo, że mecze różnie się układają i nie zawsze wszystko idzie po naszej myśli. Wierzę jednak, że wygramy i wrócimy do domu z kompletem punktów.

 

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl