Miedź Legnica - Górnik Zabrze 0:0. Passa przerwana, ale narzekać nie można

7
5326

W spotkaniu 34. kolejki PKO Ekstraklasy Górnik Zabrze zremisował bezbramkowo z Miedzią Legnica. Tym samym przerwana została passa sześciu, kolejnych zwycięstw. Z drugiej strony, podopieczni Jana Urbana, kończą sezon z ośmioma meczami z rzędu bez porażki.

W porównaniu do meczu z Pogonią, trener Górnika dokonał trzech zmian w wyjściowej jedenastce. W miejsce borykającego się z urazem Richarda Jensena zobaczyliśmy Kryspina Szcześniaka. W wyjściowej jedenastce zabrakło również Daniego Pacheco oraz Szymona Włodarczyka. Na murawie pojawili się za to Robert Dadok i Piotr Krawczyk.

Pierwsza połowa nie dostarczyła zbyt wielu emocji. Gra toczona była w średnim tempie, co nie przekładało się na sytuacje podbramkowe. W 2 min. Lukas Podolski uderzył z dystansu i jeszcze po rykoszecie piłka przeszła nad poprzeczką. Gospodarze z kolei próbowali zaskoczyć zabrzan po stałych fragmentach gry. Po jednym z nich Drygas doszedł do główki i tylko świetna interwencja Daniela Bielicy uchroniła nasz zespół przed utratą bramki. W końcówce tej części dwukrotnie do strzałów dochodzili piłkarze Górnika. Jednak uderzenia Podolskiego i Pawła Olkowskiego nie mogły zaskoczyć Abramowicza. Sytuacje zabrzan przedzieliła akcja dla dla legniczan, po której piłka nawet znalazła się w siatce, ale gol z powodu ofsajdu nie mógł być uznany.

W przerwie meczu Jan Urban zdecydował się na dwie zmiany. W miejsce Dadoka i Olkowskiego posłał do boju Daniego Pacheco oraz Kanji Okunukiego. To właśnie za sprawą Pacheco, zabrzanie byli bliscy objęcia prowadzenia w 51 min. Hiszpan zdecydował się na strzał z 25 metrów, a zmierzającą pod poprzeczkę piłkę z trudem przeniósł golkiper Miedzi. W 58 min. Krawczyk powinien dać prowadzenie "Trójkolorowym". Napastnik Górnika znalazł się, po świetnym zagraniu Daisuke Yokoty, sam na sam z Abramowiczem. Krawczyk minął co prawda bramkarza miejscowych, ale potem nie zdołał zapanować nad piłką i zmarnował znakomitą okazję. Legniczanie odpowiedzieli kilkoma uderzeniami, jednak czynili to mało precyzyjnie, a jeśli już to na posterunku był dobrze dysponowany Bielica. W ostatnim kwadransie, zabrzanie trzykrotnie zagrozili bramce gospodarzy. Najpierw Kanji Okunuki urwał się obrońcy, ale przegrał pojedynek z Abramowiczem. Kilka chwil później Japończyk precyzyjnie dośrodkował w pole karne do Podolskiego, jednak po główce Lukasa futbolówka poszybowała nad poprzeczką. Kilkadziesiąt sekund później doszło do zamieszania w polu bramkowym Miedzi, ale ponownie golkiper gospodarzy wyszedł z opresji. Nic więcej istotnego w tym spotkaniu już się nie wydarzyło.

Górnik dopisuje sobie zatem jedno "oczko" do swojego dorobku i z 48. punktami na koncie  sezon 2022/23 kończy na szóstym miejscu.

Miedź Legnica - Górnik Zabrze 0:0

Miedź Legnica: Abramowicz - Gülen, Narsingh (46' Agbor), Obieta (28' Henriquez), Drygas (86' Matuszek), Naveda (38' Drachal), Kostka (86' Garuch), Velkovski, Tront, Mijusković [c], Niewulis
Rezerwowi: 
Lenarcik - Matuszek, Henriquez, Drachal, Agbor, Bogacz, Garuch
Trener: Grzegorz Mokry

Górnik Zabrze: Bielica - Sekulić, Bergström, Szcześniak, Janża [c], Rasak, Olkowski (46' Okunuki), Dadok (46' Pacheco), Podolski, Yokota (72' Cholewiak), Krawczyk (58' van den Hurk)
Rezerwowi: Sokół - Paluszek, Pacheco, van den Hurk, Cholewiak, Włodarczyk, Okunuki
Trener: Jan Urban

Sędzia: Damian Kos (Wejherowo)
Żółte kartki: Garuch - Janża  
Widzów: 5099

Obserwuj nas w społeczności SuperSocial w aplikacji Superbet

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl

7 komentarzy
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Chłopy od pierwszego meczu nowego sezonu takiej bryndzy jak dzisiaj nie może być !!! Udanych urlopów i ze zdwojoną siłą do roboty aby wreszcie coś osiągnąć Panie Janie tak musi być !!!!

Każda passa kiedyś się kończy… I tak wielkie dzięki dla trenera Urbana i drużyny za tą fantastyczną ostatnią część rozgrywek, wielki awans w tabeli i szóste miejsce na koniec sezonu. Chapeau bas Panowie!
Mam nadzieję, że dzisiejszy występ był dla Cholewiaka, Szczęśniaka i Hurka pożegnaniem z Górnikiem. Teraz pora na urlopy, pozbycie się szrotu (Vrhovca, Koetzke, Marosy), jakieś rozsądne 2 – 3 zapowiadane transfery do klubu, pewnie też jakiś transfer z klubu (Włodarczyk?), a potem intensywne przygotowania do nowego sezonu. I jestem dziwnie spokojny, że pod wodzą trenera Urbana drużyna w kolejnych rozgrywkach będzie nam dostarczała zdecydowanie więcej pozytywnych emocji niż do niedawna drużyna prowadzona przez Gaula (celowo pominąłem słowo trener…).

Sądząc po wyniku można powiedzieć o tym meczu tylko tyle, że się odbył. Szkoda tylko, że na koniec sezonu nie pokazali charakteru i tego, co pokazywali w ostatnich meczach. Nie wygrać ze spadkowiczem, który ma problemy kadrowe a tydzień temu ze Śląskiem grał tak, że ….. ech… świadczy trochę o olaniu swoich kibiców. Passę należało kontynuować i zakończyć ją z przytupem. Zawsze to zostaje w annałach klubowych dokonań.

Zgadzam się, a jeśli już to powinni zagrać młodzi z szansami na występy w I zespole w przyszłym sezonie.

Od początku tego meczu śmierdziało urlopem! W końcu na niego zasłużyli!!!!

Co to znaczy ???? Jeśli chcieli wolne to powinno ich w składzie nie być !!!!!

Bravo ! Szczególnie za wiosnę , nawet typowolech remis bo jak wiadomo passa się kończy kiedyś a Miedź w zasadzie złej piłki nie grała , Tera pora na wolne i dobre przygotowanie do przyszłego sezonu , bravo za zero z tyłu w tym meczu bo to zawsze cieszy ! Dzięki trenerze za 6 plac ?? a pamiętajmy że był 16…