Miedź – Górnik: Ten mecz trzeba przetrwać

Torcidos   5 sierpnia 2018 15:35
3256

Dobiega końca trudny okres dla Górnika, być może najtrudniejszy w całym sezonie. Przez ostatnie kilka tygodni nasz klub łączył grę w eliminacjach do ligi Europy z ligą, choć nie był na to gotowy. Już niedawno pisaliśmy, że z obecnej kadry Górnika ciężko ułożyć sensowną jedenastkę, a co dopiero z powodzeniem rotować składem. Na szczęście udało nam się wywalczyć dwa remisy i został do przetrwania już tylko mecz w Legnicy. 

Górnik jest w złym stanie. Mentalnym i piłkarskim. Sposób, w jaki zabrzanie pożegnali się z europejskimi pucharami był kompromitujący i próby obrony drużyny i zawodników po tej żenadzie nie mają prawa mieć miejsca. Ale trzeba się szybko pozbierać, żeby nie było jeszcze gorzej. Choć trzeba przyznać, że Górnikowi nie trafił się najłatwiejszy mecz na rehabilitację i poprawę humorów. Miedź jest beniaminkiem, ale ma w składzie i bardzo doświadczonych zawodników i naprawdę ciekawych obcokrajowców. Jak na razie efekt jest taki, że w dwóch pierwszych kolejkach była to jedna z najfajniej grających drużyn.

Miedź lubi grać piłką i atakować, czyli jest typem drużyny, który odpowiada Górnikowi, choć może czwartkowy mecz z Trencinem tego nie pokazał. Nie jest to dobra wiadomość dla naszej słabej obrony, o ile zagramy jeszcze bez Pawła Bochniewicza, ale daje nadzieję na więcej luzu w ofensywie. Znów pewnie będziemy musieli liczyć, że Szymon Żurkowski i Igor Angulo pociągną grę Górnika (jest jeszcze Daniel Smuga), ale chętnie zobaczylibyśmy w końcu jakiś dobry mecz Jezusa Jimeneza albo Adama Ryczkowskiego. Choć sami nie jesteśmy pewni, czy któregoś z nich zobaczymy od pierwszej minuty.

Marcin Brosz znów będzie szukał nowych rozwiązań w składzie. Po pierwsze, za Górnikiem mecz w środku tygodnia i po drugie, bo skoro jest źle, to trzeba kombinować. Z tym pierwszym może tak drastycznie nie będzie i skoro wracamy do normalnego cyklu, czyli gry co weekend, to nie będzie wielkiej potrzeby, aby oszczędzać zawodników. Ale co do drugiego, to już nie mamy wątpliwości i jak zwykle w tym sezonie, będą zmiany na pewno na skrzydłach. Bo na razie tam jest największa bryndza.

Na pewno nie jesteśmy w tym spotkaniu, a po dwóch pierwszych kolejkach każdy zgodnie przyzna, że Miedź jest lepsza. Ale czy jest sens skreślać nasz zespół przed pierwszym gwizdkiem? Nie przesadzajmy w drugą stronę, że beniaminek to drużyna nie do pokonania, bo tak nie jest. Górnik w tamtym sezonie pokazywał, że lubi grać na wyjeździe i może w Legnicy nas pozytywnie zaskoczyć po ostatnich rozczarowaniach. 

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl