Media o meczu Śląsk Wrocław – Górnik Zabrze: Decydujące ciosy

W.  -  22 lutego 2020 10:13
1862

Spotkanie ze Śląskiem Wrocław mogło potoczyć się dla podopiecznych Marcina Brosza zupełnie inaczej. Niestety doskonałej okazji strzeleckiej nie wykorzystał w 10. sekundzie  Igor Angulo, który posłał futbolówkę obok bramki strzeżonej przez Matusa Putnocyego.

Niewykorzystana sytuacja z pierwszych sekund pojedynku szybko zemściła się na Górniku, który w ósmej minucie spotkania przegrywał już 2:0, otrzymując od gospodarzy dwa błyskawiczne i jak się później okazało decydujące ciosy. Co prawda do odrobienia strat górnicy mieli jeszcze sporo czasu, to szansy na zmianę niekorzystnego dla siebie rezultatu Trójkolorowi nie wykorzystali, notując siódmą w sezonie 2019/2020 wyjazdową porażkę.

Dziennik Zachodni

Fatalny początek przesądził o porażce zabrzan
W meczu 23. kolejki PKO Ekstraklasy Śląsk Wrocław pokonał Górnika Zabrze 2:1. O przegranej zabrzan zadecydował fatalny początek spotkania w ich wykonaniu. Podopieczni trenera Marcina Brosza w ciągu pierwszych sześciu minut stracili dwie bramki i wciąż pozostają w tym sezonie bez zwycięstwa na wyjeździe. Ze Śląskiem zabrzanie przegrali po raz pierwszy od 2014 roku.

Sport

Zdecydował początek
Po takich dwóch ciosach jedenastce z Zabrza ciężko było się podnieść. Przyjezdni starali się atakować, żeby zdobyć kontaktową bramkę, w boczną siatkę trafił Jimenez, ale z ich ofensywnych wysiłków niewiele wynikało. Drużyna prowadzona przez Vitezslava Laviczkę grała uważnie w tyłach i na niewiele przeciwnikowi pozwalała. Zresztą Górnik grał schematycznie i za wolno, żeby zaskoczyć wrocławian. W tej sytuacji goście szukali swoich szans głównie w dobrze rozgrywanych stałych fragmentach gry (…)

Przegląd Sportowy

Piorunujący początek i nerwowa końcówka wrocławian.
Zabrzanom trzeba oddać, że choć szybko dostali dwa potężne ciosy, „nie posypały im się kartki” z planem gry. Robili swoje. Próbowali zakładać pressing na obrońcach i zamykać wrocławianom możliwości szybkiego wyjścia z piłką. Szukali okazji bramkowych, ale przed przerwą bodaj najlepszą okazję mieli po stałym fragmencie gry, kiedy głową obok bramki uderzył wracający po kartkowej pauzie Szymon Matuszek.

Ekstraklasa.org

Efektowny początek
Po pięciu meczach bez zwycięstwa Śląsk znowu wygrywa. W ramach 23. kolejki zespół z Wrocławia pokonał zabrzan 2:1. Gospodarze zadali dwa decydujące ciosy w pierwszych sześciu minutach spotkania. Już w 3. minucie Śląsk Wrocław wyszedł na prowadzenie. Po zagraniu Michała Chrapka, Dino Stiglec przełożył piłkę i przymierzył w dalszy róg. Chwilę później Filip Raicević wykorzystał dośrodkowanie Przemysława Płachety podwyższając rezultat. W drugiej połowie kontaktowego gola zdobyli goście po samobójczym trafieniu Israela Puerto. Górnikowi zabrakło czasu i ostatecznie ekipa ze Śląska musiała przełknąć gorycz porażki.

Gol24.pl

Śląsk Wrocław przełamał się! Błyskawiczne gole ustawiły mecz
(…) Goście długo męczyli się z zanotowaniem bramki kontaktowej. Dokonali tego dopiero w 84. minucie. Najwięcej zagrożenia pod bramką gospodarzy było po stałych fragmentach gry i tak było w tym przypadku. Bardzo dobre dośrodkowanie na dalszy słupek do Igora Angulo, który głową zgrał przed bramkę. Tam naciskany przez rywala Israel Puetro niefortunnie skierował piłkę do własnej bramki.

Sportowe Fakty

Kosmiczny start i wygrana wrocławian
Górnik został posłany na deski mocnymi ciosami i trudno było się po nich pozbierać. Drużyna prowadzona przez Marcina Brosza jest zazwyczaj gorszą wersją siebie w meczach na wyjeździe niż w spotkaniach na własnym stadionie. Tydzień temu w niezłym stylu pokonała 2:0 Arkę Gdynia, a w piątek zaczęła od falstartu niemal wykluczającego zapunktowanie kosztem solidnie broniącego Śląska.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl