Media o meczu Korona Kielce – Górnik Zabrze: Wciąż bez wyjazdowego triumfu

W.  -  9 lutego 2020 12:49
1935

W meczu 21. kolejki PKO Ekstraklasy nasz zespół zremisował z Koroną Kielce 0:0, dziewiąty raz w sezonie 2019/2020 dzieląc się punktami z przeciwnikiem i drugi raz kończąc spotkanie bezbramkowym rezultatem. Chociaż Trójkolorowi zdołali przerwać passę trzech z rzędu wyjazdowych porażek (Legia, Zagłębie, Raków), wciąż pozostają jedynym zespołem, który w tegorocznych rozgrywkach nie zasmakował wyjazdowego zwycięstwa.  Pod względem zremisowanych spotkań Trójkolorowi zdecydowanie przewodzą stawce ekstraklasowych drużyn. Drugi w kolejności jest Śląsk Wrocław, który zremisował osiem ligowych potyczek.

Dziennik Zachodni

Zabrzanie przerwali serię wyjazdowych porażek
W meczu 21. kolejki PKO Ekstraklasy Korona Kielce zremisowała z Górnikiem Zabrze 0:0. 1500 kibiców ze Śląska, którzy przyjechali na Suzuki Arenę, nie byli do końca zadowoleni z wyniku. Zabrzanie przerwali wprawdzie serię czterech wyjazdowych porażek, ale na zwycięstwo na obcym stadionie czekają od 18 maja 2019 r.

Sport

Punkt z lekkim niedosytem. Górnik Zabrze remisuje w Kielcach
(…) Obie drużyny do samego końca walczyły o trzy punkty. Bardzo blisko osiągnięcia tego celu goście byli w 87. min. Z ostrego kata strzelał Angulo, ale jego strzał lecący w światło bramki wybił Mateusz Spychała. Dwie minuty później Angulo upadł w polu karnym Korony po interwencji Spychały, ale sędzia Tomasz Kwiatkowski nie podyktował karnego. Wynik już się nie zmienił i kibice na kieleckim stadionie nie zobaczyli bramek.

Przegląd Sportowy

Podział punktów w Kielcach. Korona bezbramkowo zremisowała z Górnikiem
Bezbramkowym remisem zakończyło się spotkanie Korony z Górnikiem. Choć bramki nie padły, kibice obejrzeli kilka niezłych akcji. Oczywiście od razu trzeba zaznaczyć, że nie było ich dużo, ale na pewno nie było to nudne 0:0. Nieco lepiej zaprezentowali się piłkarze gości, ale albo dobrze bronił Marek Kozioł, albo świetnie interweniowali obrońcy gospodarzy. Tak jak Mateusz Spychała kilka minut przed końcem spotkania, kiedy wybił piłkę sprzed linii bramkowej. Gdyby nie jego interwencja piłkę do pustej bramki bez żadnego problemu wbiłby stojący tuż za nim napastnik Górnika. To już drugi mecz w ostatnich kolejkach, kiedy prawy obrońca ratuje punkty dla Korony. Wcześniej w ostatnich sekundach meczu z Cracovią też wybił piłkę z linii. Dzięki jego interwencji kielczanie wygrali 1:0.

Ekstraklasa.org

Bez bramek w Kielcach
W pierwszej części meczu Marka Kozioła próbował strzałem głową zaskoczyć Igor Angulo, jednak uderzenie było zbyt słabe, by otworzyć wynik spotkania. Z drugiej strony najbliższy zdobycia bramki był Bojan Cecarić, lecz w dogodnej sytuacji nie opanował piłki w polu karnym Górnika. Po zmianie stron Erik Pacinda mógł pokonać Martina Chudego strzałem z dystansu. Golkiper gości sparował piłkę na rzut rożny. W samej końcówce jedyny cios powinni zadać podopieczni Marcina Brosza. W tej sytuacji futbolówkę z linii końcowej wybił Mateusz Spychała.

Gol24.pl

Były momenty, zabrakło goli
W pierwszej połowie obie drużyny stworzyły po dwie okazje. Po stronie Korony strzelali Erik Pacinda i debiutujący pomocnik z Cracovii, Bojan Cecarić. Obaj trafili w bramkarza – Martina Chudego. W Górniku najpierw akcję zmarnował Igor Angulo, potem uderzenie głową Łukasza Wolsztyńskiego wybronił Marek Kozioł.  W Kielcach było ledwie kilka stopni na plusie, ale nad stadionem świeciło piękne, zimowe słońce. Na trybunach zasiadło 7100 osób. Frekwencję zbudowali goście, którzy zaliczyli najlepszy wyjazd w sezonie. Było ich około półtora tysiąca. To znacznie więcej niż pomieści sektor gości.

Sportowe Fakty

Momenty były, punkty dostali wszyscy
Już na starcie rundy wiosennej Koronę i Górnika czekał mecz o sześć punktów. Obydwa zespoły przed bezpośrednim starciem dzieliły dwa “oczka”, wyżej w PKO Ekstraklasie plasowali się goście. I to właśnie Górnik w premierowej odsłonie mógł się bardziej podobać. Okazji bramkowych było jednak niewiele. W 5. minucie Rafał Wolsztyński prostopadle podał do Igora Angulo, Hiszpan natychmiast uderzył, ale przestrzelił.

 

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl