Media o meczu Górnik Zabrze – Górnik Łęczna: Z piekła do nieba

W.  -  16 maja 2022 09:42
0
1169

Ależ to był nieobliczalny mecz! W niedzielne popołudnie Trójkolorowi niespodziewanie przegrywali na własnym stadionie z żegnającym się z Ekstraklasą Górnikiem Łęczna 0:2. Gospodarze zagrali jednak do samego końca, skutecznie odrabiając straty i finalnie pokonali rywali 4:2. Aż trzy bramki biało-niebiesko-czerwoni strzelili swym rywalom w ciągu końcowych dziesięciu minut gry, dając ogrom radości swym wiernym sympatykom, którzy zabrzańską Arenę opuszczali w doskonałych humorach.

 

Przeglądsportowy.pl

Szalona końcówka w Zabrzu! Spadkowicz z Łęcznej prowadził dwoma golami, a jednak przegrał
Górnik Zabrze pokonał Górnika Łęczna 4:2 po trzech bramkach w końcowych minutach spotkania! Wydawało się, że piłkarze beniaminka wywalczą trzy punkty w swoim przedostatnim meczu w PKO Ekstraklasie, ale gole Lukasa Podolskiego i Krzysztofa Kubicy zapewniły zabrzanom trzy punkty na pożegnanie z własną publicznością.

Ekstraklasa.org

Udany powrót
Przemysław Banaszak postraszył rywali, wyprowadzając swój zespół na dwubramkowe prowadzenie. Udany powrót zaliczyli gospodarze, który ostatecznie wygrali 4:2.
Mówił Banaszak przed meczem, że spadek Górnika Łęczna nie oznacza, że jego piłkarze przestaną się starać. Sygnał do walki o zielono-czarne barwy dał właśnie napastnik, zastępujący Śpiączkę, strzelając dwie bramki. Nie spodobało się to gospodarzom, którzy w drugiej połowie zagrali świetne zawody i odrobili straty. Najpierw trafił Dadok, ale to w samej końcówce padły trzy bramki: Podolski uderzył z woleja, Kubica z główki, a Marin z dystansu.

Sportowefakty.pl

Górnik Zabrze z piekła do nieba w starciu z Górnikiem Łęczna
W meczu 33. kolejki PKO Ekstraklasy Górnik Zabrze przegrywał już 0:2 z Górnikiem Łęczna, ale zdołał odwrócić losy potyczki i zwyciężył 4:2. (…) Końcówka meczu pokazała, dlaczego Górnik Łęczna spada z PKO Ekstraklasy. Gospodarze na finiszu wykorzystali proste błędy gości w defensywie i zadali im aż trzy ciosy. Najpierw po dośrodkowaniu Dani Pacheco z rzutu rożnego trafił Lukas Podolski. Po chwili swoją drużynę celną główką na prowadzenie wyprowadził Krzysztof Kubica, natomiast kropkę nad „i” już w doliczonym czasie gry uderzeniem sprzed pola karnego postawił Higinio Marin.

Pilkanozna.pl

W starciu Górników lepszy ten z Zabrza
Dublet Przemysława Banaszaka nie wystarczył Górnikowi Łęczna do pokonania Górnika Zabrze. Podopieczni Marcina Prasoła wypuścili punkty z rąk w samej końcówce.
Beniaminek pogodził się ze spadkiem, ale z elitą stara się pożegnać godnie, w dobrym stylu. Po zeszłotygodniowym remisie z Bruk-Bet Termaliką Nieciecza dziś był bliski zaskoczenia zabrzan. Ostatecznie roztrwonił jednak przewagę i przegrał.

Sport

Festiwal bramek w Zabrzu
Mimo strat gospodarze próbowali coś zrobić i w końcu zdobyli gola, kiedy celnym uderzeniem, swoją gorszą lewą nogą popisał się Dadok. Piłka odbiła się od słupka i przekroczyła linię bramkową. Koniec spotkania to mnóstwo emocji i koncert Lukasa Podolskiego. Najpierw kapitalny gol z woleja po rożnym, a potem asysta przy bramce zdobytej głową – a jakże – przez Krzysztofa Kubicę. To jeszcze nie był koniec, bo w doliczonym czasie premierowego gola w ekstraklasie zdobył jeszcze Higinio Marin!

Interia

Piękne gole w Zabrzu: Górnik przegrywał dwiema bramkami, ale dwiema wygrał!
Warto było przyjść na stadion w Zabrzu na pożegnanie sezonu na własnym boisku. Po zajmującym meczu, obfitującym w piękne bramki, gospodarze wygrali, odwracając losy meczu w samej końcówce!

 

Obserwuj nas w społeczności SuperSocial w aplikacji Superbet

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
P