Media o meczu Górnik – Legia: Wielkie emocje w szlagierze

Kris  -  28 lutego 2021 08:47
1961

W sobotni wieczór przy Roosevelta Górnik Zabrze mierzył się z Legią Warszawa. Ligowy klasyk tym razem dla warszawskiego zespołu. “Trójkolorowi” nie najlepiej weszli w mecz, szybko tracąc gola. Podopieczni Marcina Brosza zdołali jednak wrócić do gry i wydawało się, że są blisko trzeciej z rzędu wygranej z Legią. Niestety w końcowych fragmentach to rywale zadali decydujący cios.

 

Sport
Legia wygrywa z Górnikiem
Lider ekstraklasy dobrze rozpoczął mecz w Zabrzu obejmując prowadzenie zaraz na początku. Po błędzie defensywy zabrzan do siatki trafił Bartosz Kapustka. W pierwszym fragmencie gry, to legioniści dyktowali warunki na murawie. Na przerwę drużyna prowadzona przez Marcina Brosza schodziła jednak z remisem. Artur Jędrzejczyk sfaulował Jesusa Jimenza i Bartosz Frankowski nie miał wątpliwości, wskazując na jedenasty metr. Karnego na gola pewnie zamienił sam poszkodowany. W drugiej połowie „górnicy” zagrali znacznie lepiej. Atakowali, mieli inicjatywę i zepchnęli mistrza Polski do defensywy. Szanse mieli Kubica czy rezerwowi Boakye oraz Paluszek. W 81 minucie okazję miał Giannis Masouras, ale zamiast strzelać podawał. Zaraz potem legioniści wyszli z szybką kontrą. Piłkę otrzymał Kacper Kostorz, wykorzystał nieudaną pułapkę ofsajdową gospodarzy, popędził z nią na bramkę i trafił do siatki, ustalając rezultat spotkania.

 

Interia
Wielkie emocje w szlagierze
Choć mistrz Polski przeżywał w Zabrzu, szczególnie w drugiej połowie trudne chwile, to jednak zdołał wygrać z „Górnikami” 2-1. Gola na wagę trzech bardzo ważnych punktów dla warszawskiej jedenastki zdobył w końcówce rezerwowy Kacper Kostorz. 

Ekstraklasa.org
Klasyk dla aktualnych mistrzów
W ligowym klasyku Górnik Zabrze przegrał u siebie z Legią Warszawa 1:2. Z impetem w to spotkanie weszli aktualni mistrzowie. Już w 4. minucie przeprowadzili kontrę, którą zakończył Bartosz Kapustka i umieścił wślizgiem piłkę w siatce, wykorzystując błąd Martina Chudego. W doliczonym czasie pierwszej odsłony sędzia wskazał na wapno, a pewnym egzekutorem z linii 11 metrów okazał się Jesus Jimenez. Po zmianie stron spotkanie nadal było bardzo wyrównane. Podopieczni Marcin Brosza uwierzyli, że zwycięstwo z liderem jest na wyciągnięcie ręki. Zabrzanie sprawnie przemieszczali się pod pole karne rywali, ale nie kreowali stuprocentowych sytuacji. Z kolei na 8. minut przed końcem kontrę gości zakończył Kacper Kostorz, zapewniając swojej ekipie zwycięstwo.

Dziennik Zachodni
Bolesna porażka Gangu Brosza
Górnik Zabrze wygrał dwa ostatnie mecze z Legią Warszawa. Zespół Marcina Brosza był blisko osiągnięcia hat-tricka, ale poniósł porażkę, której powinien uniknąć… Remis byłby wynikiem sprawiedliwszym, ale zabrzanie zostali z pustymi rękami i wciąż rosnącym dystansem do strefy medalowej. Starcie z Legią po raz kolejny obnażyło ich największe problemy – dziurawą jak ser szwajcarski defensywę i rosnącą z meczu na mecz niemoc w ataku.

Sportowefakty.pl
Zadecydował gol rezerwowego
Już w 3. minucie Filip Mladenović uderzył z rzutu wolnego. Martin Chudy końcami palców wybił piłkę, która tuż przy słupku zmierzała do bramki. Kilkadziesiąt sekund później padł gol dla gości. Josip Juranović prostopadle zagrał do Bartosza Kapustki. Bramkarz chciał wyjść do piłki, ale poślizgnął się. Pomocnik gości pierwszy doszedł do futbolówki i uderzeniem szpicem buta trafił do siatki. Zabrzanie ożywili się pod koniec 1. połowy. Do wyrównania powinien doprowadzić Nowak. Górnik przed przerwą doprowadził jednak do remisu. W 45. minucie Artur Jędrzejczyk przewrócił w polu karnym Jesusa Jimeneza. Sam poszkodowany pewnie wykorzystał rzut karny. Wydawało się, że po zmianie stron Legia ponownie zaatakuje. Tymczasem mistrzowie Polski grali słabo, inicjatywę przejęli gospodarze. Kilka razy pod bramką Boruca było groźnie. Osiem minut przed końcem spotkania goście wyszli z kontrą 3 na 2. Luquinhas zagrał do Kacpra Kostorza, ten w polu karnym zwiódł Przemysława Wiśniewskiego i uderzył obok wychodzącego z bramki Chudego. Po tym ciosie zabrzanie długo nie byli się w stanie podnieść. 

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl