Mateusz Zachara może przejść do KRC Genk

Milo  -  13 sierpnia 2014 16:36
383

zachara_gornik_ruch_1314

Wszystko wskazuje na to, że jeszcze w tym okienku transferowym Górnika opuści Mateusz Zachara. Jego pozyskaniem jest zainteresowany m.in. KRC Genk. – informuje “Sport“.

Jesienią zeszłego roku Zachara był prawdziwą rewelacją na boiskach ekstraklasy. Dla Górnika zdobył 10 bramek w lidze i jedną w Pucharze Polski. Dzięki temu zadebiutował nawet w reprezentacji Polski. W styczniu wystąpił w meczach przeciwko Norwegii i Mołdawii. Wiosną nie szło mu już jednak tak dobrze, bo zdobył tylko jednego gola. Wszystko jednak z powodu kontuzji. Teraz wszystko wróciło do normy i Zachara znowu odzyskał skuteczność. W czterech meczach obecnego sezonu zdobył już trzy bramki. Trafiał w spotkaniach z Cracovią (2:0), Lechem (1:1) i Jagiellonią (3:0).

Dzięki temu o Zacharze znowu jest głośno. Mimo, że jego kontrakt z klubem z Zabrza obowiązuje jeszcze przez dwa lata, to już teraz może on opuścić Górnika, choć jak sam przyznaje, ostrożnie podchodzi do transferowych rewelacji. – Jak wygląda moja obecna sytuacja? Są spekulacje czy zapytania, ale na razie nie ma konkretnej oferty. Zobaczymy jednak co się wydarzy, bo letnie okienko transferowe jeszcze przecież trochę potrwa – tłumaczy zawodnik. Jego pozyskaniem jest zainteresowane m.in. KRC Genk. Szósty zespół ligi belgijskiej już rok temu obserwował napastnika. Wtedy do transferu nie doszło, teraz może być inaczej.

Myślę, że ten kierunek jest ciekawy i nie jest to zła opcja. Mnie kontuzja wiosną pokrzyżowała plany. Okres przygotowawczy przepracowałem jednak dobrze i znowu wszystko jest w porządku. Pomaga też nowa taktyka. Poprzednio, za trenera Nawałki czy Wieczorka, miałem zadania defensywne. Przy obecnym ustawieniu cały czas mam być w świetle bramki – mówi. Oprócz Genku Zacharą mają też być zainteresowane kluby z Holandii. Już zimą spekulowano, że skuteczny napastnik może trafić do Vitesse Arnhem czy SC Heerenveen.

Póki co zawodnik koncentruje się na piątkowym meczu przeciwko Koronie w Kielcach. To może być jeden z ostatnich meczów Zachary w Górniku. – Jedziemy tam po zwycięstwo, ale zdajemy sobie, że łatwo nie będzie. Raz, że to trudny teren, a poza tym rywal bardzo potrzebuje punktów. Żeby jednak nie zaprzepaścić zdobyczy w meczach z Lechem i Legią musimy w Kielcach pokusić się o korzystny dla nas rezultat – podkreśla Zachara.

Źródło: Sport
Foto: Roosevelta81.pl