Mateusz Wieteska: Szanujemy zdobyty punkt i pozytywnie patrzymy w przyszłość

Kaszpir  -  9 grudnia 2017 14:45
2076

Mateusz Wieteska wraz z pozostałymi obrońcami miał w spotkaniu z Lechią trudną rywalizację m.in. z braćmi Paixao. Stoper Górnika, choć liczył na zwycięstwo, docenia remis i z optymizmem patrzy w przyszłość.

Nie do końca udał się prezent z okazji Barbórki.

Mateusz Wieteska (obrońca Górnika): – Chcieliśmy zdobyć trzy punkty, fajnie uczcić to święto. Nie udało się, ale trzeba szanować remis. Lechia jest mocnym zespołem, który przecież walczył w poprzednim sezonie do końca o najwyższe laury w lidze. Szanujemy zdobyty punkt i pozytywnie patrzymy w przyszłość.

Pojedynki z braćmi Paixao pewnie bardzo dały w kość.

 – Są to klasowi zawodnicy, różnie wychodziliśmy w rywalizacji z nimi. Jest na pewno z czego wyciągać wnioski.

Jesteś chłopakiem z Mazowsza, więc Barbórka nie była Ci bardzo znana. Teraz była specjalna otoczka, poczułeś klimat tego święta?

 – Oczywiście dało się odczuć atmosferę tego święta, jak ludzie żyją nim tutaj. Bardzo nam zależało dlatego, aby dołożyć radości wszystkim kibicom. Niestety, nie udało się zdobyć trzech punktów.

Z czego wynika, że jesteście w stania narzucać innym zespołom w drugiej połowie wyższe tempo?

 – Chcemy być konsekwentni w swoich poczynaniach cały czas. Myślę, że z każdym meczem wyglądamy lepiej w wielu aspektach. W ostatnich meczach rzeczywiście lepiej wychodzą nam drugie połowy, trzeba popracować nad tym, aby to trwało przez większą część meczu.

Byliście przygotowani z Danim na piłki rzucane za Wasze plecy?

 – Analizowaliśmy grę Lechii, co jest ich mocnymi stronami. Spodziewaliśmy się tych piłek, uważam, że dobrze wywiązaliśmy się z trenerskich założeń.

Sposób rozegrania piłki przy stałym fragmencie kiedy padła bramka, pokazuje jak dużo macie wariantów rozgrywania takich akcji.

 – Wiemy, że inne zespoły nas podglądają i znają nasze warianty. Zmieniamy je, więc cały czas, aby zaskakiwać rywali. Próbujemy czegoś nowego, fajnie, że to się udaje i strzelamy z tego bramki.

Strzeliłeś cztery bramki, jednak ostatnio nie trafiasz. Czujesz wzmożoną opiekę rywali znających Twoje możliwości?

 – Widać, że rywale czytają nasze sposoby rozegrania. W schematach, z których ja strzelałem bramki rywale już się inaczej ustawiają. Wierzę, iż wkrótce przełamię to moją niemoc. W spotkaniu z Lechią przy odrobinie szczęścia mogłem znaleźć się w dogodnych sytuacjach.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl