Mateusz Borek: Teraz przyszedł, Adamie, Twój czas

kamres  -  20 października 2013 16:13
638

borek

Adam Nawałka zdaje się być pewniakiem do objęcia posady selekcjonera reprezentacji Polski. Dziennikarz Mateusz Borek postanowił napisać list do naszego trenera, którego treść publikujemy poniżej.

Kiedy w 2002 roku pojechaliśmy z Jerzym Engelem po 16 latach przerwy na mistrzostwa do Korei wydawało się, ze kolejne imprezy będą tylko formalnością. Nie były i nie są. Awansował do mistrzostw świata w 2006 roku Paweł Janas, a do Euro 2008 Leo Beenhakker. Ale Holender doświadczył też upokorzenia w eliminacjach do mundialu w RPA, a Janas nie uratował po Bońku kwalifikacji Euro 2004. Franciszka Smudę przerosło podarowane przez UEFE bez kwalifikacji Euro 2012. Z marazmu miał nas wyprowadzić, namaszczony przez Antoniego Piechniczka, Waldemar Fornalik. Nie wyprowadził. Nie zgodzę się z panem Antonim, ze był to dobry czas reprezentacji. Fakty są brutalne. Skończyliśmy eliminacje ze stratą pięć punktów do trzeciego miejsca, notując trzy remisy i ponosząc trzy porażki z drużynami, które były naszymi prawdziwymi rywalami do awansu. 

A że momenty były. Były. I co z tego wynika?  Kompletnie nic. W polskich filmach tez zdarzają się momenty a Oskary odbierają inni. 

W zawodowym sporcie ocenę pracy trenera weryfikuje tylko wynik. Nad Waldemarem Fornalikiem nie zamierzam się pastwić. To porządny człowiek i dobry trener. Ale trener klubowy to inny gatunek niż selekcjoner. Waldek nie wykonał zadania, ale tez jego podobizna nie będzie wisieć w galerii wstydu.  Kwestią czasu jest jego powrót do ligowej piłki.

Teraz przyszedł, Adamie, Twój czas.

Pamiętaj, ze to są w teorii najłatwiejsze eliminacje w historii. Gdy grał w takich kwalifikacjach chociażby Andrzej Strejlau, to w turnieju finałowym grało tylko osiem drużyn. Dziś UEFA definiuje wielki biznes i w EURO 2016 zagra praktycznie polowa zespołów, uczestniczących w eliminacjach.Zachowaj swoja pasje i pracowitość. Bądź odważny w decyzjach taktycznych i personalnych. 

Nie bój się stawiać na młodych, ale tez nie dawaj młodym tego miejsca w drużynie bez powodu; tylko dlatego , że są młodzi. 

Tobie i Bonkowi tego miejsca w drużynie na Mundial w Argentynie Jacek Gmoch za darmo nie dal.

Otocz się ludźmi w sztabie, którzy Cie będą wspierać i będą do Ciebie lojalni, ale nie stwórz sztabu wzajemnej adoracji, tylko grupę gwarantującą szacunek kadrowiczów i konstruktywna dyskusje na argumenty.Nie odbieraj telefonu od menedżerów, a sugestie prezesów przyjmuj grzecznościowo. Miej świadomość, ze EURO we Francji to nasz obowiązek. Naprawdę już mamy dość upokorzeń.

Trzymam kciuki.

źródło: fakt.pl
foto: cdn23.se.smcloud.net