Mateusz Borek: Kibic Górnika, to jest kibic szczery, zaangażowany, wierny

Spark  -  13 sierpnia 2016 10:44
0
2963

Mateusz_Borek_Wojciech_Kowalczyk_polsat

Mateusz Borek w rozmowie z Roosevelta81.pl mówi, że nie ma dla Legii wytłumaczenia po porażce z Górnikiem w 1/16 finału Pucharu Polski. Komentator Polsat Sport bardzo pozytywnie wypowiedział się też na temat zabrzańskiej Torcidy oraz pracy trenera Marcina Brosza.

Roosevelta81.pl: Przed meczem chyba nikt, poza kibicami Górnika, nie spodziewał się takiego rozstrzygnięcia?

Mateusz Borek (komentator Polsat Sport): – To jest piłka. Jest nieprzewidywalna i za to ją kochamy. Też się nie spodziewaliśmy, że Węgrzy wyjdą z pierwszego miejsca w grupie na Mistrzostwach Europy. Zawsze początek sezonu, gdzie Legia gra na trzech frontach, to jest trudny czas. Trzeba korzystać z szerszej kadry. Jest okres transferów. Większość tych piłkarzy, którzy przychodzą, to nie są przygotowani do gry na takim poziomie. Z jakiegoś powodu piłkarze o uznanych nazwiskach przychodzą do Polski, aby dojść do formy. Były jeszcze Mistrzostwa Europy, a Legia musiała godzić start sezonu w lidze z eliminacjami do Ligi Mistrzów, do tego teraz Puchar Polski. Nie ma jednak dla niej żadnych tłumaczeń.

Po 45 minutach awans Górnika wydawał się mało realny.

– W pierwszej połowie Legia miała więcej jakości. Prowadziła, a Górnik nie strzelił karnego. Jednak od początku drugiej połowy to Górnik mi się zdecydowanie bardziej podobał. Poprawił swoją grę. Dużo dało wejście Grendela, który uspokoił grę w drugiej linii. Gergel, który przed przerwą grał słabo, w drugiej odsłonie zdecydowanie się poprawił. Przede wszystkim Górnik zaczął dominować pod względem fizycznym. Ich piłkarze szybciej dochodzili do piłki. Widać było pasję, poświęcenie i zaangażowanie. Byli agresywniejsi przy walce o piłkę. Zdobyli piękne bramki.

Widać było, że Legia miała ewidentnie problem z kryciem przy bramkach. Zwłaszcza Dąbrowski. Przy drugiej chyba Jodłowiec. Jeśli Górnik znajdzie sobie dwóch piłkarzy do przodu, bo w ewidentnie w perspektywie walki o Ekstraklasę tego potrzebuje, powinno być dobrze.

Jak Pan oceni debiut Igora Angulo?

– Dla mnie był on poza grą. Trzeba zauważyć, że trzy bramki dla Górnika strzelili obrońcy.

Czy to było spotkanie na przełamanie dla Górnika?

– Mecz może być na przełamanie, a fakty są takie, że nie w każdym meczu uda się strzelić bramkę albo dwie po stałym fragmencie. Nie w każdym meczu gole będą strzelali obrońcy. Myślę, że Górnik ewidentnie potrzebuje jakości z przodu. Zobaczymy też, czy będzie w stanie zatrzymać Kopacza. To jest fajny chłopak, który się rozwija, daje temu zespołowi jakość z tyłu. Nie można wykluczyć, że Zagłębie Lubin skorzysta z opcji wykupienia go, bo ma on taką klauzulę w kontrakcie. Za chwilę może się okazać, że zawodnik, który staje się liderem defensywy, odejdzie. Wtedy klub będzie miał parę złotych więcej na koncie, a trener Brosz może mieć ewidentnie problem z tyłu.

Mecz w środku tygodnia, późnym wieczorem, a na trybunach przy Roosevelta pojawiło się ponad 16,5 tysiąca widzów.

– To mnie nie dziwi. Górnik zawsze miał wspaniałych kibiców. Czy drużyna walczyła o najwyższe trofea, czy miała problemy organizacyjne, to jest tutaj identyfikacji ludzi z Górnikiem , czy też w ogóle na Śląsku, gdzie fani od pokoleń się z klubami identyfikowali. Ja na ligę jeżdżę od początku lat 90-tych i zawsze tutaj z przyjemnością, niezależnie od poziomu sportowego widowiska, przyjeżdżam. Bo kibic Górnika, to jest kibic szczery, zaangażowany, wierny i to jest kibic, który jest z tym klubem na dobre i na złe.

Czy można ocenić szanse zabrzan na powrót do Ekstraklasy?

– Porozmawiamy po rundzie. Dla mnie to jest za mało, aby zobaczyć dwa mecze. Drużyna w lidze zdobyła tylko jeden punkt. Wiemy, że w ostatnich miesiącach odeszło z klubu kilkunastu piłkarzy.

Wszyscy kibice Górnika wierzą, że z tym zadaniem poradzi sobie Marcin Brosz.

– To jest jeden z najciekawszych trenerów młodego pokolenia. Ma swoją tożsamość trenerską. Ma pomysł na drużynę. Sam fakt, że miał kilka propozycji z Ekstraklasy, a wybrał bliski jemu sercu Górnik Zabrze, świadczy o tym, że on docenia przede wszystkim potencjał kibicowski i historyczny tego klubu i chciałby tutaj w tych trudnych warunkach, bo klub ma ciężko, odbudować piłkę.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Twitter.com/BorekMati

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments