Mariusz Magiera: Patrząc w tabelę to my jesteśmy faworytem

Milo  -  13 lutego 2015 15:16
0
890

Mariusz_Magiera_Lechia_1415

Ostatnio własne boisko nie było naszym atutem, przeciągająca budowa stadionu też nie pomaga. Teraz jest dobry moment żeby wygrać i przełamać niekorzystną serię. Trzeba jednak pamiętać, że Korona na pewno nie jest zadowolona ze swojego jesiennego dorobku punktowego i pozycji w tabeli – powiedział na konferencji przed spotkaniem z Koroną Kielce Mariusz Magiera, obrońca Górnika.

– Oczyściliśmy już głowy po rundzie jesiennej i zaczynamy teraz od zera. Patrząc w tabelę to my jesteśmy faworytem, ale pierwszy mecz rundy to zawsze wielka niewiadoma. Czujemy się dobrze przygotowani, jesteśmy pełni optymizmu i bardzo chcemy wygrać. Jeśli rozpoczniemy od zwycięstwa z Koroną, to powinno nam to dodać animuszu na całą rundę – przekonuje Mariusz Magiera.

Lewy obrońca Górnika poważne problemy zdrowotne zostawił już za sobą i teraz czuje ogromny głód gry. W zimowych sparingach prezentował się bardzo dobrze, dwukrotnie wpisując się na listę strzelców, po pewnie wykonanych rzutach karnych. Czy to właśnie „Magic” będzie stałym wykonawcą „jedenastek”? – Wiele na to wskazuje, że jeśli będę grał, to tak właśnie będzie. Czuję się na siłach.

Górnik nie wygrał u siebie pięciu ligowych meczów z rzędu. Ostatni raz w Zabrzu przegrał imiennik z Łęcznej, a było to w końcówce sierpnia ubiegłego roku. – Ostatnio własne boisko nie było naszym atutem, przeciągająca budowa stadionu też nie pomaga. Teraz jest dobry moment żeby wygrać i przełamać niekorzystną serię. Trzeba jednak pamiętać, że Korona na pewno nie jest zadowolona ze swojego jesiennego dorobku punktowego i pozycji w tabeli. Zobaczymy jak się to wszystko ułoży… – zastanawia się Magiera.

Ostatnio w mediach pojawiła się informacja, że piłkarze Górnika otrzymali zaległe pensje. „Magic” przekonuje jednak, że sprawy finansowe nie będą miały znaczenia w poniedziałkowy wieczór. – Jestem w Górniku już bardzo długo i na nasze szczęście – albo raczej nieszczęście – problemy są chyba od zawsze. Jesteśmy do tego przyzwyczajeni i czasami zdarza nam się o tym zapomnieć. Mamy zapewnienia, że jeszcze w tym roku sprawy klubu wyjdą na prostą – zakończył z nadzieją 30-letni obrońca Górnika.

Źródło: gornikzabrze.pl
Foto: Roosevelta81.pl

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments