Mariusz Magiera: Cieszę się, że znowu mogłem zagrać w ekstraklasie

kamres  -  22 września 2014 17:01
562

magiera_korzym_podbeskidzie_1415
– Nie byłem zaskoczony wyjściem w pierwszym składzie przeciwko Podbeskidziu –
powiedział Roosevelta81.pl Mariusz Magiera, który po kilkunastu miesiącach przerwy spowodowanej kontuzjami znów wystąpił w T-Mobile Ekstraklasie.

– Już tydzień temu wiedzieliśmy, że nie będziemy mogli skorzystać z Seweryna Gancarczyka, który musiał pauzować za kartki. Na treningu dostawałem “sygnały” o możliwym występie w Bielsku-Białej. Bardzo się cieszę, że po trzech miesiącach treningów mogłem zagrać znowu w ekstraklasie – nie krył zadowolenia “Magic”, który zanotował bardzo udany występ, a co najważniejsze, zakończony zwycięstwem drużyny.

Wcześniej miał jednak trudne chwile. – Podczas mojej nieobecności na boisku przeżywałem ciężki okres. Odbyłem dwie operacje, na szczęście wszystko dobrze się skończyło i mam nadzieję, że problemy zdrowotne mam już za sobą. W tych ciężkich chwilach niebagatelną rolę odegrała moja rodzina i dziewczyna Paulina, także jestem szczęśliwy z tego powodu, że mam przy sobie takie osoby, które mnie wspierały w tej walce o powrót na boisko – powiedział Magiera.

Już we wtorek meczu Pucharu Polski z Koroną Kielce, a w niedzielę kolejne starcie ligowe. Magiera dał sygnał Józefowi Dankowskiemu i Robertowi Warzysze, że mogą na niego liczyć przy ustalaniu wyjściowej jedenastki także w kolejnych meczach. – Zobaczymy czy zagram przeciwko Lechii. Do gry wraca Seweryn, wszystko leży w rękach trenera, ja na treningach daję z siebie wszystko, aby grać od początku – podkreślił.

Źródło: Roosevelta81.pl
Fot.: Ewa Dolibóg/Roosevelta81.pl