„Mańka-Szulik czy to czujesz…”. Lepiej późno niż wcale

Spark  -  2 kwietnia 2016 18:24
0
1166

gornik_pogon_oprawa

„Mańka-Szulik czy to czujesz, że nas ciągle oszukujesz” – to jedna z wielu przyśpiewek podczas piątkowego meczu skierowana wobec właściciela Górnika Zabrze. Te przyśpiewki tak ich rozzłościły, że postanowili wyłączyć na „gnieździe” prąd z nagłośnienia. Torcida dała sobie radę i bez tego.

Spotkanie z Pogonią było wyjątkowe pod jednym względem. Długo wyczekiwanej krytyki wobec poczynań właściciela i zarządu. „Pałus musi odejść”, „Górnik to My, a nie k… wy!”, „Wielka wojna jest przed nami, krew popłynie ulicami”, to tylko kilka z zapamiętanych przeze mnie przyśpiewek. Bardzo mocno oberwało się też prezydent Zabrza. Aby była jasność, szacun dla niej za wybudowanie trzech trybun, ale tylko za to (o tym, jak to wybudowano można napisać zupełnie osobny tekst). Wszystko inne w Górniku stoi na głowie od dawien dawna. Mamy najładniejszy stadion w regionie, kibiców najlepszych w kraju, bo niech ktoś sobie zada pytanie, gdzie przyszłoby niemal 12 tysięcy widzów na mecz ostatniej drużyny w naszej marnej ekstraklasie? Średnią frekwencję w tym roku mamy jedynie gorszą od Legii i chyba Lecha (nie mam pewności, bo tego nie sprawdzałem). Takie, mimo narzekań niektórych, tłumy na naszych trybunach to efekt tego, co zostało wypracowane przed laty przez kibiców. Ogromny potencjał drzemiący w Górniku i jego kibicach jest jednak w mistrzowski sposób marnowany i zabijany. Kibice (czy też klienci) dostają produkt najgorszy z możliwych.

Wchodząc w piątek na stadion podszedł do mnie kilkunastoletni chłopiec i zapytał, czy może ze mną wejść. Odpowiedziałem natychmiast: „Jasne, dawaj!”. Po wejściu usłyszałem „Bardzo panu dziękuję” i widziałem ogromną radość na twarzy chłopaka, który mógł wejść na mecz. Mam nadzieję, że jego miłość do klubu będzie rosła i przekaże tę pomoc swoim kolegom, że kibice Górnika to jedna wielka rodzina. O każdego kibica trzeba dbać. Kibica nie można oszukiwać!

Ta kibicowska trójkolorowa rodzina miała się napędzić na tegorocznym meczu z Ruchem, ale balon został przekłuty i odfrunął gdzieś w otchłań. Nie da się przypudrować tego, co jest psute od lat. Zarządzanie w klubie jest na poziomie żenującym. Pracuje w nim wielu ludzi zupełnie niekompetentnych, „wstawionych” przez miasto. Taka to jest brudna polityka. Brzydzę się polityką, ale właściciele i działacze naszego klubu zatrzymali się w poprzedniej epoce. Z tą różnicą, że nie ma wyników, niszczone jest niemal wszystko, a prowizorka w dzisiejszych czasach się nie sprawdza, bo, aby utrzymać się w ekstraklasie, to trzeba mieć choćby solidne podstawy w jednym z kilku pionów klubu. U nas nie ma tych podstaw w żadnym! Nie chcę wszystkich pracujących w klubie wrzucać do jednego worka, bo pewnie kilku z nich oddaje serce w swojej pracy, innych trzeba byłoby lepiej pokierować, ale niestety ryba psuje się od głowy.

Tak to wygląda od wielu lat, bo już za czasów prowadzenia drużyny przez Adama Nawałkę wyniki były grubo ponad stan. Obecnie są one proporcjonalne do funkcjonowania klubu. W piątek być może nastąpił pewien przełom. Kibice z trybuny południowej przygotowali bardzo ładną oprawę z transparentem:, „KIEDY W KOŃCU ZROZUMIECIE, ŻE NASZ GÓRNIK RUJNUJECIE”. Była ostra jazda na właściciela i działaczy, co spotkało się z brawami wielu kibiców „z boku”, nieangażujących się tak mocno w życie kibicowskie. Pamiętam jednak czas, kiedy już wiele osób kilka lat wcześniej zwracało uwagę, że sytuacja w klubie jest chora, ale wtedy to oni „obrywali po głowie”. Teraz po raz kolejny znaleźliśmy się pod ścianą. Uratować nas przed drugim w ostatnich kilku latach spadkiem z ligi może już chyba tylko cud. Wierzę, że wszystko, czego doświadczyliśmy podczas meczu z Pogonią będzie jednak kontynuowane.

W Górniku była kiedyś wielka bieda i to całkiem niedawno. Było wtedy biednie, ale szczerze. Wszyscy ciągnęliśmy wózek w jedną stronę. Teraz powinno być tak samo. Zwłaszcza, jeśli chodzi o kibiców. Razem możemy bardzo wiele. Nie we wszystkim musimy się zgadzać, ale wszystkim nam zależy na tym samym, czyli dobru Górnika. Socios to wspaniała inicjatywa, która mogłaby się doskonale rozwinąć, ale tylko i wyłącznie przy wsparciu klubu i wszystkich środowisk kibicowskich. Naprawdę wiele osób chciałoby wpłacać pieniądze na klub, ale teraz nie da nawet złotówki, bo wie jak to wszystko wygląda i tak naprawdę nie wiadomo, co będzie jutro z naszym Górnikiem. My kibice powinniśmy zawsze patrzeć właścicielowi i działaczom na ręce. Nie twierdzę, że mamy być w przeciwnym obozie, bo powinniśmy współpracować, ale zawsze zachować dystans. Bo dla wielu z obozu właściciela, czy też klubowych działaczy, Górnik to tylko praca i biznes, a dla nas całe życie. Oni dzisiaj są, a jutro ich nie ma, a my pozostaniemy przy Górniku na zawsze.

Oglądając w przerwie meczu z Pogonią to, co dzieje się przy punktach gastronomicznych, czy też namiotach z pamiątkami, byłem naprawdę zaszokowany. Tylko można sobie wyobrazić, co by się działo u nas, gdyby klub funkcjonował na normalnym poziomie. To jest naprawdę ogromny potencjał, który właściciel marnuje na własne życzenie, czy też potrzeby. W klubie potrzeba przede wszystkim fachowców. Prezesa, dla którego 12 tysięcy widzów na trybunach to nie będzie sukces. Nas stać na zdecydowanie więcej, co pokazują tegoroczne mecze. Prezes powinien mieć wizję ciągłego rozwoju, a nie wegetacji. Bez reklamy, przy totalnej „padace” na murawie, ciągłego mydlenia oczu ze strony właściciela i działaczy wobec kibiców, którzy czują się oszukiwani, mamy frekwencję, której może pozazdrościć nam chyba każdy klub w tym kraju. Potrzeba nam skautingu z prawdziwego zdarzenia, szkolenia młodzieży, ale nie prowizorki, robienia własnych biznesów przy okazji. Tutaj potrzebny jest profesjonalizm. Odbudować zaufanie będzie jednak bardzo trudno. Potrzebny jest sztab ludzi, którzy mogą zrobić dla Górnika wiele dobrego.

Kluczem jednak jest to, aby właściciel pozwolił na rządzenie klubem osobom kompetentnym. Naprawdę nie brakuje ludzi, którzy z chęcią pracowaliby w Górniku, ale muszą być jasne zasady. Oczywiście, że nikt nie będzie pracował za darmo, ale dobrze opłacony pracownik, którego robota daje efekty jest o 500 procent lepszy niż kolejny „pionek” przesunięty na planszy z ratusza. Na promocję meczów wcale nie trzeba wydawać ogromnych pieniędzy. Wystarczy współpraca ze wszystkimi grupami kibiców. Przygotowanie projektów plakatów, rozklejanie ich na miastach, dogadanie się z fanklubami, organizacja autokarów i tego typu wszelka pomoc. To wszystko jest do zrobienia. Podstawa to prezes, który potrafi zarządzać przedsiębiorstwem oraz sztab ludzi do pionu sportowo-zarządzającego. Aby były efekty, trzeba trochę zainwestować, tylko mądrze. Nie można liczyć od razu zysków, co się uda pozałatwiać „pod siebie”, bo można się na tym mocno „przejechać”. Efekty takiej inwestycji mogą pojawić się dopiero po latach, ale trzeba to zrobić! Jak już pisałem, brzydzę się polityką, ale obecni rządzący w Zabrzu niech czują ciśnienie, bo zniszczą sami siebie i powinni zdawać sobie z tego sprawę.

Dla nas jest to chyba ostatni dzwonek, aby zbudować te podstawy. Razem możemy naprawdę wiele. Było wiele tekstów napisanych o tym, co trzeba zrobić, ale przez lata nic się nie działo. Głęboko wierzę, że to jest właśnie ten moment. Moment, w którym powinniśmy zapomnieć o wszystkim, co dzieli niektóre grupy kibicowskie, a zrobić wszystko by odbudować markę Wielkiego Górnika. Bo silny Górnik, to lepsza organizacja. Lepsza organizacja, to gwarancja ciągłości gry na solidnym poziomie. Walcząca i grająca z pomysłem drużyna (wygrywająca, czy też przegrywająca – to tylko sport), to pełny stadion. Pełny stadion to większy zysk marketingowy. To także zachęta dla potencjalnych sponsorów i inwestorów. To także również większe liczby na wyjazdach. Można by tak wymieniać zdecydowanie dłużej. Na sukces składa się wiele czynników. Czasem wpływ na niego mają detale. My jednak musimy zacząć wszystko od początku. Czas oczyścić atmosferę i odbudować nasz kochany klub. Wierzę, że nam się to uda. Tego życzę sobie i Wam wszystkim.

TEKSTY PUBLIKOWANE W DZIALE “OKIEM ŻABOLA” SĄ PRYWATNYMI OPINIAMI AUTORA

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments