Maciej Małkowski: Nie wybrzydzam, gram tam, gdzie mnie trener ustawi

Luq  -  5 czerwca 2014 10:18
363

malkowski2_piast_1314

Skrzydłowy Górnika Zabrze Maciej Małkowski z konieczności został przemianowany w minionym sezonie na lewego obrońcę i choć rozegrał sporo meczów zaliczył tylko jedno trafienie. W rozmowie z oficjalną stroną Górnika Zabrze podsumowuje sezon w swoim wykonaniu oraz całego zespołu.

W Zagłębiu Lubin rozegrałeś w sezonie 2012/13 25 spotkań ligowych, zaś w kolejnym sezonie, już w Górniku… taką samą ilość gier. Jest regularność, ale z bramkami już krucho…

Chciałoby się więcej, sama gra to za mało! Po to się gra, żeby strzelać bramki, to najważniejsza rzecz w piłce. Jestem ofensywnym graczem, więc rozlicza się mnie także z bramek. Regularność, jeśli chodzi o występy w lidze jest, ale zależy mi także na bramkach.

W Górniku grałeś nie tylko na lewej pomocy, ale takż lewej obronie. To dla Ciebie nowość. Jak czułeś się w nowej roli?

Ja nigdy nie wybrzydzam, gram tam, gdzie mnie trener ustawi. Całe życie byłem bocznym pomocnikiem, więc tam czuję się najlepiej. Ustawiono mnie na lewej obronie, ale to była sytuacja wynikła z kontuzji Rafała Kosznika. Nie narzekam, staram się grać jak najlepiej na każdej pozycji. Zobaczymy, jak to będzie w nowym sezonie.

Zakończyliście sezon na miejscu szóstym. To lokata zadowoliła wasza ambicje, czy też można mówić o niedosycie?

Gdyby przed sezonem ktoś nam powiedział, że zajmiemy szóste miejsce, to przyjęlibyśmy to miejsce z zadowoleniem. Ale po jesieni byliśmy na drugim miejscu, więc apetyty znacznie wzrosły. Potem była słaba wiosna i przebłyski lepszej gry w kilku spotkaniach rundy finałowej. Przed ostatnim meczem sezonu była nawet szansa na trzecie, czwarte miejsce, więc szósta lokata na pewno nas nie zadowoliła. Jest niedosyt i tyle…

Jakie plany urlopowe? Morze czy góry?

Trudno mieć poważne plany, gdy ma się pod opieką dwójkę dzieci, w tym jedno malutkie. One są najważniejsze i do nich z żoną musieliśmy się dostosować. Aktualnie jesteśmy w Mysłowicach, gdzie teraz mieszkamy, zaś w piątek jadę do przyjaciela na wesele i tam zostanę do poniedziałku. A w przyszłym tygodniu już będę myślał o czekających nas przygotowaniach do nowego sezonu. Na odchodne dostaliśmy cztery jednostki treningowe do wykonania w trakcie drugiego tygodnia urlopu. Będzie trochę biegania, tak by organizm utrzymać w dobrej kondycji… A potem ciężka praca przed nowym sezonem.

Źródło: gornikzabrze.pl
Foto: Ewa Dolibóg / Roosevelta81.pl