Łukasz Wolsztyński: Zaczęliśmy grać jak straciliśmy drugą bramkę

Pionek  -  28 kwietnia 2017 22:54
0
4462

Zdajemy sobie sprawę z kiepskiej postawy w tym spotkaniu, powoli zaczyna się myślenie o przyszłym sezonie, co potwierdza fakt, że ten jest raczej stracony.

Roosevelta81.pl: Macie pretensje do sędziego o ten mecz?

Łukasz Wolsztyński (pomocnik Górnika): Nie, nie ma mowy o żalu do sędziego, pomyłki się zdarzają i nie mamy na to żadnego wpływu. Sędzia jest tylko człowiekiem, pomyłki zdarzają się w najlepszych ligach na świecie, więc nikt nie szuka tu usprawiedliwienia w decyzjach sędziego.

Jak ocenisz waszą grę, przy lepiej dysponowanych dzisiaj przeciwnikach.

Musimy patrzeć na swoją grę, a prawda jest taka, że zaczęliśmy grać, jak straciliśmy drugą bramkę, tak nie może być, musimy grać od pierwszej minuty, a nie jak tracimy już dwie bramki.

Jedynym plusem tego meczu, jest chyba młody skład, który wybiegł dziś na murawę w Głogowie.

Fajnie, że młodzi wchodzą, ale wiadomo, że nam młodym brakuje ogrania, zimnej krwi pod bramką i przede wszystkim skuteczności, wykończenia akcji. Mamy młody skład i chyba musimy zacząć myśleć już o przyszłym sezonie.

O awansie już chyba możecie zapomnieć.

Szansę są, ale minimalne, my nie możemy opuszczać głowy, ta liga jest specyficzna i wszystko jeszcze może się zdarzyć. My musimy walczyć, aby bronić honoru, bronić honoru Górnika Zabrze.

Słusznie podyktowany rzut karny?

Widziałem sytuacje, gdy Szymon delikatnie był popychany i przy tym powinien być podyktowany faul dla nas, ale piłka trafiła go w rękę sędzia widział tylko to zagranie i podyktował 11. Nie wiem czy przy drugiej bramce był spalony, ale tak jak wspominałem wcześniej nie możemy obwiniać sędziego. Skoro mylą się w najlepszych ligach świata to, czego oczekiwać od 1 ligi.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments