Łukasz Madej zagrał na pożegnanie Piotra Reissa

Luq  -  1 lipca 2014 07:39
354

madej2_gornik_legia_1314

W sobotę na stadionie Lecha odbyła się miła uroczystość – mecz pomiędzy obecną drużyną Lecha Poznań a zespołem z sezonu 2003/2004, który był głównym punktem Benefisu Piotra Reissa. W tej drugiej drużynie zagrał pomocnik Górnika Łukasz Madej.

– Z Piotrem Reissem grałem w Lechu 2,5 roku i bardzo miło wspominam tamten okres – opowiada Łukasz Madej. – Piotrek był bardzo dobrym piłkarzem, stał się ikoną Lecha, za wszystko co zrobił dla klubu należał mu się mecz pożegnalny, który odbył się wczoraj z wielką pompą. Wspólnie przeżyliśmy wiele fajnych momentów, jest bardzo dobrym kolegą, nie da się go nie lubić. Zawsze jest bardzo pogodny i uśmiechnięty, darzę go wielkim szacunkiem i sentymentem – komplementuje kolegę Łukasz. – Kiedy graliśmy w jednej drużynie, wiele z bramek które zdobywał, padało z moich podań, wczoraj podczas benefisu przypomniano kilka z nich. Pamiętam mecz ze Świtem Nowy Dwór Mazowiecki kiedy strzelił hat-tricka, a ja asystowałem przy wszystkich trzech bramkach. Przy okazji meczu była okazja do spotkania z byłymi kolegami z boiska i wielu wspomnień. Zawsze miło się wspomina kluby i miejsca w których odnosiło się sukcesy. Nam udało się zdobyć Puchar Polski, mieliśmy wtedy dobry zespół, niektórzy zawodnicy wcześniej czy później grali w reprezentacji. Miło spotkać się po dziesięciu latach, a do dzisiaj gra jeszcze czterech zawodników – Błażej Telichowski, Zbigniew Zakrzewski, Krzysztof Kotorowski i ja – wylicza Madej. – Każdy z nas potraktował ten mecz poważnie i możemy być zadowoleni z remisu 0:0. Drużyna złożona z obecnych piłkarzy Lecha miała swoje sytuacje, był strzał w słupek i poprzeczkę, z drugiej strony piłka po strzale Piotrka Reissa także trafiła w poprzeczkę. W naszym zespole, chociaż trochę starszym od obecnego składu Kolejorza, widać było duże umiejętności piłkarskie i wszyscy jeszcze doskonale pamiętają jak się gra w piłkę. Najważniejsze jednak było samo spotkanie z kolegami z drużyny z tamtych lat, stanowiliśmy zgrany kolektyw, a atmosfera w szatni była naprawdę bardzo dobra – kończy zadowolony skrzydłowy Górnika.

Źródło: gornikzabrze.pl
Foto: Ewa Dolibóg / Roosevelta81.pl