
- Mecz z Cracovią to tragedia. Widać po wyniku, że rywale byli od nas lepsi. Cracovia jest drużyną, która bardzo dobrze gra w piłkę, w dodatku grała u siebie - podsumował kiepski występ "Trójkolorowych" w Krakowie Łukasz Madej, pomocnik Górnika.
Starcie z "Pasami" nie zaliczymy do udanych. Zabrzanie po rażących błędach w obronie gładko przegrali 0:3. Wróciły też demony z przeszłości, czyli szybko stracona bramka. - Cracovia była lepsza i wygrała zasłużenie. Ciężko o czymkolwiek myśleć skoro w 3. minucie traci się bramkę, która trochę ustawiła mecz. Zespół z Krakowa będzie walczył o puchary, jeśli nie o mistrzostwo. Zawsze znajdzie się kogoś winnego przy porażkach. Nie ma sensu obwiniać się wzajemnie. My mieliśmy swoje sytuacje, tylko nie wykorzystaliśmy ich, później padła druga i trzecia bramka, wtedy było już po meczu. Wszyscy musimy uderzyć się w pierś. Nie możemy tak przegrywać - mówił podirytowany skrzydłowy.
Kibice w Zabrzu wstrzymali oddech po jednym ze starć Madeja z Polczakiem: - W końcówce spotkania Polczak nadepnął mi na kolano. Na szczęście nie spuchło, ale nie jest tak jak powinno być. Miejmy nadzieję, że w tej sytuacji nie stało mi się nic poważnego. Musimy przeprowadzić badania i wtedy będzie wiadomo więcej - uspokaja pomocnik Górnika.
Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl






