Łukasz Madej: Jest nam k*** głupio i przykro, bo to jest żenada

0
1738

Madej_Lechia_1415r

- Górnik nie zasługuje na spadek. Musimy wierzyć, ale z każdym meczem wiara jest mniejsza. Jest nam k**** głupio i przykro, bo to jest żenada. Trzeba sobie to powiedzieć. Ludzie przychodzą i kibicują za to ogromny szacunek, że jeszcze tyle tysięcy przyszło. Nasza gra jest nie do przyjęcia. Wstydzę się, że takie coś jest! - powiedział Roosevelta81.pl Łukasz Madej, pomocnik Górnika.

Madej na murawie pojawił się dopiero po przerwie, choć większość kibiców spodziewała się, że zagra od początku. - Trenowałem od poniedziałku. Taka była decyzja trenera. Myślę, że stać mnie na dużo lepszą grę i każdego z nas. Jest to przykre. Męczymy się i to widać. Musimy w naszej grze coś zmienić, bo mamy bardzo dobrych zawodników. Trzeba ten potencjał z nas wydobyć. Nie wiem jak to zrobić. Nie jestem alfą i omegą. Nie jestem na tyle mądry, żeby to zrobić. Po tych ludziach, którzy tu są, Górnik nie zasługuje na spadek - podkreślił Madej.

Sytuacja zabrzan staje się jednak coraz trudniejsza, bo na dnie jest już osamotniony. - Jest pięć meczów w rundzie zasadniczej. Kiedyś w ŁKS-ie byłem w jeszcze gorszej sytuacji, a nie było podziału punktów. Utrzymaliśmy się w lidze. Trzeba dalej wierzyć.  Oczywiście z każdym meczem ta wiara jest mniejsza. Jest nam po tym wszystkim k*** głupio, przykro, bo to jest żenada. Trzeba to sobie powiedzieć. Zrobimy wszystko (aby się utrzymać dop. red.), bo ci ludzie tutaj przychodzą i kibicują. Ogromny szacunek, że jeszcze tyle tysięcy przyszło. Nasza gra jest nie do przyjęcia, Musimy coś z tym zrobić. Wstydzę się, że takie coś - przyznał Madej.

Podczas środowego spotkania z Lechem kibice dosadnie domagali się wyrzucenia trenera Leszka Ojrzyńskiego. - Nie mieszam się w to. Kibice to jest jedna rzecz, my jesteśmy drugą. Wszyscy jedziemy na tym samym wózku. Trener i my. Musimy coś z tym zrobić. Nie wyobrażam sobie tego, bo niektórym z nas świat się trochę zawali. Mieliśmy plany związane z tym klubem, z naszą dalszą karierą. Ktoś ma 30 kilka lat, czy też 28, a nikt się nie spodziewał, że będzie takie coś.

"Trójkolorowi" w starciu z "Kolejorzem" byli tylko tłem. - Widać, jak to wygląda. Nie chcę na gorąco mówić, co było dobrego, co było złego. Jak się przegrywa 0:2, nie strzela się bramki na wiosnę, to coś jest nie tak.

Zabrzanie oddali jeden celny strzał, tuż przed upływem godziny gry. - To też jest jakaś wykładnia tego wszystkiego. Nie chcę na gorąco mówić, dlaczego, po co... Nie gramy dobrze i musimy coś z tym zmienić. Ci ludzie, którzy tutaj są potrafią grać bardzo dobrze w piłkę. Wiele razy to pokazywaliśmy. Ta drużyna została jeszcze wzmocniona. Musimy coś wszyscy razem zrobić, żeby było lepiej. Nie możemy na to pozwolić, żeby z tej ligi spaść. Nadzieja jest. Zostało 11 kolejek i trzeba myśleć, aby walczyć o te utrzymanie do ostatniej kolejki i się utrzymać - zakończył Madej, którego imię i nazwisko kilka razy skandowali kibice na trybunach. Podobnie jak Radosława Sobolewskiego.

Łukasz Madej po meczu Górnik - Lech:

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl

0 komentarzy