Lider defensywy szczęśliwy po finiszu sezonu. "Moim wielkim marzeniem było zdobycie trofeum z Górnikiem"

1
783

Rafał Janicki po meczu z Radomiakiem Radom odebrał srebrny medal, za zdobycie drugiego miejsca w rozgrywkach PKO BP Ekstraklasy. Doświadczony defensor był szczęśliwy, że w zakończonym w miniony weekend sezonie sięgnął po pierwsze w karierze laury, ale też pełnię satysfakcji burzyły "Generałowi" dwie stracone bramki, przez które defensywa Trójkolorowych nie została najlepszą w lidze.

Na początek prosimy o komentarz do tego spotkania, zdobytego medalu i tego, co działo się na boisku.

- Poszło nam chyba dość łatwo. A może po prostu tak miało być, zwłaszcza że w pierwszym meczu przegraliśmy 0:4. Szkoda tylko tych dwóch straconych bramek, bo liczyłem, że będziemy mogli pochwalić się najlepszą defensywą w lidze. Z drugiej strony, przy prowadzeniu 6:0 wymagać pełnej koncentracji od jedenastu zawodników to naprawdę duża sztuka. Ostatecznie wszystko świetnie się skończyło. Zabawa trwa i pewnie potrwa do rana. Bardzo cieszę się z tego, co osiągnęliśmy, bo to wielka rzecz.

To może jeszcze nie ostateczne ukoronowanie kariery, bo przecież grasz dalej, ale na pewno ogromny sukces. Masz medal, zdobyłeś Puchar Polski, przed Górnikiem występy w europejskich pucharach.

- Długo na to czekałem. Nie ukrywam, że moim wielkim marzeniem było zdobycie trofeum z Górnikiem. Taki cel sobie postawiłem i cieszę się, że udało się go zrealizować. Teraz jest czas, żeby to trochę poświętować, ale przed nami nowy sezon i eliminacje do Ligi Mistrzów. Brzmi to może nieco nierealnie, ale zapracowaliśmy na to i z niecierpliwością czekamy na losowanie. Chcemy pokazać się z jak najlepszej strony i ugrać w Europie najwięcej, jak to tylko możliwe.

W poniedziałek możesz zostać ogłoszony najlepszym środkowym obrońcą Ekstraklasy. To chyba najlepszy sezon w Twojej dotychczasowej karierze.

- Zdecydowanie. Kiedy zespół jest w czołówce tabeli, wygrywa i zdobywa trofea, jednostki w naturalny sposób również się wyróżniają. Uważam, że to był bardzo dobry sezon w moim wykonaniu, dołożyłem też do tego konkretne liczby. Czy wygram? Wojtek może nie rozegrał tylu spotkań co ja, ale na boisku prezentował się bardzo dobrze. Jest młody i myślę, że to on zgarnie statuetkę, więc nie nastawiam się na wygraną. Na pewno jednak pojawię się na gali z szacunku do samej nominacji i tego, co osiągnęliśmy. Pojadę tam z podniesioną głową jako zdobywca Pucharu Polski i wicemistrz kraju.

Co, Twoim zdaniem, było największą siłą Górnika w tym sezonie?

- Zespół. Szatnia pod każdym względem jest wyjątkowa. Tworzymy świetną atmosferę zarówno na boisku, jak i poza nim. Zresztą w Górniku tak było od zawsze. Ktokolwiek był w tej szatni lub do niej trafiał, na pewno potwierdzi, że ten klimat jest u nas niepowtarzalny.

Nowy sezon zbliża się wielkimi krokami. Już za dwa miesiące zagracie w eliminacjach do Ligi Mistrzów, a waszym pierwszym rywalem może być na przykład Fenerbahce. Będziecie na to gotowi?

- Bardzo dobrze, że to wszystko tak szybko się zacznie. Przed nami również mecz o Superpuchar, więc od razu będzie o co walczyć. Fajnie byłoby dorzucić kolejne trofeum do klubowej gabloty. Niezależnie od tego, czy naszym rywalem będzie Fenerbahce, czy inny równie mocny zespół - potraktujemy to jako wspaniałą przygodę i powalczymy o awans. Czeka nas trudne zadanie, bo pewnie nie będziemy faworytami, ale piłka nożna już nieraz pokazała, że niespodzianki się zdarzają.

Na koniec nie sposób nie zapytać cię o spadek Lechii Gdańsk...

- Z pewnością to boli, ale nie mam absolutnie żadnego wpływu na to, co tam się dzieje. Uważam, że osoby zarządzające klubem są w dużej mierze winne temu, do czego doszło i jak to teraz wygląda. Muszą sami odpowiedzieć sobie na pytanie, czy zrobili wszystko, by utrzymać Lechię w Ekstraklasie. Wydaje mi się, że nie. Pod względem stricte piłkarskim, patrząc na wyjściową jedenastkę, drużyna wcale nie wyglądała źle. Prawdziwy problem leży chyba jednak znacznie głębiej.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl

1 Komentarz
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Rafał Top💪