Licencja zagrożona, czas na mądre i odważne decyzje

Sobol  -  16 stycznia 2014 20:52
749

kasa

Wczorajsza decyzja PZPN rzuca nowe światło na sprawę sytuacji finansowej klubu, oczywiście, ktoś powie, od dawna jest źle, są zaległości w stosunku do zawodników to normalne tak jest w większości klubów naszej ligi. To prawda, ale prawda jest również taka, iż po raz pierwszy pada słowo o groźbie utraty płynności finansowej w stosunku do Górnika Zabrze, a to już sprawa bardzo poważna. Poważna, tym bardziej, iż na dzień dzisiejszy nie widać symptomów poprawy a jedynym lekarstwem na finansowe problemy pozostaje wyprzedaż zawodników.

Wyprzedaż trzeba jasno powiedzieć za grosze, bo wcześniej nie zadbano o to, by przedłużyć kontrakty lub też nie znaleziono odpowiednio motywujących argumentów licząc, że jakoś to będzie. Jeszcze nie tak dawno Pan prezes Jankowski w jednym z wywiadów zaznaczył, że sprzedaż zawodników jest jednym ze źródeł poprawy dochodów finansowych klubu, to prawda, ale należało dodać nie jedynym. Tym bardziej, że nie mamy nikogo już do sprzedania za godziwe pieniądze. Oczywiście ktoś powie są dotacje Miasta, Canal Plus, tyle tylko, że w zawodowym świecie piłkarskim to jedynie kroplówka podtrzymująca pacjenta na oddziale intensywnej terapii. Bo Górnik to właśnie pacjent któremu doraźne środki już nie pomogą, zadłużony i odcięty od wsparcia zewnętrznego w szerszym wymiarze powoli popada w bylejakość organizacyjną i finansową.

Moim zdaniem bezwzględnie konieczne w chwili obecnej jest otwarcie się na nowego udziałowca, kogoś, kto przejmie pakiet kontrolny od Miasta na dogodnych dla klubu, siebie i miasta warunkach. Trudne, ale czy niemożliwe? Ostatnie przykłady Korony, Lechii Gdańsk, a nawet zadłużonego Śląska wskazują, że to jedyna droga, by wyrwać się z tej ponurej rzeczywistości, gdy co roku strach towarzyszy przyznawaniu licencji a warunkowe uzyskanie jej traktowane jest w kategoriach sukcesu klubu.

Najwyższy czas, by przyjrzeć się wszystkim, którzy zarządzają klubem od wewnątrz, ile dali z siebie, by w ostatnich latach w ramach pełnionych obowiązków podnieść jakość marki Górnika, co zrobili, by klub wyszedł na prostą. Dzisiaj wiemy, że klub nie wyszedł, a co gorsza nie widać symptomów poprawy, groźba utraty licencji będzie nad nami wisieć do czerwca i jak nigdy dotąd jest realna.
Cóż z tego, że wynik sportowy będzie zadowalający, gdy trzeba będzie sezon zacząć, nie bójmy się tego słowa, w znacznie niższej klasie rozgrywkowej. Dzisiaj jest jeszcze czas, dzisiaj nie jest jeszcze za późno, by rozpocząć szybkie poszukiwania nowego inwestora lub wznowić rozmowy ze starymi. By Górnik przetrwał w obecnym kształcie nie ma innej opcji.

Stadion do czerwca nas nie uratuje, a swoją drogą czy są już rozpisane przetargi na dokończenie prac? Bo w tym temacie też panuje zadziwiająca cisza.

PZPN zapalił czerwone światło dla Miasta, dla klubu dla wszystkich, którzy życzą Górnikowi dobrze. Zegar jednak tyka i nie należy się łudzić, że jakoś to będzie, że zdarzy się cud, bo tym razem cudu nie będzie.

Paradoksalnie może się okazać, iż ekipa, która rządzi Miastem i zrobiła dla Górnika najwięcej doprowadzi do relegowania klubu z ekstraklasy. Teraz piłka jest po stronie Miasta, jego decyzje i jego wizja w obliczu zagrożenia bytu klubu będzie miała decydujące znaczenie, mam nadzieję, że będzie to mądra i przemyślana decyzja.
Oby nie zaczęło się końcowe odliczanie…

TEKSTY PUBLIKOWANE W DZIALE “OKIEM KIBICA” SĄ PRYWATNYMI OPINIAMI AUTORA

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Wikipedia