Legia Warszawa – Górnik Zabrze 5:1. Znokautowani po przerwie

Kris  -  9 listopada 2019 19:23
3298

Górnik Zabrze przegrał z Legią w Warszawie 5:1. Honorowe trafienie dla Górnika było autorstwa Przemysława Wiśniewskiego. Dla gospodarzy gole zdobywali: Wszołek x2, Novikovas i Niezgoda. Jedna z bramek została zapisana na koncie Pawła Bochniewicza.

W porównaniu do poprzedniego spotkania Marcin Brosz nie dokonał żadnej zmiany w wyjściowej jedenastce. Filip Bainović oraz Szymon Matuszek mieli stanowić pierwszą zaporę dla ataków rywali. Ofensywny kwartet tworzyli Jimenez, Wolsztyński, Zapolnik i oczywiście Angulo.

Od początku spotkania Legia starała się narzucić swoje warunki. Już w szóstej minucie Martin Chudy uratował Górnika przed stratą gola, broniąc kapitalną paradą uderzeniem głową Wszołka. Zabrzanie choć zmuszeni do głębokiej defensywy starali się odgryzać. Po kwadransie Kamil Zapolnik stanął przed ogromną szansą, ale przegrał pojedynek sam na sam z Majeckim. To jednak wciąż Legia dyktowała warunki gry. Raz po raz kotłowało się pod bramką zabrzan, aż wreszcie gospodarze dopięli swego. Paweł Wszołek uderzył będąc już polu karnym, piłka po drodze odbiła się od Pawła Bochniewicza i zmyliła bezradnego Chudego. Gol dla Legii, to deja vu z meczu z Piastem. Stracony gol sparaliżował najwyraźniej piłkarzy Górnika, ponieważ niemal przez cały czas gra toczyła się na jedną bramkę. Pachniało kolejnymi golami dla gospodarzy. Futbolówka szczęśliwie, najczęściej odbijała się od naszych zawodników, ale nie tak to miało wyglądać. Pierwsza połowa zdecydowanie do zapomnienia.

Niestety, nadzieje na odwrócenie losów meczu prysły już po niespełna 10 minut drugiej części. W ciągu trzech minut Martin trzy razy wyciągał futbolówkę z siatki. Najpierw, do własnej bramki trafił Bochniewicz. Paweł próbował zablokować dogranie Jędrzejczyka, lecz niefortunne odbicie spowodowało stratę gola. Kilka sekund później bramkę zdobył ponownie Wszołek, który wykorzystał kontrę Luquinhasa. Następnie swoje dołożył Novikovas. Górnik leżał na deskach, a gospodarze kontrolowali grę. Za następne sześć minut na listę strzelców wpisał się Niezgoda. Dla Trójkolorowych honorowe trafienie zdobył Przemysław Wiśniewski. Wiśnia wykorzystał to, że piłka spadła mu pod nogi i pokonał Majeckiego. Górnik przegrywa z Legią 1:5. Gospodarze zdominowali grę, przeważali w każdym aspekcie i wysoko wygrali.

Po tym spotkaniu Górnik ma na swoim koncie 16. punktów. Po przerwie w rozgrywkach ligowych spowodowanej terminami reprezentacyjnymi, “Trójkolorowi” zmierzą się z Wisłą Płock.

Legia Warszawa – Górnik Zabrze 5:1 (1:0)

1:0 – Wszołek, 28′
2:0 – Bochniewicz, 54′ (s)
3:0 – Wszołek, 55′
4:0 – Novikovas, 58′
5:0 – Niezgoda, 63′
5:1 – Wiśniewski, 75′

Legia Warszawa: Majecki – Jędrzejczyk, Wieteska, Lewczuk, Karbownik, Martins, Antolić (59′ Gvilia), Wszołek, Luquinhas (61′ Rosołek), Novikovas, Niezgoda (76′ Kostorz)
Rezerwowi:
Cierzniak – Gvilia, Rocha, Agra, Vešović, Kostorz, Rosołek, Stolarski, Remy
Trener:
Aleksandar Vuković

Górnik Zabrze: Chudy – Janża, Bochniewicz, Wiśniewski, Sekulić, Matuszek, Bainović (39′ Matras), Jimenez, Zapolnik (69′ Ściślak), Wolsztyński (58′ Kopacz), Angulo
Rezerwowi: Loska – Arnarson, Kopacz, Baidoo, Koj, Bauza, Ściślak, Krawczyk, Matras
Trener: Marcin Brosz

Sędzia: Mariusz Złotek (Stalowa Wola)
Żółte kartki:
Bainović, Wiśniewski
Widzów:
18000

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl