Legia nie ma zapisu monitoringu? Górnik czeka na uzasadnienie kary

kamres  -  10 kwietnia 2013 06:47
552

kibice
– Bardziej niż wysokość kary nałożonej na Legię interesuje mnie jej uzasadnienie, które jeszcze do nas nie dotarło. Jej treść będzie dla nas wskazówką, co robić dalej –
mówi kierownik ds. bezpieczeństwa Górnika, Tomasz Milewski.

Legii wymierzono karę 10 tysięcy złotych w zawieszeniu na pół roku za to, że kibice Górnika nie zobaczyli meczu w Stolicy. Krótko po spotkaniu ze swoim stanowiskiem pożegnał się kierownik ds. bezpieczeństwa na Łazienkowskiej na stadionie Legii Bogusław Błędowski. Ponoć zapis monitoringu z wydarzeń mających miejsce przed stadionem nie istnieje. Akurat ten fragment nie został zapisany… Czy kierownik ds. bezpieczeństwa Górnika jest zaskoczony taką “karą” dla Legii?

– Jestem zaskoczony jej konstrukcją. Z jednej strony, kwota nie jest wysoka, z drugiej, jej zawieszenie powoduje, że osoby odpowiedzialne za to, co wydarzyło się w Warszawie, muszą mieć świadomość, że “recydywa” będzie znacznie bardziej kosztowna. Czasu nie cofniemy, oby tylko był to ostatni taki przypadek. Bardziej niż wysokość kary nałożonej na Legię interesuje mnie jej uzasadnienie, które jeszcze do nas nie dotarło. Jej treść będzie dla nas wskazówką, co robić dalej – mówi Tomasz Milewski.

źródło: gornikzabrze.pl
foto: legionisci.com