Lechia – Górnik 1:1. Dwa punkty wypuszczone z rąk

Torcidos  -  5 sierpnia 2017 17:23
0
4301

Górnik Zabrze zremisował w Gdańsku z Lechią 1:1. Bramkę dla Górnika zdobył niezawodny Igor Angulo. Bramkę dla gospodarzył zdobył natomiast Marco Paixao z rzutu karnego.

Wyjściowy skład Górnika na sobotnie spotkanie w Gdańsku był takim zaskoczeniem, jak to, że po niedzieli jest poniedziałek. Czwarty mecz z rzędu zabrzanie rozpoczęli spotkanie w tym samym ustawieniu i nie ma się temu co dziwić, bo skoro dobrze coś funkcjonuje, to nie ma podstaw, by to zmieniać. Jedyne roszady miały miejsce na ławce rezerwowych, a tam zasiedli m.in Sandi Arcon oraz Oleksandr Szeweluchin.

Mecz z Legią czy Wisłą pokazał, że jesteśmy wstanie wygrać z każdym w lidze. Do Gdańska jedziemy grać swoją piłkę i zdobyć trzy punkty – zapowiadał przed spotkaniem Adam Wolniewicz, obrońca Górnika. Sławomir Peszko natomiast zauważył, że na wyjeździe zabrzanie już tak groźni mogą nie być: – W sobotę są skazani na rolę drugoplanową. Mam nadzieję, że to my będziemy dominować i dyktować warunki.

Pierwsza połowa rozpoczęła się znakomicie. Obie drużyny postawiły na ofensywny futbol, co skutkowało wieloma podbramkowymi sytuacjami. Zaczął Daniel Łukasik, który niezłym strzałem z rzutu wolnego sprawdził w bramce Tomka Loskę. Górnik odpowiedział za sprawą Igora Angulo, który dogodnej sytuacji przegrał pojedynek z Kuciakiem. Pierwsza bramka tego spotkania powinna paść w 19′. Łukasz Wolsztyński zagrał świetną prostopadłą piłkę do Damiana Kądziora, a ten wyłożył ją do pustej bramki Igorowi Angulo. Hiszpan jednak fatalnie spudłował. Największa kontrowersja miała dziesięć minut później. Po niegroźnym dośrodkowaniu Łukasika Loska złapał piłkę do rąk, po czym niemalże wszedł z nią do bramki. Pierwsze powtórki nie wyjaśniły, czy futbolówka całym obwodem przekroczyła linię bramkową. Na bramkę musieliśmy zatem czekać aż do 39′. Angulo stanął przed swoją trzecią szansą na zdobycie gola i tym razem już się nie pomylił. Po rzucie z autu Wolsztyński przedłużył piłkę głową do 33-letniego Hiszpana, a ten pokonał Kuciaka.

Początek drugiej połowy to totalna dominacja Górnika. W przeciągu kilku minut Damian Kądzior miał dwie fantastyczne okazje, ale najpierw przegrał pojedynek 1 na 1 z Kuciakiem, a chwilę później nie trafił czysto w piłkę po fenomenalnej akcji Rafała Kurzawy. Górnik w dalszym ciągu przeważał, ale drugą bramkę w tym spotkaniu zdobyli jednak gospodarze. W 57′ Mateusz Wieteska chciał wślizgiem zablokować dośrodkowanie Peszki i niefortunnie piłka trafiła w rękę. Sędzia Stefański odgwizdał karnego, którego wykorzystał Marco Paixao. Bramka nie zmieniła jednak obrazu spotkania i Górnik dalej przeważał. Po dobrej dwójkowej akcji Angulo oraz Wolsztyńskiego ten drugi uderzał w świetnej sytuacji głową, ale minimalnie chybił. W ostatnich minutach tempo meczu zdecydowanie spadło. Lechia zaczęła dochodzić częściej do głosu, choć nie wiele z tego wynikało. Taki przebieg meczu utrzymał się do ostatniego gwizdka sędziego i ostatecznie Górnik podzielił się z Lechią punktami.

Górnik ma czego żałować, bo był lepszym zespołem w tym spotkaniu. Jednak podobnie jak w Białymstoku Górnik stracił bramę w momencie, gdy kontrolował wydarzenia boiskowe. Ten mecz jednak kolejny raz potwierdził, że Górnika będzie stać w tym sezonie na bardzo wiele.

Lechia Gdańsk – Górnik Zabrze 1:1 (0:1)
0:1 – Igor Angulo, 39′
1:1 – Marco Paixao, 57′ (rzut karny)

Zapisz naszej relacji minuta po minucie: TUTAJ

Lechia: Kuciak – Stolarski ,Vitoria, Nunes, Wawrzyniak – Łukasik, Matras (70′ Lewandowski), Peszko – M. Paixao, F. Paixao, Kuświk (88′ Mila)
Trener: Piotr Nowak

Górnik: Loska – Wolniewicz, Wieteska, Suarez, Koj – Ambrosiewicz, Żurkowski, Kądzior (62′ Nowak), Kurzawa (81′ Ledecky) – Wolsztyński (67′ Matuszek), Angulo
Trener: Marcin Brosz

Żółte kartki: Nunes, Vitoria, M. Paixao – Wieteska, Ambrosiewicz, Matuszek
Widzów: 14 567

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments