Lech – Górnik: Podbić Poznań po jedenastu latach!

Torcidos  -  10 maja 2014 04:11
443

nakoulma_lech_1314
Sobotnie spotkanie pomiędzy Lechem a Górnikiem zapowiada się naprawdę świetnie. Zabrzanie ostatnio wreszcie zagrali na miarę swoich możliwości a “Kolejorz” śrubuje rekord zwycięstw na własnym boisku z rzędu. Mecz jest równie istotny dla obu ekip – Górnik walczy o podium, natomiast Lech o dotrzymanie kroku liderującej w T-Mobile Ekstraklasie Legii Warszawa.

Wyraźnym faworytem jest drużyna Mariusza Rumaka, jednak ostatnie tygodnie w Zabrzu były wyjątkowo udane. Po dobrym meczu w Szczecinie przyszło długo oczekiwane zwycięstwo w prestiżowym meczu z Ruchem Chorzów. Dzięki wygranej w derbach, Górnik traci tylko jeden punkt do trzeciego miejsca. Tak jak to miało miejsce jesienią, o sile “Trójkolorowych” stanowi dwójka Nakoulma-Olkowski, która w dużej mierze przyłożyła się do zwycięstwa Górnika w derbach. Jeśli dodamy do tego grona Bartosza Iwana i Łukasza Madeja, Robert Warzycha ma argumenty, aby pokusić się w sobotę o zwycięstwo. W “tyłach” sytuacja Górnika wygląda coraz lepiej, a wyśmienitą formę prezentuje Pavels Steinbors. Trener skorzystać będzie mógł również z Seweryna Gancarczyka i Ołeksanadra Szeweluchina. Zgodnie z zawartą umową zabraknie Szymona Drewniaka, który jest wypożyczony z Lecha Poznań. To wskazuje, że do gry na pozycji defensywnego pomocnika wróci Radosław Sobolewski. Partnerem na środku defensywy będzie więc, ktoś z powracającej dwójki: “Szewa” lub “Garnek”.

Do pełni szczęścia w obozie Górnika brakuje tylko jeszcze powrotu do formy z jesieni Matusza Zachary. Jeśli napastnik pokaże to w sobotni wieczór na Bułgarskiej, a reszta kolegów zagra na poziomie pierwszej odsłony z minionych derbów, to szansę na korzystny wynik mocno wzrosną. Górnik na triumf w Poznaniu czeka już jedenaście lat! Ostatnia wygrana miała miejsce w sierpniu 2003 roku, a każda passa kiedyś musi się skończyć.

Łatwo wygrać przy Bułgarskiej nie będzie, bo Lech jest w gazie i to on będzie faworytem. “Kolejorz” wygrał cztery ostanie spotkania, strzelając aż 14 bramek. Poznaniacy śrubują też rekord 7 zwycięstw z rzędu na własnym podwórku. Jedyną rzeczą, która martwi fanów Lecha przed meczem z Górnikiem są problem kadrowe. Łukasz Teodorczyk, najlepszy snajper “Kolejorza”, zmaga się z urazem mięśnia biodrowo-lędźwiowego i wszystko wskazuje na to, że nie zobaczymy go w sobotę na boisku. Oprócz niego zabraknie również kapitana Lecha Huberta Wołąkiewicza, który pauzować musi za czerwoną kartkę w ostatnim ligowym meczu z Zawiszą. Choć poznaniacy odwoływali się od kary, komisja ligi podtrzymała swoją decyzję. Trzecim poważnym ubytkiem w drużynie Lecha jest brak podstawowego bramkarza Krzysztofa Kotorowskiego, który musi pauzować za nadmiar żółtych kartek.

Lech: Gostomski – Możdzeń, Arajuuri, Kaminski, Kędziora – Lovrencsics, Trałka, Linetty, Pawłowski – Hamalainen – Kownacki.

Górnik: Steinbors – Olkowski, Danch, Gancarczyk, Kosznik – Nakoulma, Sobolewski, Iwan, Gwaze, Madej – Zachara.

Źródło: Roosevelta81.pl
Foto: Roosevelta81.pl